Czas na małą refleksję

Musze się przyznać, że bloga założyłam całkiem po omacku, czyli metodą prób i błędów. :) Nie była to łatwa droga, ale cieszę się bardzo, że odważyłam się na nią wejść. I że mi się chciało! Przekroczyłam w jakiś sposób swoje dotychczasowe umiejętności, nabyłam kolejne drogą kolejnych prób i doświadczeń /np. wiem, jak dołączyć zdjęcia do tekstu/.  I cieszę się, że do wielu rzeczy doszłam sama, sama się nauczyłam, wypróbowałam. Wielką radość sprawiał mi fakt, że zaglądają nań moje szkolne /i własne/ dzieci! Co bym zmieniła? Na pewno starałabym się bardziej wykorzystać bloga do kontaktu z moimi uczniami czy nawet rodzicami uczniów. Starałabym się też pozyskać inne międzyszkolne znajomości z nauczycielami blogującymi jak ja, by mieć możliwość wymiany doświadczeń i pomysłów. To jest frajda!

Komentowanie wyłączone.