26 lut 2012

Nie wstydzę się Jezusa

Wielu z nas często wstydzi się wiary w Pana Jezusa. Gdy rozmawiamy, temat naszej wiary jest często omijany lub lekceważony. Dziś napiszę o akcji „Nie wstydzę się Jezusa”. Akcja ta zachęca nas do otwartego wyznawania swojej wiary i do tego, byśmy nie wstydzili się Jezusa.

Wiara chrześcijańska nie jest powodem do wstydu, o czym wie wiele znanych i sławnych osób, np. Agnieszka Radwańska, Kuba Błaszczykowski oraz Przemysław Babiarz. Ich wypowiedzi możesz przeczytać na naszej gazetce szkolnej, wiszącej obok sali nr. 8 oraz na stronie internetowej  http://www.mt1033.pl/ . Można tam znaleźć więcej informacji o akcji oraz komentarze i wypowiedzi osób ją popierających.

Tak reklamują akcję jej twórcy:

Akcja „Nie wstydzę się Jezusa” ma na celu obudzić sumienia Polaków. Młodych i dojrzałych. Stań do walki z samym sobą! Ze wstydem i obojętnością. Zdecydowanie opowiedz się za Jezusem i własną postawą nakłoń innych do odważnego wyznania wiary.

Chcesz podjąć walkę ze złem w swoim otoczeniu? Daj świadectwo
zamów symbol akcji: brelok „Nie wstydzę się Jezusa” (otrzymasz go bezpłatnie)
i noś go w widocznym miejscu. Na awersie breloka widnieje Krzyż i hasło „Nie wstydzę się Jezusa”.Na jego rewersie – cytat z Ewangelii wg św. Mateusza, który stał się mottem akcji:

„Kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem” (Mt 10,33).

I ty możesz dołączyć do akcji „Nie wstydzę się Jezusa”. Zamów brelok i noś go w widocznym miejscu!

 Karol

źródło: www.mt1o33.pl

04 lut 2012

Walentynki – czyli o świętym Walentym słów kilka

14 lutego obchodziliśmy Walentynki. Jest to święto zakochanych, kochających i wszystkich tych, którzy kogoś kochają. Wiąże się z tym kilka różnych i miłych zwyczajów, np. wysyłanie walentynek lub obdarowywanie się prezentami…

O samych Walentynkach wiemy sporo, ale jakie wiadomości posiadamy o patronie tego dnia, o świętym Walentym? Co mówi o nim historia? Przeczytajcie, a dowiecie się.

Święty Walenty był biskupem Ternii w Umbri. Żył w III w. O jego dzieciństwie i młodości wiemy niewiele. Za czasów prześladowań w Rzymie wraz ze św. Mariuszem asystował  męczennikom prowadzonym na egzekucję.

Wkrótce sam trafił pod sąd. Prefekt Rzymu próbował zmusić go za pomocą kijów do wyrzeknięcia się Chrystusa, jednak dzielny biskup nie poddał się. Zdesperowany dręczyciel nakazał wtedy ścięcie świętego. Nastąpiło to 14 lutego 269 r. Wtedy też obchodzimy pamiątkę tego męczennika.

Istnieje też inna wersja historii śmierci kapłana. Według niej św. Walenty został wtrącony do więzienia, gdyż udzielał ślubów legionistom. Było to wtedy zabronione, ponieważ ówczesny władca uważał, że nieżonaci żołnierze walczą dużo lepiej, od tych mających rodziny.

Św. Walentego pochowano w Rzymie przy via Flaminia. Nad jego grobem papież Juliusz I kazał wybudować bazylikę ku jego czci. Sanktuarium stało się jednym z pierwszych miejsc pielgrzymkowych. Kult świętego szybko objął całą Europę.

Św. Walenty jest patronem zakochanych i kochających, a także osób cierpiących na ciężkie choroby, a szczególnie na epilepsję (czyli padaczkę).

Na temat świętego istnieje wiele podań. Jedno z nich mówi, że gdy biskup przebywał w więzieniu uzdrowił niewidomą córkę strażnika. Dzięki temu na chrześcijaństwo nawróciła się cała jej rodzina. Istnieją też inne legendy opowiadające o świętym Walentym. Można je znaleźć np. tu http://ansze04.blox.pl/2009/01/Legendy-o-sw-Walentym.html

Ola

Źródło: http://brewiarz.pl/czytelnia/swieci/02-14b.php3

30 sty 2012

Znany hokeista

          Paweł Łukaszka był w naszej szkole. Mieliśmy okazję z nim się spotkać i porozmawiać. A czy wiecie kim on jest?
          Urodził się 6 lutego 1962 roku w Nowym Targu. Polski hokeista, grający na pozycji bramkarza. W wieku 19 lat uznawany za najlepszego bramkarza hokejowego. 27-krotny reprezentant kraju. Uczestnik zimowych igrzysk olimpijskich 1980 roku.
          Wstąpił do seminarium duchowego i został wyświęcony na kapłana w 1987 roku. W rocznice 60-lecia Iskry Krzęcin świętowaną dnia 19 lipca 2008 roku odprawił Mszę świętą podkreślając w homilii rolę sportu w budowaniu postaw ludzkich. Dnia 15 września 2005 roku z okazji otwarcia hali sportowej w Zelczynie odprawił Mszę świętą wraz z księdzem tutejszej parafii Zdzisławem Budkiem. Były hokeista wygłosił ciekawe kazanie, w którym dominowało echo osobistych wspomnień z czasów sportowej aktywności. Celebrację religijną zakończyło poświęcenie hali.

Dawid


23 lis 2011

Święty Marcin

Każdemu z was 11 listopada kojarzy się na pewno z Świętem Niepodległości. I słusznie, chociaż warto wiedzieć, że dla mieszkańców Poznania ten dzień ma też inny, szczególny wyraz. Otóż w tym dniu poznaniacy czczą św. Marcina .

Kim był i kiedy żył św. Marcin ?

Święty Marcin urodził się ok. 316 r. w węgierskiej miejscowości Pannonii. Rodzice Marcina byli poganami, jednak chłopiec już w wieku 10 lat wpisał się na listę katechumenów (osób, które przygotowują się do Chrztu Św.), jednak to nie znalazło aprobaty u jego rodziców.

Od 15 roku życia służył w wojsku, jednak po przyjęciu Chrztu Św. w 339 roku wystąpił z niego.  Po powrocie do domu i nawróceniu swoich rodziców na chrześcijaństwo, święty udał się do francuskiego miasta Poitiers i poprosił tamtejszego biskupa o przydzielenie mu pustelni.

Sława życia i cudów świętej mnicha rozniosła się po całej okolicy. Kapłani i wierni skłaniali go więc by zasiadł w stolicy biskupskiej (w Tours) i tak 4 lipca 371 r. otrzymał święcenia kapłańskie i został biskupem. Na swoim stanowisku zasiadał 26 lat. Bywał jednak cały czas poza domem, wśród swoich wiernych, którym bardzo pomagał. Zmarł 8 listopada 397 lub 401 roku, a został pochowany  dnia 11 listopada. Wtedy też obchodzimy jego wspomnienie.

Istnieje wiele legend o tym świętym, Jedną z nich jest opowieść o tym, jak św. Marcin podzielił się z ubogim żebrakiem swoim płaszczem. W nocy przyśniło mu się, że Chrystus odziany w połowę jego płaszcza mówi aniołom: „Patrzcie, jak mnie Marcin katechumen przodział”.

Inne podanie wyjaśnia, dlaczego w dzień św. Marcina je się tradycyjne świętomarcińskie rogaliki i gęsinę. Podobno, gdy wbrew swej woli, został wybrany na biskupa Tours, zaczął  uciekać przed posłańcami mającymi poinformować go o tym zaszczycie.  Postanowił ukryć się przed nimi w komórce z drobiem. Jednak gęsi ani myślały siedzieć cicho i głośnym gęganiem zdradziły kryjówkę Marcina. Od tej pory gęsi za karę mają być podawane na stole.

Rogaliki świętomarcińskie mają inną historię. Pojawiły się one ponoć na odpuście w parafii św. Marcina. Jeden z poznańskich cukierników, odpowiadając na apel proboszcza parafii proszącego o dary dla biednych, upiekł ich aż 3 blachy i przyniósł pod kościół. Potem dołączyli do niego inni. Już wkrótce stało się to tradycją.

Po olbrzymiej porcji informacji i legend, czas na coś dużo strawniejszego : zdjęcia !!!

źródło:

http://zadane.pl/zadanie/3038161




18 lis 2011

Witamy na naszym blogu !!!

Cześć wszystkim!
     Nazywamy się Karol, Dawid i Ola. Chodzimy do klasy 6B. Każdy z nas lubi co innego: Karol i Dawid uwielbiają piłkę nożną, a Ola zwierzęta. Od dziś będziemy prowadzic bloga o tematyce religijnej. Postaramy sie tu opisać ważne wydarzenia związane z tym, co duchowe. Mamy nadzieję, że nasz blog będzie wam się podobał.

Do następnego wpisu!
Karol, Dawid i Ola

css.php