mar 15

Bonarówka cd.

A ja sobie ide i ide ..

Jednak udało mi się odnaleźć jeszcze kilka zdjęć z biwaku w Bonarówce.  Mam nawet dokumenty które zeskanowałem. Jednak prowadzenie blogu pomaga mi w usystematyzowaniu i uporządkowaniu 30 letniej działalności jako instruktora ZHP.

Dobra muza z radyjka to podstawa ...

Nie 13 wcale nie jest pechowa ...

A my jak zwykle na warcie ...

Czy to do Was chłopaki pukali w nocy???

A tam, mam Was dosyć ...

 

Jeszcze obiecane dokumenty które przetrwały naście lat.

Podsumowanie biwaku

To tylko plakatówka a nie własna krew ...

mar 06

A to rajd idzie rajd …

IV Jesienny Rajd Chorągwi Rzeszowskiej
Stępina – 87
19DH „Watra” brała udział w IV Jesiennym Rajdzie Chorągwi Rzeszowskiej Stępina – 87. Patrol Rajdowy ze Szkoły Podstawowej w Stępinie pokonał trasę Szebnie – Lubla – Frysztak – Stępina. Zakonczenie Rajdu odbyło się w budynku SP Stępina. Nocne kłopoty z brakiem wody, prądu i zatkanymi ubikacjami nie przeszkodziły w podsumowaniu Rajdu. III miejsce po podsumowaniu wykonanych zadań i ocenie z tras rajdowych zajęła 19DH „Watra” ze Stępiny.

Plakietka rajdowa

Odbieramy nagrodę za III miejsce

mar 05

Hej, żeglujże żeglarzu

  • Czytaj wpis

    mar 02

    Krajobrazy

    Zapraszam na moją małą Ojczyznę, ale znajdziesz tam i inne fotografie.
    https://picasaweb.google.com/jzarszyn/FrysztackieWidoczki

    mar 02

    Bonarówka

    „…Przemierzamy drożyny jak wędrowne ptaki
    Co na niebie kluczem wyznaczają szlaki
    Dokąd, dokąd tak pędzisz uskrzydlony bracie
    Pędzisz nie bez celu już we krwi to macie…”

    Słowa piosenki ze śpiewniczka Bieszczadniczek obrazują to, co działo się w drużynie przez ostatnie 30 lat. To biwaki, rajdy, obozy, zloty, festiwale, turnieje. To nieustanna wędrówka po wspaniałej podkarpackiej krainie. Wszystkim tym przedsięwzięciom towarzyszył jeden najważniejszy cel: „ukazanie piękna naszej Ojczyzny”. Moje dzisiejsze wspomnienia krążą nad pierwszym biwakiem w Bonarówce, z dala od domu rodzinnego i mamy. Chylący się ku upadkowi ośrodek, w pewnym okresie harcerski, przyjął nas zarośnięty chaszczami i trawą. Położony na skraju lasu nad strumyczkiem był dobrym schronieniem dla takiej czeladki. Nie wyobrażam sobie biwaku w takim miejscu z obecnymi moimi harcerzami, chociaż mogę powiedzieć, że są to ich dzieciaki.
    Nie pamiętam, jakim środkiem transportu tam dotarliśmy. Wydawało się nam, że z Żyznowa do Bonarówki jest bardzo daleko. Idziemy i idziemy objuczeni ciężkimi plecakami a ośrodka jak nie widać tak nie widać. No i nareszcie jesteśmy. Domki dawno nie remontowane. Kuchnia ubogo wyposażona, na jadalni ciężkie ławy.

    Leśna herbatka zawsze wspaniale smakuje - przed stołówką w Bonarówce

    Godzina 2 w nocy ogłaszam alarm mundurowy dla wszystkich harcerzy. Zapalamy duże, wcześniej przygotowane ognisko. Zaspani, ale już biegli w harcerskim rzemiośle stają na zbiórce po kilku minutach. Odczytano Rozkaz, w którym do złożenia Przyrzeczenia Harcerskiego dopuściłem najlepszych z najlepszych. Trudno było już zasnąć do rana. Za oknami snuły się cienie. W lesie słychać było pohukiwania sów. Nasłuchiwaniom nie było końca każdy wyobrażał sobie leśne strachy, czy też inne duchy. Każdy z nas przeżywał te chwile. Powrót do Stępiny i do obowiązków szkolnych był dla nas ciężki.

    lut 29

    Wspomnienia . . .

      Wspomnienia
    
    
                   Wspomnienia to do siebie mają,
                   że zawsze kiedy zechcesz wracają
                   i zegar co stale się wzrusza
                   gdy wieje wiatr,
                   mówicie romantyzm głupota,
                   a może to po prostu tęsknota
                   za chwilą co dawno przeszła, minęła
                   gdy wieje wiatr.
    
    
    
    
    Ref.:        Pieczony ziemniak iskra z ogniska
                   i jakiś harcerz co siedział blisko,
                   pieczony ziemniak, mundurów krąg,
                   wieczorny, ciepły wiatr i ciepło naszych rąk
    
    
    
    
    
    
    2.            Tu proszę już łezka za łezką
                   i robi się tak jakoś niebiesko,
                   przejrzyście i szaro o zmroku
                   gdy wieje wiatr.

     

    A czas płynie, Panta rhei. Wspomnienia zaciera czas. Brak zdjęć, w które wpatrujemy się bez końca. Tak i mnie pozostały strzępy wspomnień z mojej pierwszej eskapady harcerskiej. Czasy zmian systemowych. Czasy upadku autorytetów. Czasy prostowania ścieżek historii. Bohaterem Chorągwi Rzeszowskiej w owym czasie był gen. Walter Świerczewski, zdobywano miano drużyny „Walterowskiej”. Opisuję to tylko dlatego, żeby uświadomić, dlaczego 19 DH „Watra” ze Szkoły Podstawowej w Stępinie na pierwsze swoje miejsce Harcerskiego Przyrzeczenia wybrała miejscowość w Bieszczadach Jabłonki. http://pl.wikipedia.org/wiki/Jab%C5%82onki

    Pod tym pomnikiem, fotografia z wikipedii, harcerze na uroczystym apelu złożyli swoje pierwsze harcerskie przyrzeczenie. Nie było łatwo w tym czasie dojechać do miejsca śmierci bohatera chorągwianego. Jechaliśmy taką „hybrydą,” ciężarówką marki Star z osobową „budą” tzw. Osinobusem.

    lut 29

    Pierwsze kroki…….

    Tak rozpoczynamy

    
    

    Pierwsze kroki …….


    I wreszcie zaczyna się rok szkolny 1981/82. Zostałem przyjęty do pracy jako nauczyciel. Okres wielkiego rozkwitu oświaty i braku nauczycieli. Mam uczyć wychowania fizycznego, historii. Jako młody nauczyciel otrzymałem również zadanie dodatkowe – prowadzenie drużyny harcerskiej. Nie miałem zielonego pojęcia, jak to robić. W Szkole Podstawowej należałem do Zuchów, później Harcerzy, a szkoła średnia, to okres działalności HSPS, czyli Harcerskiej Służby Polsce Socjalistycznej.  Mój Dyrektor jednak dobrze znał się na ludziach. Dziś można powiedzieć, że dzięki niemu realizuję jedną ze swoich pasji. Harcerstwo."Wędrówką jedną życie jest człowieka..."

     

     

     

     

     

     

     

    sty 24

    CD.

    Ja nad Bałtykiem

    I nawet człowiek się nie spodziewa, a tu już koniec semestru, spotkanie RP, wywiadówka. Koniec semestru to jednak bardzo dużo pracy.  Już od dawna obiecywałem sobie, że najwyższy czas zwolnić tempo, że warto zainwestować w siebie. Pozwolę sobie króciutko opisać swoje zainteresowania i pasje.

    Dziś mamy spotkanie Redakcji Gazety Frysztackiej, której jestem naczelnym redaktorem. Działalność redakcji jest działalnością społeczną, ale przetrwaliśmy w prawie niezmienionym składzie 12 lat.

    Jednak najwięcej radości przynoszą mi próby ZPiT „Twierdzanie”, gdzie realizuję swoją pasję śpiewania. Zespół liczy 20 osób a w repertuarze mamy piosenki rzeszowskie i z regionu Frysztaka.

    Harcerstwo to moja miłość. W tym roku szkolnym obchodzę 30 rocznicę prowadzenia 19 Drużyny Harcerskiej „Watra”.

    Bardzo stare dzieje

    Miałem niewątpliwie szczęście i zaszczyt pełnić rolę komendanta Gniazd Podkarpackich na 4 Światowych ZLOTACH ZHP. W 1995 r. w Zegrzu, 2000 r. w Gnieźnie, 2007 w Kielcach oraz 2010 w Krakowie na Błoniach.

    Moje prywatne pasje: to tradycyjne potrawy czyli gotowanie, fotografia, turystyka.

    Mam nadzieję, że jednak coś jeszcze napiszę. Pozdrawiam czytelników

    css.php