Ekipa „Niepubliczni”

W tym roku jesteśmy szczególnie zaangażowani w realizację trzech przedsięwzięć: projekt „Razem mamy siłę: stop dyskryminacji” Amnesty International (klik), projekt „Nienawiść. Jestem przeciw” CEO (klik) oraz TEG „Równość – od słów do czynów” (klik).

Trzon organizacyjny tworzy grupa teatralna „Niepubliczni”.

Co już zrobiliśmy:

- Gdyby Malala była bohaterką „Krzyżaków”, czyli poznawanie odważnej osoby walczącej o równe prawa,

- Stereotypy i uprzedzenia – na przykładzie filmu „Zero” (klik)
- Władza i jej wpływ na jednostkę (na przykładzie tekstów: „Cesarz” R. Kapuścińskiego, „Egzamin” E. Lipska, „Ze szczytu schodów” Z. Herbert, „Czyste ręce” S. Barańczak),

- Zachowanie człowieka w sytuacji granicznej (wstępem do rozważań jest utwór „Baryłeczka” Guy de Maupassanta);

- Debata na temat inspiracji i odpowiedzialności na przykładzie bohatera „Stowarzyszenia Umarłych Poetów” – Johna Keatinga,
- Debata idealistów i realistów na temat dobra.
Szczególnie podczas tych ostatnich (dzisiejszych) rozważań na temat dobra, poznaliśmy nie tylko pojęcia: aksjologia, altruizm i humanizm, ale podczas rozmowy ustaliliśmy, że „dobro” nie jest wartością stałą.

Ludzie w zależności od różnych czynników raz traktują bycie dobrym jako wartość najwyższą, a raz – co nas zdziwiło – odrzucają bycie dobrym, ośmieszają taką postawę. Wielu z nas nie zgadza się na to, co nazywa się relatywizm moralny.

Wielu z nas podało przykłady, w których dobro jest interesem: czegoś się oczekuje, Taka postawa może wynikać z egoizmu albo z konformizmu.

Wynikiem naszej rozmowy było ustalenie, że natury wielu ludzi nie da się zmienić, jednak tym, co potrafi pobudzić ich do szczerego dobra są dwie metody:

- pokazywanie im konkretnych przestrzeni, w których ich postawa dobra może wiele zmienić (czyli nie abstrakcyjne dane w mediach, a konkretną sytuację danego człowieka, który potrzebie wsparcia, pomocy, dobrego słowa),
- uczenie asertywności, by unikanie dobra nie wynikało z konformizmu, przyjmowania ślepo zachowań hipokrytów, by poprzez to być np. zaakceptowanym przez grupę.
Lubimy ze sobą rozmawiać. Coraz łatwiej nazywamy swoje myśli, wyrażamy uczucia i nawet, gdy się nie zgadzamy, potrafimy dojść do kompromisu i kulturalnie wyrazić swoje zdanie. Polecamy ten sposób wymiany poglądów – uczymy się tego już trzeci rok.
Wraz z naszą polonistką przygotowujemy spektakl w ramach finału konkursu. Planujemy też zaprosić dwie ciekawe osoby, z którymi porozmawiamy o tym, skąd ich zdaniem bierze się nienawiść, jakie są jej konsekwencje i jak jej przeciwdziałać.

Zapraszamy do udziału w konkursie!

<<< kliknij, by przeczytać :)

 

Festiwal Projektów

Już za nami prezentacja rezultatów badań i analiz. Tegoroczne prezentacje wyników pracy zespołów, realizujących zadania projektów gimnazjalnych, były niezwykle interesujące. Widownia, czyli uczniowie, rodzice, nauczyciele, poznali sekrety barokowych obyczajów. Następnie uczniowie z matematyczną precyzją przedstawili zagadnienie „Matematyka w kuchni” oraz profil gimnazjalisty naszej szkoły – „Gimnazjum w liczbach”. Hitem była dokumentacja działań w ramach projektu „Tajemnice Zagórza. Podobnym odkrywaniem zabytków i ciekawych miejsc zajmowała się grupa, badająca kulturę i architekturę społeczności Żydowskiej na terenie Sosnowca. Ostatnia zaprezentowała się drużyna, której celem było odkrycie sekretów fantastyki i zainteresowanie nią innych.

Już za rok następny finał projektów gimnazjalnych – czym nas wtedy zaskoczą uczniowie?

Zaczynamy zapełniać podstronę PROJEKTY! Zachęcamy do zapoznawania się z wynikami pracy uczniów naszego gimnazjum. Polecamy również stronę DOKUMENTACJA, na której zamieściliśmy zgromadzone podczas projektów informacje, chowane do wirtualnej szuflady.

2015-05-21 18.37.46

Historia X: Ostatnia

To mój ostatni wpis w ramach projektu gimnazjalnego, ale czy tak całkiem ostatni…? Jak tu kończyć, jeśli nie napisałem jeszcze o wielu ciekawych faktach związanych z historią społeczności żydowskiej mojego miasta. Dlaczego – zwyczajnie zabrakło wiedzy i czasu, aby ją zdobyć albo wahałem się, czy o pewnych kontrowersyjnych kwestiach w ogóle pisać… jedną z nich  jest pewna oryginalna książka o ciekawym tytule: „Maus. Opowieść ocalałego”.

maus2

Jest to historia Władka Szpigelmana, polskiego Żyda z Sosnowca, któremu udało się przetrwać piekło holocaustu. Opowiadana jest w formie obrazkowej przez jego syna Arta. „Maus” jest zarazem powieścią, dokumentem oraz zapisem wspomnień.

Maus 6

Włodek Szpigelman, ojciec Arta.

Pierwsza część opowiada historię rodziców Arta od ich poznania się w latach trzydziestych. Później dowiadujemy się, jak im się żyło w Polsce, aż do czasu wybuchu wojny. Poznajemy losy Włodka gdy walczył w Kampanii Wrześniowej, trafił do niemieckiej niewoli,  aż wreszcie udało mu się  powrócić do domu. Wspólnie z żoną przeżyli trudne czasy w sosnowieckim getcie, likwidację getta, potem przez jakiś czas ukrywali się w różnych miejscach. Przeżyli wiele rodzinnych tragedii, a najdotkliwiej śmierć pierworodnego syna. Na koniec oszukani Szpigelmanowie trafiają do Auschwitz. Oszukani, ponieważ mieli uciekać do Węgier, a zostali wydani Niemcom przez tych, którzy wzięli pieniądze za organizację ucieczki. Przeżyli oboje, i Andzia, i Władek. Jednak cała ich rodzina, która w 1939 roku mieszkała w Polsce – zginęła. Po wojnie wyemigrowali do Szwecji, gdzie w 1948 urodził się ich drugi syn, Art. Niewiele później przenieśli się do Stanów Zjednoczonych.

maus 7

maus153

Dlaczego komiks jest kontrowersyjny? Wszystkie postaci są przedstawione przez autora jako zwierzęta. Żydzi to myszy, Niemcy to koty,Francuzi – żaby,  Amerykanie – psy a Polacy to … świnie. Dla Żydów świnie to nieczyste zwierzęta, można więc odebrać to, jako obrazę Polaków i większość osób tak to odczytuje. Z tego powodu „Maus…” ukazał się w Polsce po 15 latach od pierwszego wydania w USA. Sam autor tłumaczył podobno, że nie taka była jego intencja, że świnie miały wzbudzać pozytywne skojarzenia. Autor  tłumaczy, „że w amerykańskiej tradycji komiksowej świnie nie wywołują żadnych negatywnych skojarzeń – na przykład Świnka Porky jest równie sympatyczną i lubianą postacią co Myszka Miki. Chociaż nie przeczy, że z punktu widzenia jego rodziców najważniejszą cechą świń była ich niekoszerność.  Ale poza tym, jeśli chodzi o narracyjną konwencję tego tekstu, główną cechą świń jest to, że nie należą one do metaforycznego łańcucha pokarmowego, który dominuje w książce. Koty jedzą myszy – ale nie świnie. Z punktu widzenia myszy świnie są stosunkowo nieszkodliwe (…)” http://wyborcza.pl/1,75517,258690.html#ixzz3aEIVyXzl

Maus 5

   Art Szpigelman.

  Tak czy inaczej, każdy PEŁNOLETNI sosnowiczanin powinien tę książkę przeczytać  - tym bardziej,  że została uhonorowana Nagrodą Pulitzera. Ja nie mam jeszcze 18 lat, ale realizuję projekt zatem czuję się w obowiązku o tym napisać. Nie ukrywam – nie czytałem całego komiksu – raczej wyszukiwałem fragmenty, które dotyczyły wojennego Sosnowca. I przyznaję, nie rozumiem dlaczego  z tymi świniami „wyskoczył”… Jakoś mnie to „uwiera”. Ale sam komiks jest ciekawy, opisywane zdarzenia pokrywają się z tymi, o których opowiada Sala Garncarz a właściwie jej córka w książce „Listy z pudełka. Sekret mojej mamy”.

maus4 Próbowałem odszukać miejsce zamieszkania  Szpigelmanów, albo adresy pod którymi się ukrywali. Nic nie znalazłem.  Wiem tylko, że Włodek zajmował z żoną mały pokój w dzielnicy Stary Sosnowiec – możliwe, że gdzieś niedaleko naszej szkoły lub po drugiej stronie, w okolicach ulicy Ciasnej czy Składowej. Sprawę poszukiwań, pozostawiam zatem otwartą :)

„Żeby świat był lepszy, konieczna jest miłość do każdego człowieka. I tolerancja, bez względu na rasę, religię i narodowość” – Irena Sendler

Tym cytatem kończę i dziękuję Wszystkim, którym chciało się czytać, co tu napisałem. Sam projekt był dla mnie przygodą – niekiedy zabawną, czasem straszną i bolesną, niekiedy zaskakującą, ale przede wszystkim niezwykle interesującą. Poznałem wiele ciekawych miejsc i osób,  ale najistotniejsze jest to, że  nauczyłem się patrzeć na moje miasto z zupełnie innej perspektywy…

Dziękuję Pani Asi Waszkowskiej, chłopakom Michałowi i Oskarowi, no i mojej mamie, która zainteresowała mnie tą tematyką. Do następnego wpisu!

Wszystkie zdjęcia wykorzystane do dzisiejszego wpisu, źródło: Internet.