*14 lutego cd.*

#Dla zakochanych

Skoro tamten post był poświęcony filmom dla samotnych to oczywiste,że ten będzie jego przeciwieństwem.Wybrałam filmy,które nie są całkowicie w temacie walentynek,ale są o miłości.Są po prostu piękne.

P.S. Kocham Cię
Adaptacja książki Ceceli Ahern o tym samym tytule,której niestety nie miałam okazji przeczytać :(
Idealnie dobrane małżeństwo-Holly (Hilary Swank)  i Garry (Gerard Butler) rozumieją się bez słów,dokańczają swoje zdania,nie wyobrażają sobie życia bez drugiej połówki.Wszystko byłoby idealne gdyby nie choroba i śmierć Garry’ego,która zniszczyła życie Holly.Jej życie straciło sens,nie ma dla kogo żyć.Gdy Holly przeżywa ciężkie chwile i nie ma już nadziei na szczęśliwie życie,Garry do niej wraca.Nie fizycznie,ale duchowo.Zostawił jej listy,każdy list podpisany „P.S. Kocham Cię” ,które pomogą jej wrócić do normalnego życia.Dadzą jej drugie życie,szczęśliwe życie.

Czas na miłość
Owszem czas na miłość,bo to jest film w którym się zakochałam.A jeszcze bardziej niż w filmie zakochałam się w ścieżce dźwiękowej.Jest nieziemska,taka zwykła,ale ma coś w sobie.Na przykład piosenka „Il Mondo” Jimmy’ego Fontana.Cudo.

Gira, il mondo gira
Nello spazio senza fine
Con gli amori appena nati
Con gli amori gia finiti
Con la gioia e col dolore
Della gente come me

Wracając do tematu.Tim (Domhnall Gleeson) nie jest typem faceta za którym ogląda się każda dziewczyna.Jest zwyczajny.Rudy,chudy,nieśmiały.W dniu dwudziestych pierwszych urodzin jego świat nabiera kolorów.Ojciec wyjawia mu rodzinny sekret-wszyscy mężczyźni w ich rodzinie potrafią podróżować w czasie.To całkowicie zmienia jego życie,postanawia dzięki temu zdobyć swoją wymarzoną dziewczynę,którą będzie… no właśnie,kto nią będzie?

Stuck in love
Rozwód.Najbardziej bolesny dla dzieci-Rusty’ego (Nat Wolff) i Samanthy (Lily Collins).Ale ciężki także dla Williama (Greg Kinnear),pisarza,który nie może się po nim pozbierać.Zamiast pisać szpieguje swoją żonę,która odeszła do młodszego mężczyzny.Córka która poszła w ślady ojca i została pisarką nie chce znać swojej matki Ericy (Jennifer Connelly).Nie informuje jej,że właśnie wydaje swoją pierwszą książkę,nie odzywa się,nie dzwoni.Tylko Rusty utrzymuje kontakt z matką,która chce odzyskać swoją córkę.
Według mnie świetny film na którym można się śmiać jak i płakać.Cudowny.

Te trzy filmy wybrałam z około 30,które przyszły mi do głowy.Według mnie są one cudowne,nie muszą się każdemu podobać,ale jednak mają coś w sobie.

Wesołych,szczęśliwych i zakochanych walentynek (:

*14 lutego*

#Dla singli

Ach,14 lutego,święto zakochanych.W sklepach bliźniacze bluzy dla par,słodkie serduszka,czekoladki,lizaczki.Wszędzie miłość.Wszystko związane ze dniem św.Walentego. Oczywiście dla zakochanych jest to przepiękny dzień,ale co mają powiedzieć single którzy muszą na to patrzeć i zastanawiać się czemu oni nie mają drugiej połówki? Dlaczego dla nas singli nie ma w kinach specjalnego repertuaru tak jak dla zakochanych? I z tego powodu piszę ten post.Z okazji obchodzonego dzisiaj S.A.D (Single Awareness Day) wybrałam najlepsze filmy dla samotnych (no może nie dla samotnych,ale te które chętnie bym dzisiaj zobaczyła).

Czarny łabędź
Chyba każdy słyszał o „Jeziorze Łabędzim”,o baletnicach w nich występujących.Chyba każda dziewczyna marzyła o byciu baletnicą.Jeśli nie to musi być z innej planety.A co gdyby to marzenie się spełniło? Jesteś baletnicą i dostajesz główna rolę w „Jeziorze Łabędzim”.Zostajesz primabaleriną. Co robisz? Wariujesz.Tak jak Niana (Natalie Portman), która zastała tą primabaleriną i oszalała.Desperacka chęć bycia najlepszą całkowicie ja zmieniła.Balansując pomiędzy rolą Białego i Czarnego Łabędzia,zmienia się w jednego z nich.Tego drugiego,uwodzicielskiego,złego łabędzia.

Charlie
Nieziemsko dobry film z nieziemsko dobrą ścieżką dźwiękową.Cudowny,niezwykły,niepowtarzalny.Tak widzę go ja-dziewczyna,która mało ma wspólnego z prawdziwym światem filmowym. W filmie zakochałam się też dzięki książce Stephena Chbosky’ego o tym samym tytule na podstawie której powstał film.
Film opowiada o zwykłym chłopaku Charliem (Logan Lerman),który jest uczniem pierwszej klasy w liceum.Pierwsze miłości,samobójstwo przyjaciela,relacje w rodzinie,narkotyki–problemy z którymi musi sobie radzić sam.Do czasu.Na pewnej imprezie poznaje rodzeństwo  Sam (Emma Watson) i Patricka (Ezra Miller),którzy zauważają jego odrębność,inteligencję i wrażliwość, i pomagają mu w jego codziennych problemach.

Mam jeszcze wiele pomysłów jakie filmy można by obejrzeć,ale w większości są to miłosne horrory,których na pewno nie macie ochoty oglądać (:

Happy Single Awareness Day! (:

 

*ŚWIĘTA*

#Święta

Już nie długo będziemy obchodzić Boże Narodzenie i przeżywać męczarnie w domach,ponieważ nasze drzwi nie będą miały ochoty otworzyć się przed tonami śniegu które zasypią nasze podwórka.Nawet jeśli tak się nie stanie to polecam obejrzeć jakiś dobry świąteczny film.Tu macie według mnie najlepsze filmy,które znajdą się w świątecznej ramówce.

Kevin sam w domu
Każdy zna ten filmy i przezabawnego Kevina (w tej roli Macaulay Culkin). Ośmioletni Kevin zostaje sam w domu w wyniku zamieszania podczas wyjazdu rodziny do Francji. Podczas samotnego pobytu musi zmierzyć się z dwoma złodziejami ,którymi są Harry (Joe Pesci) i Marv (Daniel Stern). Wymyśla masę różnych pułapek, które choć znamy już na pamięć to nadal nas śmieszą. Film ma już 23 lata, a nadal jest punktem obowiązkowym w świątecznej ramówce. Zawsze gromadzi największą ilość widzów i chyba z tego powodu mogliśmy już go oglądać w listopadzie, a nawet w tegoroczną Wielkanoc.

Grinch: świąt nie będzie
Akcja  toczy się w Kosowie-  wiosce w której trwają przygotowania do świąt Bożego Narodzenia. Wszyscy są bardzo szczęśliwi zbliżającymi się świętami oprócz zielonego potworka o imieniu Grinch (Jim Carrey) mieszkającego w górskiej jaskini. Nienawidzi on świąt i chce je zniszczyć mieszkańcom Kosowa. Ratować święta postanawia mała Betty Lou Who (Molly Shannon). Film choć w Polsce nie jest tak bardzo popularnych jak w innych krajach, cieszy się dużą sympatią widzów z powodu dobrej roli Carrey’a i z tego powodu możemy go oglądać w każde święta.

Wesołych Świąt
Jest to komedia o świątecznej rywalizacji dwóch sąsiadów Buddy’ego (Danny DeVito) i Steve’a (Matthew Broderick). Rywalizacja toczy się o tytuł „króla świąt”. Obaj sąsiedzi są nastawieni na wygraną przez która zapominają o rodzinie i prawdziwej idei świąt Bożego Narodzenia. Zmuszają swoje dzieci między innymi do noszenia śmiesznych świątecznych swetrów, obwieszają swoje domu tysiącami światełek i próbują być we wszystkim najlepsi. Choć nie każdemu przypada do gustu  taki gatunek filmu, jednak jako świąteczna komedia jest on dobrą pozycją do obejrzenia.

Śnięty Mikołaj
Wiecznie zajęty Scott Calvin (Tim Allen) nie ma czasu zająć się swoim synem i nie umie się z nim dogadać. Podczas Bożego Narodzenia Scott nakrywa Świętego Mikołaja, który spadł z jego dachu. Jego syn Charlie (Eric Lloyd) namawia ojca aby ten zastąpił Mikołaja. Gdy Scott zakłada jego magiczny płaszcz całkowicie się zmienia- nagle tyje i pojawia się śnieżno-biała broda. Staje się nowym Mikołajem, który musi spełnić najróżniejsze zachcianki dzieci na całym świecie. Film z 1994 roku świetnie oddaje klimat Świąt Bożego Narodzenia i idealnie wprowadza nas w świąteczny klimat. Możemy też obejrzeć 2 inne części tego filmu, które są po prostu bajeczne.

Wesołych Świąt (:

#1

#Muzyka.

Każdy z nas ma inne gusta muzyczne.Jedni słuchają popu,drudzy rocka,a jeszcze inni disco polo.Nie ma określonych standardów co do muzyki,każdy może wymyślić coś nowego,zmieszać kilka gatunków w jedno i zarazić tym innych.
Każdy szuka w muzyce czegoś innego.Jedna osoba będzie chciała po prostu posłuchać muzyki,inna będzie próbowała dzięki niej odciąć się od innych,odreagować.
Każdy widzi w niej coś innego.Dla jednych jest to wyrażenie tego co czują,a dla innych jest to po prostu coś co jest niezbędne do tańca,dobrej imprezy na co nie zwracają zbytnio uwagi.Inni nie mogą sobie wyobrazić dnia bez posłuchania jakiejś piosenki.
Dużo osób lubi być indywidualistą,słuchać tego co czuje,ale większość idzie za modą.Co chwilę ktoś na różnych portalach społecznościowych udostępnia piosenkę,która do znudzenia leci w radiu,którą dziesięciu innych znajomych już przed chwilą udostępniło.Nie ma żadnej różnorodności,wszędzie to samo.Większość z nas nie posłucha kogoś mniej znanego,bo jak twierdzi „to nie jest modne”.Wszędzie moda,moda,moda.Każdy idzie za falą,której w większości nie rozumiemy. Modny jest rap więc „ohah,jakie to świetne;ohah,słuchałem tego zanim to było modne”.Rap ma przekaz,a tylko niektórzy zwracają na to uwagę.Inni słuchają bo modne,bo trzeba się wpasować,bo tak trzeba.Moda to moda,tego nie zrozumiesz.Ostatnio wiele osób można zobaczyć z koszulkami zespołów z XX wieku, noszą je bo są modne,bo dzięki temu są fajni.Czasami nawet nie wiedzą jakiego zespołu koszulkę noszą,myślą,że jest to znak jakiejś marki,sklepu.Dla nich ważna jest moda nie prawdziwa muzyka.