Sprawozdanie? Łatwizna, ale po angielsku :D

Jak wiemy sprawozdanie jest łatwą formą wypowiedzi. Najczęściej piszemy je do planu ramowego lub szczegółowego.

Niedawno zmagałem się na angielskim z napisaniem właśnie sprawozdania. Nie jest to takie typowe, jak powinno być, ale możemy „dopisać” je do formy sprawozdania. Można je też dopisać do opowiadania, ale … ja uważam, że jest to sprawozdanie :D

Poprawne sprawozdanie powinno:

  • mieć trzy akapity,
  • zaczynać się dnia …,
  • używać się w  nim jednej formy czasownika :D

A to jest moje dzieło:
„My winter holidays”

Last winter holidays I spent in a very famous Polish town – Zakopane. I went there with my parents and my two cousins. We went there by train. The trip took ten hours.

When we got to Zakopane, the weather was beautiful. It was snowing, there was no wind and the Sun was shining.

When we got to the hotel, we went to the restaurant because we were hungry. Everybody was happy because the food in Zakopane was delicious.

Every day we went skiing or skating. Sometimes we went for a walk along the main street.

The hotel was excellent too. There was a disco downstairs, so we could go there every nigt.

We enjoyed our stay very much!

Opowiadanie – podsumowanie

OPOWIADANIE - podstawowa forma wypowiedzi narracyjnej prezentująca narastanie w czasie toku zdarzeń, opozycyjna wobec opisu. Gatunek ten może zawierać w sobie inne gatunki oraz dialogi.

(źródło: wikipedia.pl)

To już wiemy!

W opowiadaniu muszą się znaleźć trzy akapity, które „przedstawiają”

  • wstęp
  • rozwinięcie
  • zakończenie

W opowiadaniu (epice) o wydarzeniach opowiada narrator. Najczęściej jest to narracja trzecioosobowa (poszedł, zrobiła). Jeśli wstawiamy dialogi, powinny one być krótkie i zwięzłe. Oczywiście musimy pamiętać o poprawnym zapisie dialogu (wypowiedzi piszemy od myślników). Pamiętajmy, że zanim napiszemy dialog, musimy napisać zdanie wprowadzające (Obejrzała się za siebie i spytała.). Jeżeli mamy ułożyć opowiadanie do planu wydarzeń, uważnie czytamy każdy jego punkt. Nigdy nie zmieniamy kolejności wydarzeń (w planie jest, że Tomek świętował urodziny przed końcem roku szkolnego, a my w opowiadaniu piszemu odwrotnie – tak nie można!). Starajmy się dodawać do swoich opowiadań związki frazeologiczne, które znacznie podniosą walory naszych prac. Ponadto w opowiadaniu mogą się pojawiać opisy:

  • miejsc
  • wrażeń
  • uczuć
  • osób
  • przedmiotów

gdy decydujemy się na opis, ważne są przymiotniki oceniające.

Mam nadzieję, że dużo nauczyliście się dzięki tym wiadomościom i przykładom, które podawałem w poszczególnych wpisach. Uważam, że dział opowiadanie mamy już z głowy i wszystko wiemy. Jak obiecałem w najbliższych wpisach zajmiemy się sprawozdaniem. Podam wam nawet przykład sprawozdania z ferii zimowych napisany po angielsku. Proszę również o komentarze, które na pewno podniosą walory mojego bloga, który nie będzie dotyczył tylko j. polskiego, ale innych przedmiotów też. Będę też prowadził różne konfrontacje typu czy to jest dobre, czy to jest złe. Dowiecie się również wiele innych rzeczy, które ułatwią wam życie w szkole.

Opowiadanie, gdy mamy podany plan wydarzeń

Wczoraj dałem wam kilka wskazówek jak napisać opowiadanie z dialogiem. Teraz przyszedł czas napisać opowiadanie, gdy mamy podany plan wydarzeń. Pamiętaj! Zawsze uważnie czytaj wszystkie punkty planu. Nigdy nie zmieniaj kolejności zdarzeń, tzn. w planie mamy podane, że Jacek kupił żółwia po powrocie z ferii, a w naszym opowiadaniu jest inaczej – nie może tak być! Stosuj wyrazy wskazujące na:

  • kolejność zdarzeń, np. teraz, potem, później, następnie, tymczasem, na zakończenie, wtedy, wkrótce … itd.
  • miejcse zdarzeń, np. tutaj, tam, z tyłu, gdziekolwiek, byle gdzie, blisko, daleko, wokół, stamtąd, nisko … itd.
  • związki logiczne, np. jednak chociaż, ale, przede wszystkim, tak więc, w tym celu, z tego powodu, a więc … itd.

Wyżej podane związki można, a nawet trzeba stosować we wszystkich typach opowiadań. Dobrze jest też użyć od czasu do czasu jakiegoś związku frazeologicznego, np. Nogi miał jak z waty, a ciało trzęsło mu się jak galareta.

Na języku polskim zmagałem się z napisaniem opowiadania, gdzie miał podany plan ramowy, a ponadto miałem wstawić krótkie dialogi, które ożywiły tok narracji. Oczywiście musiałem je poprawnie zapisać, czyli zdanie wprowadzające i wypowiedzi zapisywane od myślników. Plan, któy miałem podany wyglądał tak:

  1. Zaginięcie kurtki.
  2. Posądzenie.
  3. Kłótnia kolegów.
  4. Bójka.
  5. Niebezpieczny cios.
  6. Przybycie pogotowia.
  7. Odnalezienie kurtki.
  8. Przeprosiny w szpitalu.

A to jest moje opowiadanie:

Bójka przez kurtkę

          To miałbyć kolejny zwykły dzień w szkole dla wzorowego Piotrka, lecz tak się nie stało. Każdy z was pewnie spyta, dlaczego? Jeśli chcecie się tego dowiedzieć, musicie się przenieść jaki tydzień wstecz.                                     

         Paweł Waliszok przyszedł do szkoły w swojej nowej kurtce Nike, która kosztowała około dwustu złotych. Jego niezbyt bogaty zamożny kolega Piotrek bardzo zazdrościł mu nowej zdobyczy. Pod koniec pierwszej lekcji klasa chłopców odłożyła plecaki oraz wszystkie rzeczy obok sali gimnastycznej i wyszła na przerwę, a tutaj miał zostać tylko dyżurny, którym był Piotrek. W trakcie przerwy Paweł przyszedł pod salę po kutrkę, ponieważ zrobiło się chłodno. Zobaczył, że jego kurtki nie ma, chwilę pomyslał, a po 10 sekundach rzucił oskarżenie na dyżurnego:

- To ty złodzieju ją ukradłeś!

- Zgłupiałeś już do reszty? – odpowiedział mu chłopiec.

- Ja zgłupiałem?! – oburzył się – Dam sobie rękę uciąć, że ty biedaku to zrobiłeś.

Piotrka bardzo to zabolało, nie wiedział jak odreagować i zaczął bójkę ze zadumanym w sobie egoistą. Tymczasem ten uderzył go z całej siły w nos. Wtedy dopiero polała się krew. Wtem wszedł nauczyciel z resztą klasy.

- Co tu się wyprawia? – krzyknął – Szybko Wojtku idź do pielęgniarki, aby zadzwoniła po pogotowie i szybko tu przyszła. – rozkazał chłopcu.

Pielęgniarka nie widziała co robić, na szczęście szybko przyjechała karetka i zabrała Piotrka. Po jakimś czasie Paweł poszedł do pani dyrektor i jej wszystko wyjaśnił, a ta pokazała mu kurtkę i spytała:

- To ona?

- Tak – odpowiedział młody Wabiszok.

- Pan woźny znalazł ją w sali 24, czyli tsm gdzie mieliście pierwszą lekcje – wyjaśniła.

Na koniec dnia Paweł pojechał do szpitala, któy był blisko jego domu.

       Obaj chłopcy się przeprosili i ostatecznie zostali przyjaciółmi. Oczywiście nie uniknęli kary, ale się opłacało, bo teraz żadna kurtka ich nie rozdzieli. Takie przygody jak ta uczą cierpliwości oraz tego, żeby nie wyciągać pochopnych wnisków.

KONIEC

 Opinie proszę podawać w komentarzach, a następny wpis będzie podsumowywał tego, co dowiedzieliśmy się o opowiadaniach i zaczniemy pisać sprawozdanie nawet w języku angielskim.

Pozdrawiam :)

 

 

Jak napisać opowiadanie z dialogiem?

Opowiadanie - użytkowa forma wypowiedzi, którą potrafi napisać każdy uczeń po trzeciej – czwartej klasie. Napisać zwykłe opowiadanie nie jest trudno, ale jeśli mamy wstawić do niego dialog, pojawia się problem. Dialogi w opowiadaniu muszą być poprawnie zapisane, tzn. musi pojawić się zdanie wprowadzające (Wtedy zjawił się lis), każdą wypowiedź zaczynamy pisać od myślnika. Ponadto najlepiej jest, kiedy dialogi są krótkie, zwięzłe i rzeczowe.

Niedawno na kółku z języka polskiego zmagałem się z napisaniem opowiadania z dialogiem.

PIES NICZYI

         Dzień dobry! Nazywam się Super Doger, pochodzę z krainy psów i jestem psim SUPERBOHATEREM. Przyjechałam do waszej szkoły na prośbę jednego ucznia Mikołaja Kaszaka. Chciałbym Wam opowiedzieć pewną przygodę, która na zawsze odmieniła moje życie.

         Nie od zawsze byłem takim zadbanym psem. Na początku mojego żywota nie miałem takiego beztroskiego życia, ponieważ moi właściciela znęcali się nade mną. Bili mnie codziennie. Pewnego razu przyszła do mojego domu Opieka Społeczna i zabrała mnie do schroniska. Tam dopiero było mi źle. Wszystkie psy traktowały mnie jak śmiecia. Byłem wyrzutkiem, nie miałem ani jednego przyjaciela, lecz jakoś musiałem żyć. Kiedyś doszedł do nas nowy pies. Inni natychmiast zrobili mu otrzęsiny. Kazali mu jeść najobrzydliwsze rzeczy. Już nie chcę nawet wspominać jakie, acz kol wiek ten nic sobie z tego nie robił. Zachowywał się jakby było mu to obojętne. Ciekawiła mnie jego historia i to dzięki czemu trafił do schroniska, wręcz nie dawało mi to spać. Pewnej nocy wślizgnąłem się do jego budy i poprosiłem o szczerą rozmowę. Opowiedział mi, że pochodzi z tajemniczej krainy psów i przyjechał tu z pewną misją. Polegała ona na tym, że musi wrócić do domu z następcą tronu i jednym z największych bohaterów na świecie. Szczerze mówiąc tak mi się chciało śmiać, że myślałem, że obudzę całe schronisko. Po uspokojeniu śmiechu spytałem:

–               Jak chcesz niby go znaleźć ?

–               Sam się znajdzie – odpowiedział. – Dokona się rzeczy szlachetnej i już będę wiedział, że to on.

Po paru minutach wróciłem  do swojej budy i zasnąłem . Na drugi dzień obudziły mnie jakieś hałasy dochodzące z dworu. Szybko wyskoczyłem i ujrzałem coś niesamowicie strasznego. Starsze psy gryzły mojego nocnego kumpla. Tak go gryzły, że krew tryskała mu z każdej strony. Pomyślałem dosyć i powiedziałem:

–               Zostawcie go natychmiast!

–               Uuu… patrzcie, następny wyrzutek prosi się o karę – powiedział jeden z nich.

Bez namysłu rzuciłem się na niego i pokazałem kto tu rządzi, reszta stała na baczność, a ich ofiara wypowiedziała tylko dwa słowa:

–               Znalazłem go

Wtem na niebie pojawił się olbrzymi statek kosmiczny i zabrał nas do krainy psów.

         Teraz wiodę cudowne życie w krainie psów, a ponadto jestem Super – bohaterem. Ta przygoda nauczyła mnie, że zawsze trzeba pomagać innym, bezgranicznie na konsekwencje.

KONIEC

Opinie proszę podawać w komentarzach. Za błedy z góry przepraszam.

A jutro podam wam jak napisać opowiadanie, gdy mamy podany plan ramowy.

POZDRAWIAM :D

Słowo Daję 2010/2011

Słowo Daję – wojewódzki konkurs przedmiotowy dla szkół podstawowych

W roku 2010/2011 udało mi się zdobyć 3 miejsce w tym właśnie konkursie.

Składał się on z dwóch etapów:

1- etap szkolny

2-etap wojewózki

Na etapie wojewódzkim udało mi się zdobyć trzecie miejsce spośród 56 osób, choć nie było łatwo. Podzielony był on na dwie części. Do drugiej części (części ustnej) zakwalifikowały się osoby, które uzyskały największą liczbę punktów z części pierwszej (pisemnej). Według mnie część druga była trudniejsza, ponieważ po wylosowaniu tematu mieliśmy 30 min. na przygotowanie wypowiedzi, którą zaprezentujemy przed publicznością. Temat, z którym się zmagałem to: W NAGRODĘ ZA ŚWIETNE WYNIKI W NAUCE BABCIA PODAROWAŁA CI STARE PIANINO. OPOWIEDZ JEGO HISTORIĘ.

O to moja wypowiedź:

       Cześć, a właściwie dzień dobry. Mam na imię Mikołaj i jestem zwykłym nastolatkiem, który chodzi do szkoły, lubi śpiewać i grać na pianinie. W zeszłym roku rodzice wygrali trochę w TOTO LOTKA, chcieli kupić mi nawet nowe pianino, ale moja cudowna babcia zaoferowała się, że za wspaniałe wynika w nauce odda mi swoje stare, którego od dawna nie wykorzystywała. Na początku nie chciałem na nim grać. Dziwicie mi się? To pianino miało chyba ze 60 lat, ale w końcu się do niego przekonałem. Jeśli chcecie się dowiedzieć jak do tego doszło, to przenieście się ze mną jakiś czas wstecz.

         Stało się to w wakacje. Moi rodzice byli akurat umówieni ze znajomymi na potańcówkę w rytmach lat 80. Miały być grane największe przeboje zespołu ABBA, ale szkoda teraz o tym opowiadać. Gdy zatrzasnęły się drzwi od taksówki, w której jechali rodzice, babcia od razu spytała jak mi się gra na nowym instrumencie. Zamurowało mnie, bo nie mogłem okłamać kobiety, która tak wiele dla mnie zrobiła, a z drugiej strony nie chciałem sprawić jej przykrości. W końcu powiedziałem prawdę, a mianowicie, że nie gram na nim, ponieważ jest stare i mi się nie podoba. Babcia jakby wcale się nie zdziwiła tym co mówię, nie zdenerwowała się, a wręcz przeciwnie poprosiła mnie do drugiego pokoju i opowiedziała niezwykłą historię, historię tego pianina. Okazało się, że dostała je od swojego pierwszego męża, który zginął podczas II wojny światowej. Nawet nie wiecie dopiero teraz głupio zrobiło. Powiedziała jeszcze, że dzięki niemu jest tu przy mnie, ponieważ Rosjanie porwali ją i grozili jej śmiercią, ale uratowało ją, że tylko przy muzyce, którą grała zasypiała jedna z córek ważnego generała rosyjskiego. Poza tym przy tym utworze rodziłem się ja oraz moja mama, a babcia za przysłowiowe Chiny nie chciała powiedzieć co to za piosenka. Tego samego wieczoru zasiadłem przy pianinie i zacząłem grać melodię, która już od dawna siedziała mi w głowie, ale jakoś prędzej nie było okazji, żeby jej zagrać. Po chwili weszła babcia i powiedziała, że to jest właśnie ta niezwykła, ta magiczna melodia, a był to jeden z mazurków Fryderyka Chopina. Chyba nie muszę mówić kim on był.

         Teraz już wiem, że chociaż stare rzeczy nie mają wartości pieniężnej, to mają wartość, która jest najważniejsza w życiu człowieka, a mianowicie wartość historyczną, z której się dowiadujemy o przodkach i o historii swojej rodziny.

KONIEC

I co? Podoba wam się? Odpowiedzi piszcie w komentarzach :)

 

Uzasadnienie wyboru na najlepszego wychowawcę

Jak wiemy ruszyła kolejna edycja konkursu na WYCHOWAWCĘ ROKU 2011.

Na swoich ulubieńców możemy głosować na stronie internetowej :

www.szkolabezprzemocy.pl/wychowawcaroku2011

O to przykład uzasadnienia, które trzeba podać wypełniając formularz:

Pan …………. jest osobą bardzo kontaktową i można z nim porozmawiać na wszystkie tematy. Jest osobą młodą co czyni go lubianym w całej szkole. Na zajęciach pozalekcyjnych z panem ………….. wykorzystujemy dużo elektroniku, np. komputery, rzutniki multimedialne, wizualizery i wiele innych rzeczy. Sądze, że jego metody nauczania zasługują na to, żeby nazwać go WYCHOWAWCĄ ROKU 2011.

Opis kartki pocztowej w moim wykonaniu :P

                Ku niebu

    Opisuję reprodukcję obrazu „DZBANKI”, którego autorem jest Krzysztof Kosowski. Autor tego dzieła jest osobą niepełnosprawną, więc zostało one namalowane ustami.

    Tematyką malunku dzbanki, które możemy dostrzec w prawie każdym miejscu. Na planie pierwszym widnieje niebieski strach na wróble, który trzyma w ręcę lampkę, a naowie ma założony biały lejek. Po jego lewej stronie stoi piramidaożona z dzbanków o różnej wielkości i w różnych kolorach. Z jednego z nich wylatuje niewielki, biały gołąb, za którym ciągnie się para. Natomiast na planie drugim możemy zauważyć gałęzie wyrastające z ziemii oraz świecące babie lata. Czubki niektórych gałęzi przykryte czajnikami w odcieniach granatu. Kilka czajników jest popękanych i leżą one na ziemii. Tłem tego obrazu jest ciemnoniebieskie niebo, na którym jest napis szczęśliwego nowego roku i niewielki, świecący dziadek mróz. Możemy wnioskować, że skoro świeci to zastępuje księżyc. Kolorystyka malunku jest według mnie uboga i nieciekawa, ponieważ przeważają na niej barwy zimne, a nawet możemy powiedzieć, że dołujące. W większości jest to kolor ciemnoniebieski, ale też takie kolory jak biały i ciemnozielony. Nastrój dzieła jest ponury i przygnębiający. Myślę, że to wina kolorystki, która jak wspomniałem wcześniej nie jest zbyt ciekawa.

    Mnie osobiście ten obraz się nie podoba, ponieważ wolę barwy ciepłe i jaskrawe. Ale jeśli miałbym ocenić to jak jest on namalowany to moja ocena byłaby zapewne inna, bo widać, że autor się bardzo postarał.

Konkursy, a net :)

Wiele konkursów?

Wielu z Was myśli, że uczeń, który bierze udział w wielu konkursach czy ma dobre oceny jest kujonem. Jesteście w wielkimęęędzie ;-) Sam jestem taką osobą i nie uważam się za kujona!

Ostatni miesiąc (grudzień) był dla mnie trudny, prawie cała moja klasa obijała się w SQL, a ja chodziłem, a właściwie jeździłem na konkursy o to mój krótki harmonogram :

  • 15.12 – etap rejonowy wojewódzkiego konkursu przyrodniczego w Obrowie
  • 16.12 – etap rejonowy wojewódzkiego konkursu matematycznego w Inowrocławiu
  • 17.12 – etap rejonowy wojewódzkiego konkursu j. polskiego w Bydgoszczy

I co nie jestem kujonem jestem po prostu człowiekiem, który jest ciekawy świata i siebie oraz chcę coś w życiu osiągnąć, a sądzę, że konkursy mi w tym pomogą 8-) Choć przeszedłem dalej tylko w jednym konkursie, ale bardzo mi pomógł w tym Internet. Było w nim wszystko, testy i zadania przygotowawcze. Internet dużo starszych osób uznaje go za skazę ☻, ale net to nie tylko coś złego. Jeśli mądrze się z niego korzysta to pomoże nam w ważnych sprawach, takich jak konkursy ;D

Mikołaj :)

Subskrybuj kanał RSS

Co dziś za dzień?

Marzec 2017
P W Ś C P S N
« maj    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Kto co mówi :)

RSS BLOG Szkoły z Klasą 2.0

Kategorie


css.php