Akcja czytamy III

Magdalena Baczyńska

Przy zdobywaniu ostatniej odznaki Akcji Czytamy bawiłam się super. Na pewno ciekawe doświadczenie. Rozmowa z różnymi osobami z naszego otoczenia pozwoliła mi zrozumieć, jak różni ludzie czy to starsi czy też młodsi postrzegają czytanie książek. Zobaczycie teraz krótki materiał, jakie jest efektem naszej, myślę owocnej pracy. Cała nasza ekipa blogowa i nasza opiekunka zaangażowali się w to, aby było śmiesznie podczas kręcenia klipu i aby traktować to wyzwanie jak dobrą zabawę. Efekty przeszły nasze oczekiwania. Materiały – i tak skrócone w trakcie montażu – ujęliśmy w trzech częściach. Pierwsza to ta „obowiązkowa” – trzyminutowa. Kolejne to dodatkowe – już bez ograniczenia czasowego, a równie ciekawe. Żal było nam rezygnować z jeszcze wielu minut nagrań, ale… coś musieliśmy wybrać :) Tak wiec życzę Wam miłego oglądania :)

CZĘŚĆ PIERWSZA

YouTube Preview Image

CZĘŚĆ DRUGA

YouTube Preview Image

CZĘŚĆ TRZECIA

YouTube Preview Image

DZIEŃ OTWARTY

i kilka chwil pracy z Audacity i Movie Maker :)

Relacja opracowana na podstawie zebranych „na gorąco” wypowiedzi szóstoklasistów. Redaktor Jasionek uzbrojona w dyktafon (pomiędzy jednym a drugim swoim wystąpieniem) ruszyła na spotkanie z naszymi gośćmi.

Polecamy krótką relację. Warto ją zobaczyć zwłaszcza ze względu na to, czym nas zaskoczyli szóstoklasiści: okazali się otwartymi mającymi swoje zdanie młodymi ludźmi.

YouTube Preview Image

I podsumowanie wizyty Kiki…

… na które bardzo długo czekaliśmy :) Tym razem również rodzice zgodzili się napisać kilka słów. Poniżej krótka fotorelacja i komentarze rodziców.

YouTube Preview Image

 

Pani Alina Baczyńska (mama Magdy)

W ramach międzynarodowego programu AIESEC Gimnazjum nr 6 gościło w dniach 26 -30 stycznia studentkę z Chin. Miałam możliwość poznania gościa i zaobserwowania, ile radości daje mojej córce ta wizyta. Nie wystarczały zajęcia w szkole. Każdego dnia po lekcjach brała udział w różnego typu spotkaniach z Chinką – Kiki. Wspólne gotowanie, lodowisko, zwiedzanie miasta sprzyjały integracji i sprawiały wiele radości. Uważam, że czas spędzony z gościem dał młodzieży znacznie więcej, niż wiedza zdobyta podczas tradycyjnych lekcji lub „studiowania” szkolnych podręczników. Powinno być ich więcej. Wizyta studentów z zagranicy przybliża młodzieży wiedzę na temat innych państw. Jest też doskonałym treningiem języka angielskiego. Wizyty takie to nie tylko wspaniała przygoda, urozmaicone lekcje. Pozostawiają znacznie więcej. Motywują młodych ludzi do nauki języków obcych oraz rozwijania własnej osobowości. Uczą tolerancji dla odmienności kulturowej, rasowej czy religijnej oraz otwartości na drugiego człowieka i świat.

Pani Gabriela Czauderna (mama Alicji)

Moja córka osobiście uczestniczyła, również poza szkołą, w spotkaniach  z gościem z Chin i bardzo była zadowolona z tych spotkań, a starsza córka nawet jej zazdrościła. Żal tylko, że Kiki była tak krótko. Myślę, że jest to bardzo dobry sposób na podzielenie się wiedzą o kulturze, zwyczajach. Takie spotkania mobilizują dzieci do nauki angielskiego. Popieramy z córką takie inicjatywy i mamy nadzieję, że będzie więcej takich gości.

Państwo Angelika i Mariusz Chlipała (rodzice Nikoli)

Nasza przygoda z Kiki zaczęła się od telefonu p. Marczuk z pytaniem, czy ugościmy przez tydzień studentkę z Chin. Było to dla nas zaskoczeniem i trudną decyzją, ponieważ nigdy nie gościliśmy osoby o nieznanej nam kulturze i w dodatku posługującej się obcym językiem. Bardzo się wszyscy obawialiśmy, jak sobie poradzimy, ale po pierwszym spotkaniu z Kiki nasze obawy zostały rozwiane. Kiki okazała się bardzo fajną , kontaktową dziewczyną. Nasze relacje były  dobre, dużo nadrabialiśmy gestami, gdyż angielski w naszej rodzinie kuleje. Nasza córka bardzo się zaprzyjaźniła z Kiki, razem wstawały rano, jadły śniadanie i jechały autobusem do szkoły. Po szkole spędzały wspólnie czas i to okazało się bardzo przydatne: nasza córka „otworzyła się” na j. angielski i byłam pełna podziwu, jak świetnie z Kiki się dogadują. Opowiadały sobie o wszystkim i co najważniejsze: rozumiały się. Przygoda z Kiki była dla nas bardzo krótkim i ciekawym doświadczeniem. Myślę, że był to bardzo dobry pomysł i pod takimi wydarzeniami podpisujemy się obiema rękami. Dziękujemy Kiki za wspólnie spędzony czas i Pani Marczuk, dzięki której mogliśmy Ją poznać.

Opracowanie: p. Joanna Marczuk

 

Akcja odkrywamy II

W drugi dzień Świat wybrałam się na poszukiwanie oznak nadchodzącej wiosny. Oto moje obserwacje, uwiecznione na zdjęciach:

DSCN7576DSCN7592DSCN7579CAM01435

Szczególną uwagę zwróciłam na fiołki kwitnące w moim ogrodzie. W związku z tym nad nimi zatrzymam się nieco dłużej , aby lepiej je poznać.

 

CAM01429CAM01440

Dlaczego fiolek chętnie uprawiany jest w ogródkach?

Fiołki ogrodowe to niskie rośliny wieloletnie o pokroju krzaczkowatym. Są byliną zimującą w gruncie .Tworzą niewysokie / do 15 cm / kępy z żywo zielonymi liśćmi i niebieskofioletowymi kwiatami. Kwitną od marca do maja i pięknie intensywnie pachną. Czasem powtarzają kwitnienie na jesieni. Pielęgnacja fiołków jest bardzo łatwa. Nie mają dużych wymagań i są odporne na choroby i szkodniki. Fiołki  rozrastają się tworząc kobierce. Rozmnażanie fiołków ogrodowych jest proste – przez wysiew nasion lub sadzonki. Młode sadzonki najlepiej pobierać po przekwitnięciu (koniec maja) przez podział roślin

Dlaczego fiołek słynie nie tylko jako roślina ozdobna?

Fiołek wonny nie jest wyłącznie rośliną ozdobną, ale także wartościową rośliną leczniczą. Wykorzystywane są liście kwiaty a także kłącza.  Syropy i herbatki przygotowane z fiołka stosowane są w przeziębieniu, w nieżycie górnych dróg oddechowych, anginie, katarze, a nawet w kokluszu.Olejek eteryczny pozyskiwany z  kłącza fiołka wonnego jest używany w kosmetyce, m.in. w perfumach .Liście fiołka można dodawać również do wiosennych zup i sałatek.

Dlaczego fiołki kojarzą się z Napoleonem?

Napoleon uwielbiał fiołki. Bywał nawet przezywany „fiołkowym kapralem”. Kiedy Napoleon został zesłany na wyspę Elba, jego poplecznicy nosili bukieciki z fiołków na znak poparcia.

Materiały źródłowe:

http://klaudynahebda.pl/fiolki/

http://www.swiatkwiatow.pl/fiolek-wonny-viola-odorata-id133.html

http://ogrod-amat.strefa.pl/fiolek_wonny.php

http://ziola.pisz.pl/tag/fiolek-wonny-zastosowanie/

http://www.mowimyjak.pl/dom-i-ogrod/rosliny-i-ogrod/fiolki-ogrodowe-fiolki-wonne-jak-je-uprawiac,12_67784.html

 

 

 

 

 

 

Targi 2.0 w relacji uczniów i opiekunki :)

Karolina Foltyn (współprowadząca) Mówiłyśmy o odwróconej lekcji. Przedstawiłyśmy jej początki, przebieg, rezultat w formie prezentacji multimedialnej (…). Zadanie to wymagało od nas precyzji oraz przełamania nieśmiałości. Trudność sprawiło nam ciekawe przedstawienie omawianego zagadnienia. Obawiałyśmy się, czy nasza prezentacja będzie pozytywnie odebrana przez odbiorców. Mamy nadzieję, że poruszany problem został w pełni wyczerpany. Jesteśmy z siebie zadowolone. Uważamy, że pełni wykorzystałyśmy swoje możliwości :)

Uczennica klasy 2a: Targi 2.0 były dla mnie bardzo ciekawym doświadczeniem. Lekcja ta dała dużo do myślenia, a jednocześnie była zabawą. Zaciekawiły mnie niektóre kwestie, o jakich słyszałam pierwszy raz. Moim zdaniem najciekawszym stanowiskiem było to, gdzie mówiliśmy o hejtowaniu, lecz to, o czym opowiadały Ola wraz z Dominiką, czyli prywatność w sieci – też było ważne i ciekawe.

Weronika: Było wiele ciekawych tematów: np. informacje o tym, że nie należy wysyłać nieznajomemu swoich zdjęć, ponieważ nie wiemy, do czego je wykorzysta (…). Wiem teraz, na co mam uważać w internecie, czego nie robić, a do czego się stosować, aby potem nie mieć problemów „internetowych”. Dowiedziałam się również o wielu ciekawych programach, których nie znałam i wiem, że w nich łatwiej jest np. robić prezentację i inne „naukowe” rzeczy. Pozwalają one na bardzo ciekawe spędzanie czasu przed komputerem, na pewno ten czas nie będzie zmarnowany i nudny, ponieważ będzie to czas spędzony aktywnie i twórczo(…).Inny był też sposób prezentacji. Targi 2.0 były prowadzone „bez nauczyciela”! W tym dniu uczyli nas uczniowie (i starsi i młodsi od nas), bardzo mi się to podobało, ponieważ mogliśmy zobaczyć swoich rówieśników w roli nauczyciela, osoby, która przestrzega nas przed tym, co złe, ale także zachęca nas do aktywnego spędzania czasu przy komputerze. Także nasi nauczyciele mogli zobaczyć uczniów w roli prowadzących, mogli zobaczyć owoc naszej pracy, nad którym ciężko pracowaliśmy z ich pomocą.

Radek (współprowadzący): Uważam, że praca na Targach 2.0 nie była nudna. Przygotowania trwały długo, ale za to z jakim rezultatem! Praktycznie co grupę ocenialiśmy, czy zmieściliśmy się w czasie i czy powiedzieliśmy wszystko, co trzeba. Chciałbym zawsze być na targach prowadzącym i pokazywać innym naszą pracę.

Uczennica klasy II: Targi były bardzo ciekawe (…). Pokazano nam, jak uczniowie naszej szkoły prowadzą bloga. Było dużo interesujących stanowisk. Myślę, że każdy dowiedział się czegoś nowego.

Uczeń klasy Ib: Na Targach 2.0 dowiedziałem się wielu bardzo przydatnych informacji. Tematem szczególnie ciekawym dla mnie okazał się program prezi. Jest on bardzo interesującą alternatywą dla Power Pointa, który jest przez wielu z nas często używany. Ogólnie na targach bardzo miło spędziliśmy czas.

Kacper: Najbardziej spodobał mi się wykład o prawach autorskich. Dowiedziałem się dużo nowych rzeczy. Ciekawy dla mnie był też temat prywatności i informacje na temat tego, że nic w internecie od tak nie znika. Ogólnie bardzo mi sie podobało.

Refleksje końcowe? Co było trudne? Co było cenne? Najważniejsze było to, że działania na Targach 2.0 przejęli uczniowie. Niepokoiłam się, jak spotkanie uda nam się organizacyjnie, merytorycznie. W salach byli nauczyciele (żeby uczniowie nie byli sami), starałam się „zaglądać” do nich cały czas, mimo wszystko jednak pracowali sami, o stanowiska dbali oni sami. I stanęli na wysokości zadania: byli aktywni, zaangażowani, z każdą kolejną grupą pewniejsi siebie (niektórzy mieli już doświadczenie – niektórzy to pierwszoklasiści). Zbieraliśmy nowe doświadczenie – i ważne dla mnie jest to, że się udało :) Trudnością był czas: mogliśmy pokazać więcej, więcej mówić o narzędziach i działaniach. Musieliśmy jednak zachować dyscyplinę czasową, aby w targach mogło uczestniczyć jak najwięcej uczniów.

YouTube Preview Image

Jak się okazuje: trzeba tylko dać młodym ludziom sprzęt (!), narzędzia, określić zasady i oczekiwania i pozwolić działać :)

Anna Wójcik-Jachowicz (koordynator)

Czytamy Sienkiewicza



DSC_2161

DSC_2157Promocja biblioteki szkolnej to zadanie, do którego przystąpiliśmy z różnymi emocjami. Niektórzy z nas uważali nawet, że w dzisiejszych czasach tradycyjne czytelnictwo jest niemodne i trudno będzie zachęcić innych do odwiedzenia biblioteki. Nie jest też tajemnicą, że są uczniowie, którzy nie czytają nawet lektur szkolnych. Aby to zmienić i jednocześnie wykonać konkursowe zadanie postanowiliśmy zorganizować w naszej szkole wtorkowe spotkania z książką. I tak już od miesiąca spotykamy się na wspólnym głośnym czytaniu. W każdy wtorek przez dwie godziny nasza biblioteka wypełnia się brzmieniem głosów. Czytamy wspólnie powieść Sienkiewicza „Krzyżacy”, a  wspierają nas w tym dwie panie nasza polonistka pani Sylwia i pani bibliotekarka Agata, które również nam czytają.  Kiedy nie rozumiemy jakichś kwestii, robimy krótką przerwę, rozmawiamy i wyjaśniamy.

wtorkowe spotkania_czytamy Sienkiewicza (1)

Drugie działanie, którego się podjęliśmy to promocja twórczości dla młodzieży. Zaczęliśmy znów od siebie. Każdy uczeń naszej klasy wypożyczył i przeczytał książkę z działu literatury współczesnej. Następnie prezentowaliśmy ją w klasie. Opowiadaliśmy treść, krótko recenzowaliśmy i zachęcaliśmy innych do sięgnięcia i przeczytania ciekawych pozycji.

DSC_2158Trzecim naszym działaniem jest konkurs plastyczny, na plakat promujący bibliotekę szkolną. Powstało już kilka prac, ale finał konkursu został przeniesiony na koniec lutego ze względu na ferie zimowe.

 

 

 

YouTube Preview Image

 

I jeszcze o Targach 2.0

Kiedy miałam okazję uczestniczyć w konferencjach organizowanych przez CEO, zobaczyłam, w jaki sposób zastosować nową metodę warsztatową: World Cafe. Postanowiłam, że Targi przybiorą taką właśnie formę, ponieważ zależało nam na tym, żeby jak najwięcej uczniów obejrzało to, co chcemy zaprezentować. Uznałam również, że prezentacja ogólna (np. na sali gimnastycznej) w dużej liczebnie grupie nie da takiego efektu jak bezpośredni kontakt z prowadzącymi (w małej grupie, blisko „specjalisty”, któremu można będzie zadać pytanie).

Bardzo zależało nam na tym, aby w Targach wzięli udział nie tylko przedstawiciele klas, ale wszystkie klasy pierwsze i drugie, które nie uczestniczyły przed dwoma laty w poprzedniej edycji Szkoły z Klasą 2.0. Na każdej z lekcji wybrane klasy podzielone na małe grupy spacerowały pomiędzy stanowiskami zorganizowanymi w salach. Ograniczyło to czas prezentacji na poszczególnych stanowiskach, dlatego musieliśmy podporządkować się dyscyplinie czasowej. Stąd konieczność przeprowadzenia kilku prób w czasie ferii (z minutnikiem w ręku), tak, aby prezentacje na poszczególnych stanowiskach trwały w sumie równą ilość minut.

Pewnym utrudnieniem było zorganizowanie 5 stanowisk: każdego z komputerem z dostępem do sieci i rzutnikiem (ale dzięki życzliwości nauczycieli (udostępnienie prywatnego sprzętu) udało się.

Uczestnicy targów losowali numer stanowiska, od którego rozpoczynali warsztaty. Dzięki temu grupy były różnorodne (nie z tej samej klasy, nie w tym samym wieku – to dawało możliwość wymiany wiedzy i doświadczeń, kiedy uczestnicy zadawali pytania prowadzącym). Po obejrzeniu danej prezentacji (mierzyłam czas przeznaczony na poszczególne stanowiska) dana grupa przechodziła na kolejne stanowisko (i tak 5 razy). Zadbaliśmy o to, żeby relacje z targów i zagadnienia poruszane na poszczególnych stanowiskach znalazły swoją kontynuację na blogu – tam zainteresowani mogą poszerzyć wiedzę.

YouTube Preview Image

 

Gotujemy i biesiadujemy z Sienkiewiczem

DSC_2218

Projekt „Gotujemy i biesiadujemy z Sienkiewiczem” zrealizowany został z sukcesem dzięki zaangażowaniu uczniów z klasy pierwszej 1B przy współudziale uczennic z koła plastycznego.

Nasza prezentacja: TUTAJ

Wszystkie działania przebiegły zgodnie z planem. Grupa projektowa zebrała się bardzo szybko i sprawnie ustaliła harmonogram prac i terminy związane z jego realizacją. Na początku uczniowie czytali fragmenty powieści Sienkiewicza, w których pojawiły się opisy związane z ogólnym pojęciem kultury stołu – tj. opisy biesiad, spotkań przy stole, sposobu podawania i zachowania się przy stole oraz opisy dań, które pojawiały się na średniowiecznym stole. Następnie odbyły się zajęcia, na których uczniowie poznali zasady konstrukcyjne przepisu na potrawę –rodzaj instrukcji. Inspiracji poszukiwali w książkach kucharskich oraz w Internecie (portale z przepisami, blogi kulinarne). Efektem zajęć były liczne przepisy na ulubione potrawy bohaterów powieści „Krzyżacy”.

Kolejnym etapem prac było zgromadzenie produktów potrzebnych do ugotowania potraw wg własnych przepisów oraz zebranie przydatnych naczyń, narzędzi kuchennych i kostiumów z epoki. Ze względu na możliwości techniczne część pracy uczniowie wykonali w domu – np. ciasto z rodzynkami – przysmak Danusi. Ostatnim etapem działań projektowych było wspólne gotowanie i biesiada w zaprzyjaźnionej Karczmie w Komorowicach. Tam wspólnie usmażyliśmy jajecznicę z kiełbasą, która podana została w Karczmie Pod Lutym Turem w Tyńcu. Następnie biesiadowaliśmy przy dębowym stole na wzór biesiad średniowiecznych, jedliśmy z jednej misy i wspaniale się bawiliśmy. Przygotowane potrawy były smaczne i bardzo szybko zniknęły.

YouTube Preview Image