Rozmowa z Panem Andrzejem absolwentem Szkoły Podstawowej nr 3 w Piastowie

-          W jakich latach był Pan uczniem tej szkoły?

Jestem piastowianinem od 1953 roku, czyli od urodzenia. Po zaliczeniu przedszkola tzw. kolejowego rozpocząłem edukację w podstawówce w 1960 roku a zakończyłem w 1968 roku, bo w międzyczasie nauka na tym poziomie została przedłużona o 1 rok, z siedmioklasowej na ośmioklasową.

-          Jakie były i są Pana kontakty ze sportem?

W młodości uczestniczyłem we wszystkich edycjach zapomnianego już dziś Teleturnieju 5 Milionów, reprezentując Szkołę Podstawową nr 3, która dwukrotnie awansowała do finału tej imprezy. Później zająłem się lekkoatletyką, głównie trenując biegi średnie i skok w dal. Obecnie gram, jedynie dla przyjemności, w tenisa i bocce, pełniąc jednocześnie funkcję Prezesa Piastowskiego Towarzystwa Tenisowego i Bocce.

-          Jaki był wygląd szkoły, czy był czynny dziedziniec?

Wygląd szkoły od tamtego czasu niewiele się zmienił, trochę się postarzał. Dziedziniec był otwarty i większość dzieci bardzo lubiła spędzać tam przerwy, urządzając wyścigi i różne gry. Było to również miejsce wszelkich uroczystości szkolnych, występów artystycznych i imprez okolicznościowych.

-          Ilu uczniów liczyła klasa i jakie były kontakty między nimi?

Klasy były bardzo duże, bo liczyły ok. 40 uczniów, ale atmosfera i wzajemne kontakty wspaniałe. Oczywiście klasa miała swoje grupy, ale nie rywalizowały one między sobą. Ja należałem do grupy prymusów. Powszechnie stosowaną praktyką było usadawianie w jednej ławce największego łobuza z najlepszym uczniem.

-          Czy przeżywał Pan pierwszą miłość szkolną?

Oczywiście, pamiętam ją doskonale, blondynka z niebieskimi oczami – miała na imię Danusia.

-          Jaki był Pana ulubiony przedmiot a jaki niezbyt lubiany?

Generalnie to żaden przedmiot nie sprawiał mi kłopotów, ale piątki z plusem (tak, tak były i takie oceny) otrzymywałem z matematyki i języka polskiego.

-          Czy brał Pan udział w konkursach a jeśli to w jakich?

Oczywiście startowałem niemal w każdym konkursie, ale do finałów dochodziłem głównie w konkursach recytatorskich i matematyczno-fizycznych (dwukrotnie).

-          Czy chętnie wstawał Pan do szkoły?

Ogólnie jestem tzw. rannym ptaszkiem i z wczesnym wstawaniem nie mam kłopotu. Ponadto do szkoły miałem bardzo blisko, tylko przez ulicę i przejście zabierało mi      3 minuty.

-          Jak Pan wspomina te lata i co najbardziej utkwiło w pamięci?

To były naprawdę piękne lata – udział, z dobrym skutkiem, w sportowej rywalizacji, zero kłopotów z nauką i żadnych problemów życiowych.

-          Czy był regulamin szkolny, czy na lekcjach było spokojnie, czy potrzebne były interwencje nauczycieli?

Szkoła bez regulaminu, to nie szkoła. Myślę, że niewiele on się zmienił od tamtego czasu w sensie obowiązków – większe w zakresie praw uczniowskich.

Młodzież na przerwach ganiała po korytarzach lub dziedzińcu albo paliła papierosy, często skręty z trawy, w toalecie a nauczyciele próbowali temu zapobiegać … z miernym skutkiem.

-          Może kilka zdań nt. Pana życia prywatnego…

Mam 58 lat. Jestem żonaty – dwoje dzieci: Maciej – absolwent SGGW (Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego) Wydziału Budownictwa (wcześniej oczywiście SP nr 3 i LO im. A. Mickiewicza w Piastowie) oraz Magda – także uczennica SP nr 3 a później Gimnazjum nr 2 w Piastowie, obecnie studentka V roku Uniwersytetu Warszawskiego Wydział Italianistyki.

Żona – Agata pracuje w PSK nr 3 w Warszawie.

W 1980 roku ukończyłem na Politechnice Warszawskiej Wydział Elektryczny i rozpocząłem pracę jako konstruktor w FO Mechanicy. Potem byłem kierownikiem produkcji w PZ Miko-Electron, dyrektorem w Meritum S.A., dyrektorem naczelnym Fabryki Podzespołów Radiowych Elwa, pełnomocnikiem zarządcy komisarycznego w PMB Zremb i syndyka w WHS w Ożarowie Maz.

Od 2001 roku jestem wiceprezesem w HSK sp. z o.o.

Już drugą kadencję pełnię funkcję ławnika w Sądzie Pracy.

Swoje wykształcenie dodatkowo wzbogaciłem o dyplomy: Francuskiego Instytutu Zarządzania, Uniwersytetu Warszawskiego Wydziału Zarządzania oraz Europejskiej Wyższej Szkoły Prawa i Administracji.

19

05 2011

Zakończenie pracy…

Siemanko :) Powoli zbliżamy się do Happy Endu? Miejmy taką nadzieję, że będzie to szczęśliwe zakończenie naszej pracy. Chociaż zakończymy nasz projekt to będzie mi go bardzo brakowało mimo to, że było ciężko. 26.05 podzielimy się swoją pracą z innymi grupami. Niedługo dodam jeszcze jeden wpis. Przed nami  do zrobienia gazetka na której zostaną umieszczone informacje z wywiadów.

Żaneta;)

18

05 2011

Wywiad z p.Katarzyną absolwentką SP3. Przeprowadzony przez Izę.

Iza:W jakich latach była pani uczennicą tej szkoły?

P.Katarzyna: W latach 1981-1989.

Iza:Jaki był wygląd szkoły? Czy dziedziniec był czynny?

P.K.:Na zewnątrz szkoła się nie zmieniła. Jeśli chodzi o wnętrze szkoły, to nie wiem, bo dawno w niej nie byłam. W moich latach szkolnych dziedziniec był czynny i chętnie z niego korzystałam, tak jak większość uczniów. W latach 1987-1989 klasy 7 przeniesiono do budynku liceum ogólnokształcącego. Panował wyż. Uczniowie nie mieścili się w szkole. Lekcje odbywały się na try zmiany. Wracałam ze szkoły nawet o godz. 20.00.

Iza: Jaki był pani kontakt ze sportem?

P.K.: Kontakt ze sportem w czasie trwania szkoły, to bieganie na długie dystansy. Po ukończeniu szkoły średniej zaczęłam uczęszczać na zajęcia fitness. Do chwili obecnej korzystam z tych zajęć

Iza: Ile uczniów liczyła klasa? Jakie były kontakty między nimi?

P.K.: Moja klasa liczyła ok. 34 uczniów. Kontakty między uczniami były bardzo dobre.

Iza:Czy przeżywała pani pierwszą miłość szkolną?

P.K.:Tak.

Iza:Jaki był pani ulubiony przedmiot, a jaki niezbyt lubiany?

P.K.:Lubiłam biologię, geografię, ZPT(Zajęcia Techniczno-Praktyczne czyli Technika) i WF. Nie lubiłam chemii i języka polskiego.

Iza:Czy brała pani udział w konkursach?

P.K.:Nie.

Iza:Czy chętnie wstawała pani do szkoły?

P.K.: Raczej tak.

Iza: Jak wspomina pani te lata? Co najbardziej utkwiło w pamięci?

P.K.: Dzięki szkole podstawowej poznałam wielu kolegów i koleżanek. Z niektórymi do dziś utrzymuję kontakt. Z nauk,ą w szkole bywało różnie. Były przedmioty, które sprawiały mi większą trudność i zmuszały do pracy, np.:chemia i polski. Panie nauczycielki były bardzo surowe i wymagające. Pamiętam, że baliśmy się ich. Inne przedmioty były łatwiejsze, a nauczyciele łagodniejsi. Dyrektorem szkoły była p.Przybylska. Co roku odbywały się bale karnawałowe i dyskoteki dla starszych klas. Komitet rodzicielski organizował zabawy noworoczne i karnawałowe. W szkole była kuchnia, w której przygotowywano posiłek obiadowy, który składał się z dwóch dań. Obiad był wydawany  z okienka podczas długiej przerwy, w stołówce. Na przerwie śniadaniowej wydawano kawę zbożową z mlekiem. Do szkoły obowiązkowo chodziło się w fartuszkach z białym kołnierzykiem i szkolną tarczą na ramieniu.

Iza: Czy był regulamin? Czy na lekcjach było spokojnie czy było potrzebne interwencje nauczycieli?

P.K.:W szkole obowiązywał regulamin szkolny. Na lekcjach zazwyczaj było spokojnie i cicho.

Iza:Poproszę o kilka zdań na temat życia prywatnego?

P.K.:Nadal mieszkam w Piastowie. Mam dwie córki, które uczęszczają do Szkoły Podstawowej nr 2 im. Marii Skłodowskiej-Curie. Pracuję, zajmuję się domem i wychowaniem dzieci.

Iza: Dziękuję pani bardzo za wywiad i za wiele ciekawych informacji na temat życia w szkole w tamtych czasach

P.K.:Ja też bardzodziękuję i cieszę się że mogłam sobie to wszystko przypomnieć i powspominać.

18

05 2011

Ostatnie dwa wywiady kończące powoli projekt…

Siemka! Jesteśmy coraz bliżej końca.  Mamy dwa nowe wywiady, które zostały przeprowadzone z absolwentami dawnej trójki. Pierwszym zajęła się Iza, a drugim Monika. Każdy z wywiadów dodał nam wiele informacji o naszej szkole. Wiemy co się zmieniło, a co pozostało bez zmian. Jeszcze została nam do zrobienia gazetka klasowa na temat wywiadów.             Czas pokaże co będzie dalej…                                                                                                                                                                               Śledźcie blogi i dowiadujcie się jak zakończy się praca nad projektem.

Pozdrawiam  Żaneta

18

05 2011

Wywiad z p.Marzeną- absolwentką SP3. Odbył się 15.04.2011r. Rozmowę przeprowadziłam z Anetą.

MY: W jakich latach uczęszczała pani do szkoły?

P.MARZENA: Do szkoły uczęszczałam w latach 1984-1992.

MY:Ile było klas?

P.M.:Było 8 klas.

MY:Czy lekcje odbywały się na świeżym powietrzu?

P.M.:Nie.

MY:W jakich konkursach brała pani udział?

P.M.:W plastycznych.

MY:Ile osób liczyła pani klasa?

P.M.:32 osoby.

MY:Czy rano chętnie wstawała pani do szkoły?

P.M.:Tak.

MY:Czy chodziła pani na wagary?

P.M.:Nie.

MY:Nawet w pierwszy dzień wiosny?

P.M.:Wtedy chodziła cała klasa!

MY:Czy w szkole spotkała pani swoją pierwszą miłość?

P.M.:Tak

MY:Czy dogadywała się pani z rówieśnikami?

P.M.:Tak

MY:Czy mile wspomina pani czas spędzony w szkole?

P.M.:Tak

MY:Jak wtedy wyglądała szkoła?

P.M.:Była czysta, bez zastrzeżeń.

MY:Co utkwiło pani w pamięci?

P.M.:Dziedziniec, ponieważ można było na niego wychodzić oraz to, że można było biegać w szkole tak jak przebiegał dziedziniec, tak naokoło. W pamięci utkwiło mi również to, że z moją siostrą bliżniaczką, Moniką wykorzystywałyśmy że nauczyciele nas nie rozróżniali. Np.: na matematyce byłaM wzywana do odpowiedzi to odpowiadała Monika i na odwrót.

MY:Czy często odbywały się wycieczki?

P.M.:Niestety nie.

MY:Z którego przedmiotu była pani orłem, a który był pani piętą achillesową?

P.M.:Z w-f najlepiej sobie radziłam a z matematyką było gorzej…

MY:Nauczycieli jakich przedmiotów darzyła pani sympatią?

P.M.:Najbardziej lubiłam panią od ZPT czyli zajęć artystycznych.Również lubiłam moją wychowawczynię klas 1-3- p.Badowską. Pamiętam również dyrektorów szkoły: najpierw była p.Przybylska i ona uczyła mnie jęz. polskiego a później p.Ośiński.

MY:Który jest nim w dalszym ciągu. Kto był patronem szkoły?

P.M.:Gen.Karol Świerczewski.

MY:Dziękujemy bardzo za wywiad. Była dla nas pani bardzo pomocna!

15

05 2011

Wywiad z p.Kazimierą nauczycielką języka polskiego

MY: W jakich latach uczyła pani w naszej szkole i jakiego przedmiotu?

P.Kazimiera: Pracowałam w latach od 1976-1990 i uczyłam języka polskiego.

MY: Jakie był wygląd sq w tamtch czasach?

P.K: Przede wszystkim było czysto. Klasy miały wyznaczony kawałek korytarza oraz ogródka, którym miały się opiekować.  Były wąskie korytarze, przez to był potrzebny lepszy nadzór. Klasy 1-4 miały lekcje na parterze, a 5-8 na piętrze. W salach znajdowało się dużo kwiatów. Do szkoły uczęszczało 600 uczniów.

MY: O której pani rozpocznała lekcje i z jakim uczuciem wstawała pani codziennie do pracy w naszej szkole?

P.K: Pracę zazwyczaj rozpoczynałam o godz.8.00, wstając z poczuciem obowiązków. Wydaje mi się że swoją pracę wykonywałam naprawdę dobrze, nie miałam kłopotów z uczniami.

MY: Czy na przerwach i lekcjach były potrzebne interwencje czy raczej było spokojnie?

P.K: Interwencje były częste, lecz nie zawsze.

MY: Czy jest coś co utkwiło pani w pamięci?

P.K: Była to organizacja. W tamtych czasach jadąc na wycieczkę mogłam sama pojecać z klasą liczącą ok.30. Klasy 1-4 i 5-8  miały oddzielny samorząd i przygotowywali różne apele, na których omawiało się różne ciekawostki, wydarzenia, które miały nastąpić w ciągu tygodnia. Pochwały były udzielane na apelach, uwag raczej nie było. Szkoła nosiła imię gen.Karola Świerczewskiego więc co roku były organizowane obchody rocznic nadania imienia. Jeśli była to okrągła rocznica to wymagało to więcej pracy.

MY: Jak pracowało się pani z młodzieżą?
P.K: Bardzo dobrze, miło wspominam ten czas. Podczas lekcji było duże zaangażowanie i dyscyplina. Uczniowie nie sóźniali się na lekcje.

MY: Czy uczniowie łatwo nawiązywali kontakty z nauczycielami i innymi prcownikamki tej szkoły?

P.K. Myślę, że tak bez żadnych kłopotów, atmosfera była serdeczna.

MY: Czy miała pani swoich wyhowanków?

P.K: Tak. Pierwszą klasą, której byłam wychowawczynią to klasa od 1-8, a później 5-8

MY: Jaki był regulamin szkoły i czy był przestrzegany?

P.K: Dokładnie nie pamiętam, ale obowiązywała na pewno zmiana butów, troska o klase. Stroje na początku były jednolite (granatowe,czarne), później weszła kolorowa sobota i uczniowie wychodzili z ciemnych kolorów. Makijaż nie był dozwolony.Zdarzało się nie przestrzegać regulaminu.

MY: Jak często odbywały się wycieczki?

P.K: Wycieczki odbywały się bardzo często. Raz w miesiącu uczniowie jeździli na koncerty. Wycieczki były naukowe. Dzień dziecka był wolny od szkoły i wtedy wychodziło się gdzieś na spacery nawet w dalszą trasę. Pierwszego dnia wiosny odbywały się różne zabawy.

MY: A czy uczniowie wagarowali?

P.K: Nie

MY:  Czy można było wychodzić na dziedziniec?

P.K: Nie, nie był on zamknięty, ale wychodzenie było zabronione.

MY: Jak często były sprawdziany i  kartkówki?

P.K: W semestrze była 1 praca klasowa, kartkówki 2 razy w tygodniu i 1 klasówka tylko, że kiedyś były 4 semestry.

MY: Czy miała pani swoich ulubionych uczniów?

P.K: Nie, wszyscy uczniowie byli traktowani tak samo.

MY: Czy spotyka pani po latach swoich uczniów?

P.K: Tak, nie raz spotkałam już moich uczniów czasami to nie poznaje niektórych. Zdarza się również spotykać rodziców uczniów lub koleżanki z pracy.

MY: Dziękujemy bardzo za wywiad. Bardzo pani nam pomogła.

15

05 2011

Pierwszy wywiad, pierwsze relacje…

Hej. 4.04.11r. razem z moją grupą przeprowadziłyśmy pierwszy wywiad, który został przeprowadzony z ciocią Moniki uczącą kiedyś  języka polskiego w SP3. Opowiadała nam jak kiedyś wyglądała szkoła, co utkwiło w pamięci, a także o regulaminie i o prawach uczniów. Dzięki rozmowie dowiedziałyśmy się również wiele o historii szkoły. Przed nami 4 wywiady do zrealizowania.

27

04 2011

Zaczynamy 2 część projektu

17.03.11 zostały ustalone grupy a także podział obowiązków. Tytułem projektu  jest “G2 od podszewki” Są 3 kategorie i każda ma swoją grupę. Moja drużyna liczy 6 os.: Iza, Ania, Dominika, Monika, Aneta i ja. Naszym zadaniem jest przeprowadzenie wywiadu z osobami które kiedyś uczęszczały do szkoły lub uczyły tutaj. Musimy dowiedzieć się jak było kiedyś, co się zmieniło, czy młodzież się zmieniła się itp. Jesteśmy w trakcie opracowania pytań, które później skonsultujemy z naszą nauczycielką od języka polskiego. Miejmy nadzieję, że uda nam się wyrobić w terminie i nasz projekt będzie zaliczony na pozytywną ocenę. Na więcej szczegółów musicie trochę poczekać.Pozdrawiam i życzę powodzenia :)

24

03 2011

Powrót do sq… i I część za nami

Hej!! Po dwu tygodniowej przerwie znów powracamy do rzeczywistość: szkoła,nauka,sprawdziany itp. Mam nadzieję, że po feriach wróciliście do szkoły wypoczęci i gotowi do rozpoczęcia II etapu  programu ,,Szkoła z klasą 2.0″. W mojej sq nastąpiło podsumowanie I semestru  naszej pracy  w sali informatycznej o godz. 8:30 ( 3.02.2011)spotkały się delegacje klas biorących udział w projekcie. Podczas naszego spotkania była przedstawiona prezentacja na temat “Bezpieczeństwa w sieci”, która  została wykonana przez mojego kolegę Łukasza. Prezentacja trwała 45 min. i zawierała wszystkie najważniejsze informacje. Do omówienia zostały jeszcze dwie prezentacje, których nie zdążyliśmy wyświetlić, ale w kolejny czwartek odbędzie się nastęne spotkanie na którym dokończymy zaczętą pracę. Później zostaje przed nami kodeks, który musimy zrobić do końca kwietnia. Zostało mało czasu, ale to nam nie przeszkadza, ponieważ jesteśmy gotowi do rozpoczęcia II etapu projektu  “Szkoła z Klasą 2.0″. Wszystkim uczestnikom projektu życzę powodzenia i trzymam za Was kciuki :)

07

03 2011

Po debacie

Witajcie. Na godzinie wychowawczej pani omawiała z nami jak możemy stosować się do kodeksu. Mianowicie podzieliła nas na grupy. Zadaniem 1 jest  zilustrowanie problemów, 2 grupa musi  wykonać prezentację multimedialną na temat: ”Bezpieczeństwo w sieci” oraz “Komunikatory”, a grupa ostatnia ma spisać listę e-maili dla nauczyciela oraz zaproponować scenki, które późnej zostaną przedstawione przed klasami zaangażowanymi w działalność kodeksu.             Mam nadzieję że nasza praca nie pójdzie na marne, a przyniesie korzystne rezultaty. :)                                 Oto kodeks spisany podczas naszej debaty:

POMYSŁY NA WYKORZYSTANIE TIK W SZKOLE

Propozycje do zadania pierwszego:
Prace domowe skanowane na stronę internetową dla nieobecnych uczniów. Wyznaczanie jednego dyżurnego dziennie który wykona tę pracę. Blog każdej klasy. Pisanie prac domowych na komputerze. Korzystanie z płyt dołączonych do podręcznika. Założenie nauczycielskiej poczty, na której będzie można obejrzeć zadania dodatkowe. Założenie skrzynki mailowej dla każdego poziomu klas. Uczniowie z dysgrafią piszą prace domowe lub sprawdziany na komputerze.

Propozycje do zadania drugiego:
Porównywanie informacji z różnych źródeł Internetowych. Wszystkie przykłady zachowań antyspołecznych należy zgłosić nauczycielowi. Wykorzystanie zasobów sieci z zapisaniem bibliografii. Wykorzystanie słowa copyright. Stworzenie na stronie internetowej szkoły bazy stron, wykorzystywanych  w nauce różnych przedmiotów. W szkole rozrywka multimedialna jest możliwa dopiero po wywiązaniu się z prac obowiązkowych. Korzystając ze zdjęć z Internetu piszemy bibliografię.

Propozycje do zadania trzeciego:
Nie ściągamy nielegalnych informacji, podajemy źródła

Propozycja do zadania czwartego:
Prezentacje multimedialne na tematy poruszone na lekcjach. Utworzenie kółka gazetkowiczów uzupełniających informacje na stronie szkoły za pośrednictwem nauczyciela.

Propozycje do zadania piątego:
Zapewnienie dostępu do Internetu uczniom nie posiadających sieci w domu. Pozyskanie komputerów z własnych zasobów w celu odbycia lekcji informatycznych. Zorganizowanie jednej lekcji multimedialnej w miesiącu.

Propozycje do zadania szóstego:
Nie umieszczanie zdjęć prywatnych bez zgody osób występujących na fotografii. Zorganizowanie lekcji informatyki oraz wykonanie prezentacji multimedialnej na temat bezpieczeństwa w sieci. Spotkania z policją. Nie nawiązywanie podejrzanych znajomości. Stosujemy zaporę Firewall do ochrony przeciwwirusowej.

Propozycje do zadania siódmego:
Zorganizowanie kursu komputerowego dla dziadków prowadzonego przez  uczniów. Kurs nauczy podstaw obsługi komputera. Prezentacje multimedialne mające zainteresować sarsze osoby PC.

18

01 2011


css.php