ETNOPIECE – PODSUMOWANIE

 

Relacja z projektu „Śląsk – tu mieszkam” i działań związanych z blogiem ETNOPIECE

W roku szkolnym 2004/2005 zrealizowałam projekt „Rok śląski”. Efektem pracy był album, prezentujący zwyczaje i obyczaje śląskie, wykonany przez uczniów kl. Ic, Id. Praca zdobyła wyróżnienie w konkursie regionalnym zorganizowanym przez MOK i Muzeum Miejskie w Żorach. Następnie zorganizowałam wystawę dla środowiska lokalnego połączoną z prezentacjami uczniów i prelekcją gościa specjalnego – pana Marka Szołtyska. Obecnie kontynuuję tematykę regionalną, jednocześnie kształcąc umiejętności dziennikarskie uczniów zdobyte podczas udziału w projekcie JUNIOR MEDIA – redagujemy e-gazetę „Głos zza Pieca”.

 

JUNIOR MEDIA to ogólnopolski projekt edukacyjny dzienników regionalnych Polskapresse i Wydawnictwa Pedagogicznego OPERON skierowany do szkół – uczniów i nauczycieli.

Oto zespół prowadzący blog ETNOPIECE,
uczestniczki i opiekun szkolnego programu ETNOLOG – zaloguj się na ludowo!

 

 

Uczennice, pracując metodą projektu, odkrywały lokalną kulturę, tradycje i zwyczaje, a następnie dokumentowały swoją pracę poprzez teksty, zdjęcia i filmy. Efekty pracy prezentowały w internecie. Dzieliły się swoimi osiągnięciami nie tylko z osobami w najbliższym środowisku, w zespole dziennikarskim, ale opisywały swoje odkrycia na prowadzonym blogu ETNOPIECE. Ich osiągnięcia były prezentowane szerszemu gronu odbiorców. W ten sposób młodzież rozwijała umiejętności dziennikarskie (wyszukiwanie informacji, selekcja materiałów, wywiady z różnymi osobami, kształcenie sprawności redagowania tekstów, praca z komputerem, wykonywanie zdjęć, robienie prezentacji i filmu, komunikacja interpersonalna i drogą elektroniczną), które nabyła w projekcie JUNIOR MEDIA.

Etnolog to znakomity sposób do nawiązania rozmowy z bliskimi, rówieśnikami i ze starszymi ludźmi. Sposób poznania swojego najbliższego otoczenia, miejsca, w którym żyję, regionu – Śląska. To również okazja przypomnienia sobie o tradycyjnych potrawach i roli kuchni jako serca śląskiego domu,  które było centrum życia rodzinnego. Projekt był też pretekstem do kultywowania gwary śląskiej. Młodzież biorąca udział w projekcie uczęszcza do Gimnazjum im. Ziemi Śląskiej w Piecach, którego szczególną rolą jest pielęgnowanie dziedzictwa naszych przodków.

Uczniowie na bieżąco prowadzili blog ETNOPIECE, biorąc udział w grze EtnoBingo. Komentowali wpisy rówieśników na własnym blogu i innych. Ponadto zbierali materiały, przygotowując projekt „Śląsk – tu mieszkam”. W ramach tego zadania wyszukiwali i gromadzili informacje oraz zdjęcia na temat gminy Gaszowice, czyli miejscowości: Czernica, Gaszowice, Łuków Śląski, Piece, Szczerbice.Oto niektóre ze zdjęć publikowanych na blogu i prezentowanych na wystawie.

Zameczek w Czernicy

Kościół w Gaszowicach

Pomnik na pamiątkę poległym żołnierzom

Kamienica w Piecach

Opisali historię gminnych szkół podstawowych, których są absolwentami oraz dzieje gimnazjum, do którego uczęszczają. Tekst zilustrowali zdjęciami.

ŚLĄSK – TU MIESZKAM

Podsumowaniem szkolnego projektu zatytułowanego „ŚLĄSK – TU MIESZKAM” była wystawa fotograficzna. 20 maja br. rodzice podczas spotkań klasowych z wychowawcami mieli okazję obejrzeć zdjęcia wykonane przez zespół koła dziennikarskiego i fotograficznego. Następnego dnia wystawę odwiedziła młodzież naszego gimnazjum z nauczycielami.

Uczniowie zaprezentowali zdjęcia przedstawiające zabytki i krajobrazy gminy Gaszowice.

Można było zobaczyć kuchnię śląską – fotografie wykonano w izbie regionalnej
w SP w Czernicy i Muzeum w Rybniku oraz podczas warsztatów z etnografem.

Przedstawiono także reportaż fotograficzny z gminnych dożynek.

Wkrótce wystawę można będzie zobaczyć w bibliotekach naszej gminy i Bibliotece Publicznej Miasta Rydułtowy.

Zapraszamy,
uczestniczki projektu z opiekunem

 

Kuchnia śląska

Kuchnia stanowi w większości domów centrum życia rodzinnego.

Kiedyś na Śląsku kuchnia była najważniejszym pomieszczeniem w domu, ponieważ tam skupiało się życie całej rodziny. Była to obszerna izba, w której stał solidny stół z krzesłami. Ważnym obiektem był piec zrobiony z kafli i wyposażony w piekarnik z paleniskiem. Na ścianach wisiały przybory kuchenne. W kuchni znajdował się też duży kredens, gdzie przechowywano naczynia i żywność. Podczas posiłków każdy miał swoje miejsce przy stole.

 

Rodzice kontrolowali zachowanie dzieci, które miały zjeść posiłek do ostatniej łyżki. Gospodyni, rozpoczynając krojenie nowego bochenka chleba, czyniła znak krzyża.

Szczególnie traktowano niedzielny obiad, który spożywano w samo południe. Niezmiennie składał się z rosołu z makaronem własnego wyrobu, pieczeni lub rolady z kluskami, zołzy, modrej kapusty i kompotu.

W piątek ze względów religijnych posiłki nie obejmowały mięsa – musiały być postne. W ciągu tygodnia jadano żur, wodzionkę, kartoflankę, grochówkę, krupnioki i jajecznicę. Nieodłącznym elementem drugiego dania były ziemniaki, często jedzone z maślanką.

Pierwszą potrawą podawaną na wigilijny stół była konopiotka gotowana na mleku z ziaren konopi. Obecnie w miejsce konopiotki gotuje się zupę rybną, grzybową lub barszcz. Drugą tradycyjną potrawą była moczka, sporządzana z piernika, bakalii i owoców. Przygotowywano także makówki. Nie mogło zabraknąć pieczonego karpia lub fileta, śledzi opiekanych w zalewie octowej, kapusty z grzybami i kompotu z pieczek.

Na Wielkanoc tradycyjnymi ciastami, które się wypieka są babki drożdżowe, kołacze z serem i makiem oraz jabłecznik.

Jednym ze starodawnych zwyczajów na Śląsku było świniobicie. To ruchome święto, które odbywało się na jesień. W tym dniu gospodarz zapraszał bliską rodzinę i znajomych, aby spożywać świeże wyroby, m.in. krupnioki, żymloki, pasztet, salceson. Wyrabiano także swojskie kiełbasy, które spożywano w późniejszym okresie.

Tak w skrócie wygląda obraz kuchni Górnego Śląska oraz związane z nią zwyczaje.

W niejednej śląskiej rodzinie tradycja i kultura obowiązuje po dzień dzisiejszy.

 Kilka śląskich przysmaków.

Wodzionka – zupa, którą przyrządza się z czerstwego chleba i czosnku. Składniki, po rozdrobnieniu, zalewane są wrzątkiem a następnie całość jest doprawiana solą.

Zołza – sos

Karminadle – są to małe, okrągłe i lekko spłaszczone kotlety przygotowywane także z mielonego mięsa wieprzowego lub wieprzowo-wołowego.

Hekele – śląska potrawa sporządzana na zimno z wymoczonego i pokrojonego śledzia oraz ugotowanego jajka, ogórka kiszonego, cebuli, z dodatkiem pieprzu i musztardy. Najczęściej podawana z pieczywem.

Kreple – pączki z pulchnego ciastka drożdżowe z mąki pszennej w kształcie nieco spłaszczonej kuli. Nadziewane są zazwyczaj marmeladą.

 Szpajza -to tradycyjny śląski deser przygotowywany zazwyczaj na uroczyste okazje.

tekst: Klaudia Czupryniak

zdjęcia kuchni śląskiej wykonane w SP w Czernicy:
M. Gembalczyk, K. Cichy, zdj. archiwalne

zdjęcia kuchni śląskiej w Muzeum w Rybniku :
archiwum

Bibliografia:
Marek Masarczyk: Szczerbice, Szczerbice 1998 r. str.68-69.

 

Zabytki przemysłowe: szyb „Cila” i „Erbreich”

W naszej okolicy znajdują się dwa ciekawe zabytki, na które warto zwrócić uwagę.

Pierwszym z nich jest szyb Cecylia kopalni KWK “Rydułtowy” z lat 1909/10, inaczej zwany „Cilą” lub też „Tzilą”. Rok powstania szacuje się na XIX – XX wiek. Obecnie „Zespół szybu wentylacyjnego II” jest archaiczny, nieaktywny i przestarzały. Obiekt znajduje się na terenie Czernica-Piece, na polu górniczym. Mimo iż w czasie prac kopalnianych w 1849 r. natknięto się na wodę na 40. poziomie, zakład ten nie został uruchomiony. „Zespół szybu wentylacyjnego II” wszedł w skład Skonsolidowanej Kopalni „Charlotte” w 1890 r. Na terenie kopalni zachowały się: nadszybie z wieżą wyciągową, budynek maszynowni, budynek rozdzielni i transformatora, budynek napędu wentylatora z wentylatorem, budynek mieszkalny oraz budynek łaźni z 1920r. W latach 90. XIX wieku szyb Cecylia pełnił funkcje wentylacyjne dla szybu „Erbreich”, który z nim sąsiaduje. Dzisiaj w „Zespole szybu wentylacyjnego II” znajduje się zakład stolarski.

Drugim zabytkiem jest szyb „Erbreich”. Obiekt ten powstał w latach 1851-1853 i nosił nazwę ówczesnego królewskiego starszego radcy górniczego. Obecnie nazywany jest Zespołem szyb wentylacyjnego I ,,Czernica” i należy do KWK „Rydułtowy”. Erbreich znajduje się na terenie Czernicy i jest jednym z najstarszych zakładów górniczych w rejonie Rybnika. W skład obiektu wchodzą: szyb wentylacyjny, maszyna wyciągowa i rozdzielnia elektryczna. Na jego teren nie można wejść, gdyż jest częścią kopalni.
Oba obiekty posiadają duże walory architektoniczne, są ciekawym przykładem architektury przemysłowej i  stanowią jedne z najbardziej interesujących zabytków naszej okolicy.

opracowanie i zdjęcia:
Agnieszka Iwańska

Źródło:
•Cecylia: http://eksploratorzy.com.pl/viewtopic.php?p=25379 http://www.turystyka.subregion.pl/obiekt/szczegoly/kwk_rydultowy__zabytkowa_kopalnia_cecylia,2230 http://www.scdk.pl/new/images/stories/technika.pdf
•Erbreich: http://www.charlotte.yoyo.pl/erbreich.htm
http://www.nowiny.rybnik.pl/artykul,29254,napisali-do-nas-dzieje-szybu-erbreich.html

 

 

Szkoła Podstawowa im. Zygmunta Biernackiego w Szczerbicach

 Niedaleko mojej miejscowości znajduje się szkoła w Szczerbicach. W Polsce jest mnóstwo placówek edukacyjnych i pewnie większość osób nawet nie spogląda na te obiekty. Zapewne myślą, że to nic ciekawego. Budynek podobny do wielu  innych. Obojętnie więc go mijają. Jednak dla absolwentów jest ona źródłem wspomnień. Mimo iż liczy dopiero czterdzieści osiem lat,  to niektórzy z nostalgią wracają do czasów, kiedy do niej uczęszczali.  Bo ta szkoła to nie tylko mury, ale przede wszystkim ludzie. Niezapomniane przyjaźnie, odkrywanie świata nauki dzięki nauczycielom, którzy umiejętnie przekazali swoją wiedzę uczniom.

Myślę, że ta szkoła jest ważna dla wszystkich mieszkańców Szczerbic, gdyż dzięki ich inicjatywie powstało to miejsce. Szczerbiczanie zjednoczyli się i postanowili wspólnie zadbać o przyszłość swoich dzieci. Taka postawa jest godna podziwu. Kto w dzisiejszych czasach potrafi działać dla dobra ogółu? Coraz częściej zanika chęć przynależności do tradycji i kultury w miejscowościach. Właśnie dlatego ta szkoła jest symbolem pragnienia umocnienia więzi między mieszkańcami tej wsi.

W dużych miastach ludzie nie przywiązują wagi do miejsc związanych z przeszłością. Trzeba sobie jednak uświadomić, jak ważna jest dla nas historia. Właśnie dlatego mieszkańcy Szczerbic patronem swojej szkoły wybrali Zygmunta Biernackiego, który zginął zamordowany przez hitlerowców w 1945 r.

W  tej szkole cały czas coś się dzieje. Tutaj nie można się nudzić. Konkursy i zabawy to tylko jedne z nielicznych atrakcji, zresztą tak jak w całej gminie Gaszowice. Dodatkowo za pomocą programu e-Twinning szkoła kontaktuje się przez internet z innymi ośrodkami edukacyjnymi z różnych krajów, realizując ciekawe projekty. Podążają z duchem czasu, wcielając w życie technologie informacyjne. Również pod względem wyposażenia szkoła nie odbiega od miejskich standardów. Na terenie placówki znajduje się biblioteka oraz świetlica. Działa tam między innymi szkolny klub europejski, a uczniowie mogą się realizować w samorządzie szkolnym. Natomiast rodzice przedstawiają swoje propozycje działań podczas spotkań rady rodziców.

Szkoła posiada również nowoczesną salę gimnastyczną, która powstała całkiem niedawno. Jest teraz obiektem rekreacyjnym dla całej wsi. Odbywa się tam na przykład coroczna olimpiada przedszkolaków zwana „Przedszkoliadą”. Skupia ona zdolne dzieci z całej gminy, które konkurują ze sobą w zawodach sportowych.

Czasem lepiej uczęszczać do zwykłej szkoły, która w naszych oczach urośnie do rangi najlepszej, niż chodzić do najsłynniejszej w Polsce i zapamiętać jedynie szare mury budynku. Szkoła w Szczerbicach to placówka z tradycjami.

tekst i zdjęcia: Karolina Żymełka

BIBLIOGRAFIA:
szczerbicesp.edupage.org/

Tajemnice kościoła pod wezwaniem Opatrzności Bożej w Gaszowicach

Wiele osób zamieszkujących Gaszowice i pobliskie tereny jest praktykującymi katolikami. Co niedzielę, a nawet częściej, chodzą do parafialnego kościoła. Jednak niewielu młodych ludzi zdaje sobie sprawę z ciekawej historii tego miejsca.

Najmłodsi nie umieją sobie wyobrazić jak by to było, gdyby ten kościół jeszcze nie był zbudowany. Jednak najstarsze pokolenie doskonale pamięta te czasy. Ze wzruszeniem wspominają, jak w każdą niedzielę na piechotę szło się do kościoła w Lyskach. Musimy pamiętać, że nie było wtedy możliwości skorzystania z samochodu. Teraz mamy możliwość czcić Boga w swoim miejscu zamieszkania.

Jak to się stało, że powstał tu kościół? Na początku był zamek, którego ostatnim właścicielem był Reinecki Maksymilian. Niestety, w jego posiadłości wybuchł pożar w noc sylwestrową 1917/1918 i po tym wydarzeniu sprzedano majątek. Grunt wraz z zabudowaniami dworskimi zakupił Fritz Wasner, jednak nie nacieszył się zbyt długo swoją posiadłością, ponieważ zginął w 1921r. podczas powstania. W końcu gmina odkupiła od spadkobierców tę posiadłość. Postanowiono wybudować kościół. Pierwszym proboszczem został ksiądz Ryszard Broda. Początki istnienia parafii przypadają na dwudziestolecie międzywojenne. Budowę kościoła rozpoczęto w lutym 1927 r. Przebudowano zamek na prezbiterium, zbudowano nawę główną z wieżą i mieszkanie dla kapłana.  Trzeba pamiętać, że nasz kościół powstał w dużej mierze dzięki bezinteresownej pomocy mieszkańców Gaszowic, Pieców  i Szczerbic. Pracowali nie tylko mężczyźni, ale również kobiety i dzieci. Wówczas praca odbywała się bez pomocy maszyn.  Poświęcenie kościoła odbyło się w niedzielę 20 listopada 1927 r. przez księdza infułata W. Kasperlika. Natomiast we wrześniu tego samego roku poświęcono cmentarz parafialny.

W naszym kościele znajdują się przepiękne rzeźbione ołtarze. Główny ołtarz został wyrzeźbiony przez P. Kaisera z Rybnika. Natomiast po upływie czterech lat ten sam rzeźbiarz wykonał ołtarz św. Barbary. W naszym kościele jest również ołtarz Najświętszej Maryi Panny, wykonał go w 1935 r. miejscowy rzeźbiarz Wolnik. W tym samym roku została podarowana kościołowi harmonia. Już po roku organista W. Dworaczek stworzył chór parafialny.  Dzwony zaczęły wołać wiernych na nabożeństwo w 1930 r. Zakupiono wtedy trzy dzwony, którym nadano imiona: Urban, Maria i Józef.  Niestety, mieszkańcy nie cieszyli się nimi zbyt długo, ponieważ już w 1942 r. zostały zabrane przez okupanta. Dzięki proboszczowi egzekutor zabrał sygnaturkę zamiast dzwonu Józef. Ów dzwon bije aż po dzisiejszy dzień. Wojna siała spustoszenie. Jej niszczycielska siła nie ominęła też naszego kościoła.  Duża wieża całkowicie się zawaliła, a budowla doznała uszkodzeń. Na dodatek skradziono wiele elementów wyposażenia kościoła i cenną kronikę. Wieżę odbudowano w 1946 r., przy czym zmieniono jej kształt.  Późniejsze remonty przypadają na lata 1961 – 62. Wymieniono wówczas ławki  i przebudowano otoczenie kościoła.  Na naszym terenie zaczęły działać siostry Salwatorianki. Przybyły do Gaszowic w lipcu 1967 r. Dbały i nadal dbają o naszą świątynię.  W późniejszych czasach wieś się rozrosła i cmentarz był za mały. W 1983 powiększono go oraz wybudowano kaplicę pogrzebową.

Nasz kościół może się poszczycić wizytą papieża – Jana Pawła II, wówczas ks. bp Karola Wojtyły. Przebywał w naszym kościele w dniach 26 – 27 czerwca 1962 r. Jeszcze nie tak dawno mało kto o tym wiedział. Jednak po wprowadzeniu w 2012 r. relikwii papieża do kościoła, znamy ten fakt. Jest to niewątpliwie wielki zaszczyt i powód do dumy dla naszej parafii.  Możemy się poszczycić relikwią – kroplą krwi naszego wielkiego papieża – Polaka.

Nasz kościół ma bardzo interesującą historię.  Powstał przede wszystkim dzięki dobroci i bezinteresowności mieszkańców. Gdyby nie ich ciężka praca, nasza świątynia nie byłaby tak wspaniała. Byłaby uboższa o ich wysiłek i serce włożone w pracę, którą wykonywali. Należy się podziw dla wszystkich tych ludzi. Dzięki ich decyzjom mamy kościół. Możemy wielbić Boga w naszej miejscowości – w Gaszowicach.  Historia tego miejsca się jeszcze nie skończyła, tworzy się nadal. Miejmy nadzieję, że na tych kolejnych kartach historii spotkamy dobrych ludzi, którzy nadal będą dbać o naszą świątynię i chronić ją przed wszelkim złem.

tekst i zdjęcia: Agata Niewelt

BIBLIOGRAFIA:
Jan Krajczok: Opowieści o pięknej ziemi i niezwykłych ludziach. Wydawnictwo „Śląskie ABC”, 2008 r.

 

 

Szkoła Podstawowa im. Tadeusza Kościuszki w Gaszowicach

Do naszego gimnazjum uczęszczają uczniowie szkół podstawowych ze  Szczerbic, Czernicy i Gaszowic. Ja jestem absolwentką szkoły w Gaszowicach. Oto skrócona historia mojej szkoły:

Początki szkolnictwa na terenie Gaszowic sięgają roku 1784. Zachowana szkolna kronika podaje, że pierwszy drewniany budynek o jednej sali lekcyjnej stał w miejscowości już w 1790 r. Pierwszy murowany budynek szkoły został wzniesiony w latach 1827-1830. Teraz w części budynku mieści się restauracja.

Część obecnego budynku powstała w roku 1900. Znajdowały się w nim 3 sale lekcyjne oraz mieszkanie dla kierownika szkoły i nauczyciela. Rozbudowa szkoły nastąpiła w latach 1928-1930, powstały 4 sale lekcyjne, pracownia do zajęć praktycznych i kuchnia.

W 1922 r. do szkoły zaczęli przybywać polscy nauczyciele.
„Pierwszymi siłami nauczycielskimi polskimi przy szkole tutejszej byli p. Kania Szczepan, kandydat nauczycielski z Ruptawy i p. Nowak Franciszek powołany do służby oświatowej z Westwalii”.
Szkoła była wtedy pięcioklasowa, uczyło się w niej ponad 300 dzieci.

Ważnym wydarzeniem z życia szkoły była konferencja grona nauczycielskiego 28 maja 1925 r. Kronikarz zanotował:
„Celem przejęcia duchem państwowości polskiej, przyszłych obywateli Rzeczypospolitej Polskiej i wzbudzenia w młodych pokoleniach kresów zachodnich, głębokiej miłości do odrodzonej Ojczyzny – uchwalili członkowie grona nauczycielskiego, sześcioklasowej szkoły powszechnej w Gaszowicach na konferencji nauczycielskiej, odbytej dnia 28 maja 1925 roku pod przewodnictwem kierownika szkoły, pana E. Rohrbacha, jednogłośnie nadanie tejże szkole imienia Naczelnika Narodu Polskiego – Tadeusza Kościuszki oraz coroczne uroczyste obchodzenie zwycięstwa pod Racławicami.”

Dopiero dwa lata później w budynku szkolnym umieszczono tablicę
„Publiczna Szkoła Powszechna im. Tadeusza Kościuszki w Gaszowicach”.

Od lutego 1929 r. przy szkole zaczęła działać ochronka. W okresie międzywojennym nauczyciele prowadzili działania pozaszkolne. Obchodzono dziewięćsetną rocznicę koronacji Bolesława Chrobrego oraz corocznie rocznicę odzyskania niepodległości i uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Organizowano liczne przedstawienia i – jak pisze kronikarz – sala była zawsze „przepełniona po brzegi”. W 1928 roku szkoła była siedmioklasowa i uczyło się w niej ok. 300 uczniów.

W 1937 r. przy szkole założono Koło Polskiego Czerwonego Krzyża, prowadziło ono liczne działania.

W roku 1939 r. z powodu wojny zostają przerwane zapiski w szkolnej kronice. Brakuje również zapisów z lat 1945 -1972.

Niemcy wkroczyli do Gaszowic 1 września ok godz. 5.30. Budynek szkolny był przygotowany do zajęć. Od 27 stycznia 1945 r. front zatrzymał się w miejscowości na dwa miesiące. Nauka w szkole nie odbywała się, a w budynku mieściła się izba sanitarna wojsk niemieckich. Budynek uległ zniszczeniu. 27 marca 1745 r. front posunął się na zachód i miejscowość była wyzwolona. 3 kwietnia 1945 r. wrócił nauczyciel Władysław Dworaczek i rozpoczął organizację szkolnictwa.  Zajęcia szkolne rozpoczęły się 24 kwietnia 1945 r. w bardzo trudnych warunkach.

W latach 1970 i 1972-1975 miała miejsce rozbudowa szkoły. Powstała sala gimnastyczna, pracownia zajęć praktycznych oraz nowe sale lekcyjne, świetlica, biblioteka, gabinet lekarski i hol apelowy. Wyposażono też szkołę w pracownie fizyczno-chemiczne, wychowania obywatelskiego, praktyczno-techniczne.

W latach 1974-1984 szkoła była Zbiorczą Szkołą Gminną, do klas starszych uczęszczali uczniowie z Pieców, Czernicy i Łukowa Śląskiego. Powstały klasy uzawodowione.

Od roku szkolnego 1983/84 co roku obchodzone jest w szkole Święto Szkoły dla upamiętnienia patrona Tadeusza Kościuszki.

W 200-lecie istnienia szkoły w 1990 r. nadano szkole sztandar.

 

HYMN SZKOŁY

Rozpoczyna się natarcie,
Już konnica mknie na przedzie,
Kosynierów szyki zwarte,
Sam Kościuszko wiedzie.

Racławickie pola żyzne
Pamiętają dawny bój,
Gdy o wolność i Ojczyznę
Polski żołnierz walczył tu.

tekst i zdjęcia: Dorota Wojaczek

BIBLIOGRAFIA:
materiały archiwalne, kronika szkoły w Gaszowicach

 

 

 

Szkoła Podstawowa im. Henryka Mikołaja Góreckiego w Czernicy

O budowie szkoły zaczęto myśleć w latach dwudziestych XIX wieku. Szkoła powstała w wynajętej karczmie, a uczyło się w niej 104 uczniów. Pierwszym nauczycielem był Niemiec o nazwisku Masse. Kiedy wybudowano szkołę w 1842 r., były tam dwie sale lekcyjne, pokój, kuchnia, piwnica i mieszkanie na poddaszu dla nauczyciela – pomocnika. Kierownikiem szkoły od 1845 roku był Jan Bieniek. Od początku XX wieku liczba uczniów w czernickiej szkole stale wzrastała. W 1910 roku do szkoły uczęszczało 400 uczniów. W 1911 r. rozpoczęto budowę nowej szkoły, która została oddana do  użytku w 1912 r. Budynek powiększył się o cztery sale lekcyjne i dwa mieszkania. I tak było do 1991 r. Wtedy szkoła została przeprowadzona do nowego budynku, który w przyszłości miał przejść we władanie przedszkola w Czernicy. Po ośmiu latach uczniowie SP w Czernicy rozpoczęli rok szkolny w nowym, pięknym budynku.

Kiedy ja zaczęłam chodzić do szkoły w 2006 r., wtedy dyrektorem był pan Eugeniusz Brodniak. Natomiast w 2009 r. nowym dyrektorem szkoły została pani Iwona Witek i jest nim do dziś. Z czasów szkolnych mojego taty dyrektorem był pan Skupień, a wcześniej pan Doleżych. Natomiast moja babcia z czasów powojennych pamięta, że dyrektorem szkoły był pan Magaczewski, a po nim pan Faba.

Szkoła podstawowa w Czernicy do roku 2011 nie miała patrona. 9 grudnia 2011 r. patronem szkoły został Henryk Mikołaj Górecki. To znany muzyk światowej sławy, który urodził się i jako dziecko mieszkał w Czernicy i uczęszczał tu do szkoły.

Karolina Cichy 

BIBLIOGRAFIA:

http://www.spczernica.freehost.pl/Hist.html

wspomnienia mojej babci i taty

 

Jak budowałem spichlerz

Konkurs

Wszystko zaczęło się od ulotki, z której dowiedziałem się, że w Czernicy  jest organizowany konkurs na wykonanie makiety nieistniejącego  już miejsca  lub budynku.
Na moją pracę wybrałem spichlerz z XVIII wieku, który jeszcze nie tak dawno znajdował się w Czernicy.

Pracę rozpocząłem od znalezienia starych zdjęć  w internecie. Z tej strony pobrałem poniższe zdjęcia:  http://www.zameczek-czernica.pl/galeria.php?id=4

 

 W bibliotece wyszukałem  informacje na interesujący mnie temat:

Spichlerz zrębowy z XVIII wieku

Spichlerz drewniany z XVIII wieku stał u stóp wzgórza kościelnego, wchodził w  skład dawnego zespołu dworskiego. Zbudowany w konstrukcji zrębowej, piętrowy, posiadał drewniane drzwi klepkowe z okuciami. Naproże zamknięte oślim grzbietem. Szczyty szalowane były deskami. W 1964 r. zreperowano dach nakładając nowe gonty. Spichlerz uchodził za atrakcję krajoznawczą Czernicy. Wymieniono go już w ,, Turystyczno-Krajoznawczym przewodniku po Województwie śląskim’’ autorstwa Stanisława Berezowskiego, wydanym w 1937 r. Nie powiodły się próby ratowania zabytku poprzez jego umieszczenie w Górnośląskim Parku Etnograficznym w Chorzowie. Na początku 2006r. runął pod naporem śniegu.

Dawniej spichlerz na Górnym Śląsku nazwano: mol, sypani, sypanie.

Tekst za:  A. Żukowski, A. Matuszczyk-Kotulska: Szlakiem zielonego Śląska, Czerwionka – Leszczyny 2008, s. 125.

Prace budowlane

Na początku zacząłem zastanawiać się nad rozmiarami makiety. Ustaliłem rozmiar obiektu i pociąłem drewno. Wziąłem się za budowę podstawy, która została wykonana z odlanego betonu. Następnie zabrałem się za przytwierdzenie drewna do betonu. Cała drewniana konstrukcja została wykonana w około dwa tygodnie. Długo się zastanawiałem nad doborem odpowiedniego materiału na wykonanie dachu. Zdecydowałem się na falisty karton . Większość czasu jednak  zajęło mi wykończenie całości. Z racji tego, że mój tata pochodzi z Czernicy i pamięta spichlerz z młodzieńczych lat,  pomógł mi w dobraniu idealnego koloru na pomalowanie budynku. Po miesiącu pracy przyszedł czas na prace wykończeniowe makiety. Razem z mamą zawiozłem go na konkurs do Zameczka w Czernicy .

Zdobyłem wyróżnienie za największą makietę.


Obecnie makieta spichlerza znajduje się w holu Gimnazjum im. Ziemi Śląskiej w Piecach, aby wszyscy mogli ją obejrzeć. Później będzie jednym z eksponatów szkolnej izby regionalnej.

Tekst: Denis Grzybek
Zdjęcia współczesne: K. Gaszka