Odpowiadamy na komentarz(e).

” to rzeczywiście nie jest teledys, tylko film krótkometrażowy – pięknie sfotografowany, świetnie zmontowany, zasilany sporym zapewne budżetem… problem polega na tym, że nic z niego z nie zrozumiałem :(
Nie wiem też, czy łamie kanony, ale na pewno jest niezwykle epicki :)
Mogłybyście w kilku słowach wyjaśnić znaczenie symbolicznych obrazów? O czym ten klip opowiadał? I na czym polega „łamanie kanonów”?
Liczę na kilka odpowiedzi :) ”

Zgadzamy się całkowicie. JL jest znany ze swojego zamiłowania do rozmachu. O ile w pierwszych teledyskach jeszcze nie było tego widać, to od From Yesterday jest już tylko lepiej. Btw o ile się nie mylimy, FY wciąż jest najdroższym klipem w historii muzyki. A to naprawdę coś. Wszystko musi być perfekcyjne i dopracowane pod każdym względem. Nie ważne czy mowa o scenerii, czy o aktorstwie, czy scenach walk.

Ale dobra, wracamy do prawidłowego tematu, czyli do Huraganu.
W teledyskach Batonów niesamowite jest to, że każdy może je interpretować inaczej. Nie ma nic narzuconego. Jedni rozpatrują je pod takim kątem, inni pod kompletnie różnym. Jedni doszukują się sensu w takiej scenie, następni w kolejnej. I wszystko to jest jak najbardziej prawidłowe. Video klipy zespołu są odbiciem ich muzyki. A ich muzyki nie można w jednoraki sposób zrozumieć. Każdy odbiera ją inaczej, przez pryzmat swoich przemyśleń, czy doświadczeń. Nie można więc obrać jednej ścieżki i stwierdzić ‚ tak słuchajcie, wiem o co w tym chodzi’, bo tak naprawdę tego się nigdy nie wie. Tak więc konkretnego i jednego przesłania nie ma. Po prostu tak się nie da. Ile osób, tyle opinii. Wszystko zależy od tego, czym się kierujemy. Dla mnie, czyli w tym momencie, Ali, jest to metafora życia. Kiedy ludzie nie radzą sobie z rzeczywistością, uciekają w sen. Wszystkie nasze problemy i trudności są tam rozdmuchiwane i niekiedy usobione. Trzy rozdziały, to trzy etapy naszej egzystencji. Narodziny. Życie. Śmierć. W każdym z nich stoimy przed innymi przeszkodami. Musimy dokonywać innych wyborów. Zmieniają się nasze autorytety. Nie rozpatruję tego pod jednym, konkretnym kątem. Dostrzegam też wątki damsko-męskie, co może być utożsamiane z ciągłą walką płci i wyznacznikiem piękna. Sam fakt, że jest trzech bohaterów, każdy w innym ‘ stadium ‘, lecz wszyscy są zagrożeni, może oznaczać równość wszystkich wobec śmierci.
Znaczeń jest tak wiele, że ciężko ubrać je w słowa. Myślimy, że to jest sprawa tylko i wyłącznie indywidualna, jeśli nic z tego nie zrozumiałeś, nie łam się, bo tego do końca zrozumieć się po prostu nie da. (;

Co do łamania kanonów, myślimy, że w pewien sposób Hurricane na pewno je łamie. Może dlatego, że teledyski w takiej formie są rzadko spotykane, może dlatego, że nie mamy tu szybkich, wypasionych bryk i tancerek, a może dlatego, że obrazy są bardzo odważne. To w pewien sposób tematy tabu. A tym teledysku są one przełamywane. Są poruszane, nie są pokazane jako coś wstydliwego.

A co do symboli, możemy wymienić parę. Jeśli masz jakieś pytania co do konkretnych, to wal śmiało. A więc. Klucz – poszukiwanie prawdy, samego siebie, rozwiązania, dążenie co celu. Liczba trzy. Trzech bohaterów, trzy rozdziały, trzy wartości – seks, przemoc, władza. Trójka charakteryzuje doskonałość, boską pełnie. Triada – tak, to ten trójkąt z kreską po środku – jest to pewnego rodzaju logo zespołu. Symbolizuje wolność, powietrze. Trzy ramiona, trzech członków zespołu. Shannon jedzie na białym skuterze i wpada w pułapkę – biel, to symbol niewinności. Zwierzęta atakujące go w parku, to jakby odwrócenie rzeczywistości. W prawdziwym świecie ludzie polują na zwierzęta. Teraz role się odwróciły. Myśliwy stał się zwierzyną. Sama idea snu to natomiast wszystkie nasze ukryte nie tylko lęki, ale również podświadome pragnienia i fantazje. Coś, o czym nie mówimy na głos, ale wciąż siedzi nam w głowie. Nasze prawdziwe ja. Taka druga, mroczna strona. Nowy Jork to ogromne miasto, a zostało przedstawione jako puste i wyludnione. Czyżby symbol samotności ? Wyobcowania ? Zagubienia ? Niepewności. Co jeszcze z tych ciekawszych spraw ? Jared wyskakuje przez okno dokładnie w momencie, kiedy chór śpiewa ‘ This is war ‘. Ucieka przed swoim prześladowcą, ten i tak zawsze go odnajduje. Coś na zasadzie – przed wojną nie uciekniesz, kiedy wojna się zaczyna, wszystkie chwyty są dozwolone. Mamy też scenę palenia świętych ksiąg, kolejne odniesienie do tego, że wszyscy jesteśmy tylko ludźmi i religia nie powinna nas dzielić. Samo Hurricane może być odniesieniem do chaosu. W mitologii świat wyłonił się właśnie z chaosu. No i nawiązanie do tego we fragmencie śpiewanym przez Westa – so let it breath, let it fly, let it go, let it fall, let it Crash, burn slow and then you call upon God.. Fakt, że S. jest dźgany przez kobietę, a później się z nią całuje, pokazuje wewnętrzną, ludzką sprzeczność. To, że często to co jest dla nas bolesne, jest tym najbardziej pożądanym. Pewnie nasza ocena nie ma ani ładu i składu, ale w końcu to Huragan. A Huragan jest nieprzewidywalny, o.

Muzycznie.

Cześć wam.

Nasze dzisiejsze zadanie, to umieszczenie na blogu teledysku, który nas inspiruje, zmusza do myślenia.

Wybrałyśmy klip do utworu Hurricane – zespołu 30 Seconds to Mars.

*z racji drobnych problemów z serwerem, nie dodajemy video do notki, po kliknięciu na napis Hurricane – zostaniecie automatycznie odesłani do teledysku na yt.

Teledysk wyreżyserował Jared Leto, pod swoim nowym, artystycznym pseudonimem. Młodszy Leto jest liderem i wokalistą zespołu. Dlaczego właśnie Huragan ? Teledysk jest nowatorski, łamie kanony, jest bardzo epicki i teatralny. Reżyser bawi się w nim perspektywami, rzeczywistość miesza się z senną fantazją. Sam pomysł jest naszym zdaniem genialny, połączenie 3 rozdziałów, 3 części piosenek. Teledysk nie jest ten kolejnym video z raperem, ładnymi, długonogimi paniami i szybkimi samochodami. Ma przesłanie, treść, fabułę. Bardziej przypomina film krótkometrażowy niż teledysk.

To nasz traf numer 1.


 

#3-TOP10 REŻYSERÓW

Nie obyło się bez zgrzytów, ale nasze top10 gotowe.

Lista ułożona od końca, żeby stopniować napięcie :D

 

miejsce 10: Clint Eastwood

Clint Eastwood

za filmy „Niepokonany” i „Za wszelką cenę”

miejsce 9: Roman Polański

Roman Polański

za filmy „Pianista” i „Dziecko Rosemary” i rozsławienie Polski w świecie filmowym

miejsce 8: Wojciech Smarzowski

       Wojciech Smarzowski

za filmy „Wesele” i „Dom zły” oraz za dawanie nam nadziei, że polskie kino ma się całkiem dobrze

miejsce 7: Quentin Tarantino

Quentin Tarantino

za filmy „Kill Bill” i „Pulp Fiction”

miejsce 6: Peter Jackson

Peter Jackson I

za trylogie „Władca Pierścieni”

miejsce 5: George Lucas

George Lucas I

za „Gwiezdne wojny”-klasyka

miejsce 4: Ridley Scott

Ridley Scott

za filmy „Gladiator”, „Królestwo niebieskie”, „Hannibal”…

na  podium znaleźli się twórcy którzy kreują swój własny świat, mają innowacyjne pomysły, i po prosty podziwiamy ich dzieła

miejsce 3: Steven Spielberg

Steven Spielberg

za filmy „Szczęki”, „Park Jurajski”, „Czas wojny”… oraz tworzenie wspaniałych, wciągających przygód

miejsce 2: Tim Burton

Tim Burton I

za filmy „Edward Nożycoręki”, „Gnijąca panna młoda”, „Charlie i fabryka czekolady”… oraz wprowadzanie widza w magiczny świat

miejsce 1: James Cameron

James Cameron I

za filmy „Titanic”, „Avatar” oraz za szukanie nowych wyzwań

#2 – odpowiadamy na komentarze.

Monika Wolińska, CEO – bardzo dziękujemy za miłe słowa. To świetnie, cieszymy, że się podoba. ; ) Pewnie to nie zabrzmi skromnie, ale masz rację. Każda z nas jest zupełnie inna, przyjaźnimy się i to właśnie dlatego tak dobrze się dogadujemy. Genialnie się uzupełniamy. Kolejny wpis mam nadzieję pojawi się jeszcze w tym tygodniu, jeśli się jednak nam to nie uda, cóż. Prawdopodobnie dopiero za dwa tygodnie, po naszym powrocie z Rosji. ; ) 3maj kciuki.

TripleAworks – cześć!
Nasza nazwa ? Niestety, musimy cię zawieść. Nie wiąże się z nią żadna niesamowita i ciekawa historia. Wypełniałyśmy formularz zgłoszenia, czasu mało, wszyscy nas popędzali, w końcu – kangury – wpisałyśmy i nacisnęłyśmy przycisk ‚wyślij’. ; ) Co do filmów. Nie nazwałybyśmy tego jakąś wielką twórczością. Z całą klasą nagrywaliśmy Hamleta na zakończenie ubiegłego roku, jako prezent dla opuszczających nas 3 klas. Oprócz tego było przedstawienie świąteczne. Ala i Monika kręciły taką prywatną, mini relacje z podróży na koncert 30STM. Bliźniaczki we własnym zakresie kręciły domowe horrory. Ala często gdzieś tam migała na relacjach z koncertów reggae, na kilka sekund pojawia się też na filmie z Letniej Szkoły Filmowej, którego jest współtwórczynią. Jednak generalnie, ciężko znaleźć nas gdzieś w internecie. Jak będziemy miały chwilę czasu to może wrzucimy coś starego, bądź nakręcimy coś zupełnie nowego. W każdym bądź razie, damy znać ; ))

Kangury.

#1 – o nas.

Cześć Wam!
Na początek wypadało by się przedstawić. Tak więc kilka słów o naszych Kangurzycach.

Ula i Magda
Jesteśmy bliźniaczkami o identycznych zainteresowaniach. Obie uwielbiamy muzykę, w której nie brakuje ostrych brzmień gitary, perkusji i donośnego wokalu. Wspólnie ogladamy wiele filmów. Najbardziej lubimy horrory, lecz chętnie też zanurzamy się w świecie fantasy filmów, takich jak klasyk Władca Pierscieni, czy Harry Potter. Czytamy wiele książek i same też staramy się rozwijać własne pisanie. Jednak, mimo, że tak wiele nas łaczy to są rzeczy, które stanowczo odróżniają nas od siebie.
Magda ma duszę romantyczki, a ja raczej wole dreszczyki grozy. Jednocześnie Madzia jest tą bardziej otwartą i rozmowną bliźniaczką, ja otwieram się dopiero przy bliższym poznaniu. Interesujemy się wszystkim, co związane z filmem, lecz Magde najbardzie pochłania rola operatora kamery i gdy mamy ochotę coś razem nakręcić to ona się tym zajmuje. Ja natomiast uwielbiam pisać i to moje pomysły są podstawą naszego małego filmu. Choć czasem się kłócimy to zgrane z nas siostry.

Gosia
Nazywam się Gosia. Bardzo lubie oglądać zawody sportowe, w szczególności olimpiade zarówno sportową jak i zimową, mistrzostwa europy i świata w piłce nożnej, siatkowce, lekkoatletyce i skoki narciarskie. ogólnie lubie oglądać sport i o nim rozmawiać i się zakładać niestety w moim otoczeniu mało osób lubi sie zakładać.
W przyszłości chciałabym podróżować po świecie, poznawać inne kultury, tylko wiem, że do tego przyda się angielski a u mnie troche z nim ciężko, jednak myśle, że dla chcącego nic trudnego i, że nawet jak języka nie opanuje perfekt będe mogła zwiedzać inne kraje.

Monika :
Nazywam się Monika Rakowska mam 17 lat już niedługo 18 wiec bd balować z kangurami hehe ;D ( nie pisze tego tam _

Ogólnie inetresuje się bardzo siatkówką, którą kocham oglądać – szczególnie Skre i reprezentacje Polski, dużo od jakiegoś czasu znowu gram, również w drużynie i w lidze :) czas wolny spędzam na graniu w siatkę, spędzaniu czasu z przyjaciółmi bądź oglądaniu właśnie filmów.

Ala
Um, podobno to właśnie pierwsze zdanie zachęca do dalszego czytania. Tak się składa, że mam je już za sobą. O i kolejne, i kolejne. Co mogę o sobie powiedzieć ? Na pewno nie tak dużo, ile mogli by powiedzieć o mnie moi znajomi. Ale od początku. Nazywam się Ala i mam 17 lat. Chodzę do drugiej klasy liceum, o profilu językowo-filmowym. Większość moich bliskich twierdzi, że jestem zakręcona, zwariowana, roztrzepana, wiecznie nieobecna, zamyślona, nie umiejąca utrzymać powagi i ciągle się śmiejąca. Cóż, nie zaprzeczę. Skoro tak mówią, coś w tym musi być. Uwielbiam się śmiać i bawić, poznawać nowych ludzi i zwiedzać nowe miejsca. Na dobrą sprawę nie mam zbyt wielkiego doświadczenia filmowego. Tu Szkolne Kluby Filmowe, tam zeszłoroczna Filmoteka, jakieś szkolenie, prywatne wygłupy przed kamerą, czy szkolne produkcje. Do tego dochodzi okazjonalne odnajdywanie siebie na filmach z koncertów i udział w Letniej Szkole Filmowej. Bardzo dużo mówię, są sytuacje kiedy dosłownie buzia mi się nie zamyka. Uwielbiam pisać. Opowiadania, felietony, wszystko co mnie wpadnie w rękę. Byle wena była posłuszna. W przyszłości planuję zająć się dziennikarstwem lub psychologią. A najlepiej jakoś połączyć te oba kierunki. Interesuję się filmami, to oczywiste, muzyką * muzyka, muzyka, muzyka i jeszcze więcej muzyki, mówi to osoba totalnie uzależniona, rzadko kiedy rozstająca się z słuchawkami, rock i reggae to dźwięki mojej duszy *, serialami, jednak z braku czasu ograniczyłam się tylko do dwóch pozycji – Pretty Little Liars oraz How I Met Your Mother, książkami, sztuką, tatuażami i podróżami. Gdybym tylko mogła cały swój wolny czas przeznaczałabym na koncerty, a wszystkie pieniądze na kupno biletów. To takie oderwanie się od rzeczywistości. Wielki tłum, masa pozytywnej energii. Wszyscy tańczą, krzyczą, śpiewają i skaczą. Coś niesamowitego.

Pozdrawiamy, Kangury!