I dawniej ludzi nie omijały zarazki – czyli jak kiedyś leczono.

Jedną z najbardziej podstawowych wartości w życiu człowieka jest zdrowie. Dawniej w każdej wsi były znachorki, które swoją wiedzą i umiejętnościami leczyły ludzi. Jednak przecież nie znały takich środków medycznych jakimi dysponujemy dzisiaj. Jak więc leczono chorych…?

Wywiad z Babcią:

- Babciu, mogłabyś mi opowiedzieć jak dawniej leczono? A może pamiętasz jakieś metody ze swojego dzieciństwa?

- Oczywiście, że pamiętam. Miałam przecież pięcioro młodszego rodzeństwa, które łapało chyba wszystkie choroby (śmiech). Znachorki często bywały w moim rodzinnym domu. Musisz jednak wiedzieć, że tamtejszą medycyną bardziej szkodzono, niż leczono.

- Babciu opowiesz mi o chorobach i jak je leczono dawniej?

- U mnie w rodzinie często występowały migreny. Wtedy mama podawała nam ćwikła i szparagi-zawsze pomagały! Przy stanach zapalnych lecznicze właściwości ma cebula i czosnek, a przy różnego rodzaju ranach mama przykładała nam sieć pajęczą.

- Jak leczono przeziębienia? Czyż to nie była jedna z najczęściej występujących chorób?

- Tak, zgadza się. W przypadku przeziębień leczono się głównie przy pomocy rozmaitych przetworów owocowych: agrestowych, malinowych, wiśniowych czy morelowych.

- Wiem, że najczęściej leczono się ziołami. Jakie to były zioła i na co pomagały?

- Wywar z kwiatów pokrywy stosowano na serce. Na bóle żołądka stosowano rumianek lub wywar z mięty. Kwiatami dzikiej róży obkładano twarz chorego, aby zniknęła opuchlizna.

- Były leki pochodzenia zwierzęcego?

- Oczywiście. Szczególne właściwości przypisywano sadłu wilczemu i wieprzowemu, z którego sporządzano różnego rodzaju maści na podagrę czy bóle przewodów moczowych. Różne leki wykonywano również z odchodów zwierzęcych, świńskie łajno np. w czasie porodów lub w przypadku krwotoków z nosa, a owcze wspomagało proces gojenia się ran po odmrożeniach. Z innych zwierząt w celach leczniczych wykorzystywano glisty ziemne lub spalone chrząszcze na ból zęba. Natomiast mrówcze jaja znajdowały zastosowanie w wielu różnych zastosowaniach.

- A czy dawniej stosowano jakieś preparaty na oporność?

- Na odporność stosowano starte na proch rogi jelenia.

- W jakich postaciach podawano sporządzone leki?

- Między innymi pod postaciami: plastrów, proszków, maści lub jako przyprawy do różnych potraw.

- Babciu, a dawniej tak samo jak teraz przywiązywano uwagę do trybu życia?

- Ależ oczywiście. Zalecano uprawianie sportu i ruch na świeżym powietrzu. Pamiętam, że bardzo modna była jazda konna. Doradzano również długi i spokojny sen.

- Babciu, na koniec pragnę cię spytać jak ty sama oceniasz tą dawną medycynę?

- Na pewno nie była ona tak skuteczna jak dzisiejsza. Lekarze nie potrafili dokładnie określić przyczyny choroby, a co najgorsze nie wiedzieli jakie leki należy zażyć. Przez to nie wszystkie leki przynosiły dobroczynny skutek i powrót do zdrowia, ale przecież nam-zwykłym ludziom nie pozostało nic, prócz tych niekonwencjonalnych, naturalnych metod leczenia.

- Bardzo dziękuję ci za udzielenie wywiadu. Dowiedziałam się wiele tajników z tego dawnego leczenia, które dla mnie do tej pory było zupełną abstrakcją.

- Ja również dziękuję i cieszę się, że ci pomogłam.

5 thoughts on “I dawniej ludzi nie omijały zarazki – czyli jak kiedyś leczono.

  1. Patrycjo,

    Po raz kolejny jestem zachwycona twoją pracą! Mam poczucie, że przygotowałaś się znakomicie do tej rozmowy zadając ważne i ciekawe pytania! Bardzo dużo sama się dowiedziałam dzięki twojemu wywiadowi. Sproszkowane rogi jelenia? Ciekawe czy znaleziono jakieś naukowe uzasadnienie ;) Mam też pytanie o leki na migrenę (jeśli miałabyś możliwość dopytać o to babcię) – chodzi o ćwikłę, czyli starte buraczki? :)

    Pozdrawiam Cię ciepło i gratuluję,
    Dorota Marszałek

    P.S. Wywiad jest już na http://www.facebook.pl/etnolog!
    dorotamarszalek ostatnio opublikował..5 odznak dla blogerów!My Profile

  2. Bardzo ciekawy materiał. Dziadkowie i babcie bywają prawdziwą skarbnicą wiedzy o minionych czasach. Warto z tego korzystać. Brawa dla wnuczki, pozdrowienia dla Babci. :)

  3. Pingback: » Blog Archive » Podsumowanie modułu IV

  4. Naprawdę świetny wpis!Dużo się dzięki niemu nauczyłam.Wejdź na mojego bloga:Lubimy poznawać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge