Historia VI: O tym jak z narażeniem życia poszukiwałem mezuzy.

Podczas jednej z wypraw z moją niezmordowaną mamą i moją nieznośną, rozwrzeszczaną siostrą dowiedziałem się o czymś, co zainteresowało mnie w sposób szczególny. Nie wiem, czy wiecie (ja nie miałem pojęcia), że Żydzi mają zwyczaj wieszania na framudze drzwi swoich domów tzw. mezuzy.

Mezuza to mały, podłużny pojemnik, wykonany najczęściej z metalu lub drewna, zawierający zwinięty w rulonik pergamin (klaf), na którym zapisane są ręcznie dwa fragmenty z Tory – obydwa z Księgi Powtórzonego Prawa (6:4-9 i 11: 13-21).

 mezuzah mezuza2

Mezuza może być wykonana z metalu, drewna lub szkła, umieszcza się ją zawsze po prawej stronie drzwi, na 2/3 wysokości w pozycji skośnej (jest to kompromis pomiędzy zwolennikami zawieszania pionowego a zawieszania poziomego). Istnieje zwyczaj, że wchodząc i wychodząc z domu przekazuje się pocałunek mezuzie w ten sposób, że całuje się czubki swoich palców (wskazującego i środkowego) i dotyka nimi mezuzy. Niektórzy wypowiadają wówczas słowa: „Oby Bóg strzegł mojego wyjścia i powrotu teraz i zawsze”.

1

Mezuzy na kamienicach odnalazłem w czeskiej Pradze w żydowskiej dzielnicy Josefov (małe białe to siostra, nie dałem rady jej wygonić:).

Gdy Żyd wchodzi do swojego mieszkania, widzi mezuzę - jej widok przypomina mu o tym, jak powinien zachowywać się w domu – wobec swoich najbliższych i jak wypełniać przykazania dotyczące relacji pomiędzy nim a Bogiem. Gdy wychodzi z domu – też za każdym razem dostrzega mezuzę i ta przypomina o wymaganiach etycznych, jakie Tora stawia mu wobec ludzi i świata, który znajduje się po drugiej stronie drzwi jego domu.

Mama powiedziała, że w Sosnowcu raczej nie znajdę ani starej ani nowej mezuzy, ale pokaże mi ślad po mezuzie przy wejściu do kamienicy na ulicy Targowej.

2 3

W większości przypadków, ślady po mezuzach na framugach drzwi w Polsce nie są świadectwem dobrowolnego opuszczenia domu. Jest to na ogół materialny ślad dramatu. Pamiętajmy o tym, jeśli kiedyś przypadkiem ujrzymy dziwny, niezrozumiały dla nas znak na starym, często zniszczonym przez czas drewnie lub na murze. Dla wielu ludzi jest on wciąż otwartą raną. (www.bobemajse.blogspot.com)

Ulica Targowa przed wojną była zamieszkiwana głównie przez Żydów. W kamienicy numer 15 znajdował się prowadzony przez Żydów sklep oferujący trykotaże* (?), informuje o tym szyld widniejący na kamienicy.

targowa7

Ciekawostki:

W pomieszczeniu bez mezuzy można mieszkać przez 29 dni.

Jeśli nowymi mieszkańcami domu nie będą Żydzi, mezuzę należy zdjąć. Istnieje jednak od tej zasady bardzo poważny wyjątek. Wielki rabin krakowski, autorytet religijnego prawa żydowskiego – Mosze Isserles (Remu), żyjący w XVI wieku – zadekretował, że jeżeli usunięcie mezuz odebrane byłoby przez nowych lokatorów jako wyraz braku zaufania do nich, należy je zostawić – w imię zachowania dobrych stosunków między Żydami i nie-Żydami.”

PODWRK~1 Szpilmanowie

A oto podwórko kamienicy przy ulicy Targowej 18, którą zamieszkiwał wielki polski pianista żydowskiego pochodzenia Władysław Szpilman. Tam też jest ślad po mezuzie. Niestety dobiegające stamtąd dźwięki (zdecydowanie nie z fortepianu) sprawiły, że nie mieliśmy odwagi zaglądać w zakamarki, nie wspomnę już o robieniu zdjęć…

I na koniec moja wielka prośba do Was – jeśli gdzieś znajdziecie ślad po mezuzie – zróbcie zdjęcie telefonem, zapiszcie adres i dajcie znać. Takich śladów jest coraz mniej, niech ocaleją chociaż w wersji elektronicznej.

*Trykotaże to m.in.:
» Wyroby z trykotu.
» Wyroby z dzianiny maszynowej.
» Dzianina.
» Odzież wyrabiana z trykotu.
» Odzież trykotowa.

16 thoughts on “Historia VI: O tym jak z narażeniem życia poszukiwałem mezuzy.

  1. Bardzo ciekawy tekst, gratuluję dociekliwości. W wielu polskich miastach i miasteczkach można spotkać niestety tylko ślady po mezuzach…Kiedyś Sosnowiec był wielokulturowym miastem, przerwała to wojna…i dzisiaj ślady po mezuzach, cerkiew, zaniedbane cmentarze i inne miejsca przypominają o tym…

    • Dziękuję Panie Adamie. Cieszę się, że zajrzał Pan na mojego bloga. Jeszcze wielu rzeczy o Żydach z Sosnowca nie wiem. Jestem świadomy, że mogą zdarzyć się tu jakieś pomyłki, ale mam nadzieję, że nie będzie ich zbyt wiele.

    • Dziękuję za słowa uznania. Właśnie dziś byliśmy z klasą na wycieczce w Kazimierzu :) Widziałem synagogę Remu i cmentarz. Muszę przyznać, że robi wrażenie. Widziałem także grób rabina Mosze. Niemcy oszczędzili go w czasie wojny – obawiali się zemsty z zaświatów. Szkoda, że dziś Ci co niszczą żydowskie cmentarze, nie mają takich obaw :)

  2. Bardzo dziękuję za tego bloga :) Gratuluję pomysłu i pasji. Twoja praca jest bezcenna, bo ślady po mezuzach znikają bezpowrotnie razem z remontami kamienic. Na facebookowej stronie „Żydowska Historia Polskich Miasteczek” zajrzymy za chwilę do żydowskiego Sosnowca. Czy mogę tam umieścić link do Twojego bloga?

    • Przepraszam, ale jestem w szoku… dziękuję. Nie mogę uwierzyć, że Państwo mnie czytacie. Znam ŻHPM, często czytam na facebooku. Widziałem, że moja Pani od języka polskiego, która opiekuje się i koordynuje naszą pracę nad blogiem już odpisała. Będzie to dla mnie duże wyróżnienie. Bardzo dziękuję.

  3. Niestety w Warszawie bardzo ciężko znaleźć mezuzy, a nawet ślady po nich. Większość budynków została zniszczona podczas wojny. Jednak przed wejściem do dopiero co otwartego Muzeum Historii Żydów jest mezuza: http://pl.wikipedia.org/wiki/Muzeum_Historii_%C5%BByd%C3%B3w_Polskich#/media/File:Mezuzah_Museum_of_the_History_of_Polish_Jews_in_Warsaw.JPG

    Jest bardzo duża i nie sposób ją przegapić.

    Mam nadzieję, że zgłosi się do Ciebie więcej osób, które wyruszą na poszukiwania mezuz i śladów po nich.

    Pozdrawiam
    Aneta
    Szkoła z Klasą 2.0
    szkola2zero ostatnio opublikował…Wasze szałowe plakaty!My Profile

    • Dziękuję. Ja tez mam nadzieję, że ktoś wreszcie da znać, że odnalazł ślad. Większość ocalałych, to te na framugach drzwi wejściowych do mieszkań znajdujących się w starych kamienicach. Żeby się tam dostać, trzeba zadzwonić na domofon i poprosić o wpuszczenie na klatkę schodową – jest to prawie niewykonalne. Niektórzy krewni moich znajomych mieszkają w takich miejscach i dlatego nie tracę nadziei :) My zawsze i w każdym mieście rozglądamy się w poszukiwaniu mezuz i śladów po nich :)

  4. Też uważam ten wpis za bardzo ciekawy. Z wielkim zainteresowaniem czytałam o mezuzach i związanych z nimi zwyczajach. Po prostu – dziękuję! Cenię dociekliwość i mądrość przekazu.
    Pozdrawiam Mariola :)
    ostatnio opublikowałam : Matematyczne pisanki

  5. Ale super temat. Gratuluję pomysłu. W Sosnowcu i generalnie w naszym regionie historie ludności żydowskiej to jeszcze niezgłębione tajemnice. Super, że młodzi ludzie są ciekawi innych kultur. Ja mam już uuuffff….34 lata… i kilkoro znajomych pochodzenia żydowskiego a nie wiedziałem pewnych rzeczy dopóki nie zajrzałem na tę stronkę. Na przykład, że w pomieszczeniu bez mezuzy można mieszkać jedynie 29 dni. No to teraz na poszukiwania mezuzy!!!!

  6. Przyznam szczerze, że nawet dla takiego kulturowego ignoranta (pot. studenta) jak ja, ten blog jest interesującą opcją dla „marnowania” czasu w Internecie, dowiedziałam się już sporo rzeczy, których nie byłam świadoma. Na dodatek wszystko podane jest w lekkiej, humorystycznej oprawie, która sprawia, że lektura staje się przyjemna.
    Blog oczywiście trafia do zakładek, życzę powodzenia w dalszej pracy i poszukiwaniach ;) .

  7. Nie mam korzeni żydowskich, ale dziwnie bliska jest mi kultura żydowska i zwyczaje tych ludzi. Dziękuję za wspaniałą historię, napisaną bardzo ciekawie. Inspiruje do własnych poszukiwań. Aż chce się rozpocząć poszukiwania meduz w moim mieście, w którym przed wojną mieszkało wielu, wielu Żydów. Szkoda, że z tamtego okresu zachowało się tak niewiele domów. Pozdrawiam.

  8. Witam serdecznie,

    Chyba mamy podobne zainteresowania :) Miło spotkać (choćby w wirtualnej przestrzeni) bratnią duszę. Cieszę się także, że podajesz źródła cytatów (nie tylko moje). Sama też o to dbam.

    Życzę wytrwałości, powodzenia, wielu wspaniałych odkryć i wzruszeń.

    Serdecznie pozdrawiam,
    Bobe Majse

  9. witam,
    gratuluję zainteresowań . Jeżeli chciałbyś dowiedzieć się więcej na temat współczesnego życia żydowskiego to zapraszam do kontaktu z JCC ( Jewish Community Center ) w Krakowie na ulicy Miodowej 24 ( obok synagogi Tempel ). Może Wasza koordynatorka zgodzi się na jakąś lekcję wyjazdową. JCC organizuje dużo wykładów i często gości uczniów gimnazjów oraz liceów .
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge