Vacatio….

…po łacinie to znaczy – uwolnienie , oswobodzenie :-) To już niebawem czas bez zadań, pytania, sprawdzianów, a za to ze słońcem, łąką, morzem, górami! To piękne słowo: wakacje!!

Z nim ma związek inne, nieco już zapomniane słowo: kanikuła.   Oznacza ono letnie upały. Co oznacza „canicula” po łacinie? To piesek, dokładniej : suczka. Kanikułą nazywano też  jedną z gwiazd – Syriusza, czyli tzw. Psią Gwiazdę. Wschodzi ona na polskim niebie w lipcu i świeci mniej więcej do końca sierpnia, stąd też uważano dawniej, iż to ona jest przyczyną letnich upałów. Jak zwał tak zwał: vacatio, oswobodzony piesek,  ale to już całkiem blisko! Grunt, żeby wakacyjna pogoda nie była pod psem ;-)

 

Festiwal 2.0 na filmowo

Powspominajmy :-)

Można go nazwać fotocastem z przebojami, bo:  dzieci śpiewają festiwalowe przeboje i mieliśmy przeboje ze składaniem całości w myśl zasady – pojawia się i znika. Trening czyni mistrza ;-) , więc zapraszam na wspomnienia :-)

Film obiecany

To było dawno temu… Kręciliśmy filmik: „Jak zrobić pergaminową książkę”. Szóstoklasiści wpadli na ten pomysł, bo spodobała im się praca projektowa „Historia książki”. Produkcja filmu wymaga czasu…. tak też było :-) Teraz można obejrzeć jej efekty.

projektowe podsumowania

Co nam to dało? Czego można się było nauczyć? Zalety i wady pracy w projekcie? Plany na przyszłość… Pomysły na prezentowanie efektów... Takie pytania i myśli chodzą mi po głowie… Nie bez powodu, bo rok z TIK wyostrzył apetyt na nowe smaki. Zapach „nowego” unosił się na szkolnych korytarzach, w klasach i pociągnął za sobą… Od przyszłego roku szkolnego kilka Pań nauczycielek będzie uczennicami e-szkoły w zakresie TIKowania! Ja też, bo jeszcze mi mało :-) Z pewnością skorzystają na tym uczniowie :-)

Co to dało? Nowe doświadczenia (blogi, programy, serwisy,kontakty), pokazało możliwości (legalnego korzystania z filmów, muzyki, grafiki, tworzenia prezentacji, pomocy na lekcje), odwagę, by sięgnąć dalej, poznać lepiej uczniów: ich możliwości, ukryte talenty, zdolności organizacyjne i poczucie humoru :-)

Czego można się było nauczyć? Z pewnością cierpliwości! Uważnego słuchania innych, odwagi w zadawaniu pytań, współpracy w planowaniu długoterminowym i „na wczoraj”, na pewno pokory, gdy niewrażliwy sprzęt odmawiał posłuszeństwa, chodzenia po internetowych ścieżkach bez zawijania do nieznanych portów.

O zalety, wady, plany i pomysły – zapytam Was. Mój punkt widzenia to spojrzenie dorosłego, który ma swój cel do spełnienia w pracy z wymagającym partnerem – uczniem. Wasze zdanie i opinie są prawdziwymi wskazówkami, zatem czekam na odpowiedzi do zielonych pytań.

A teraz niespodzianka: miał być Fotocast, ale… Ola wie i ja wiem, jak to było trudne… Współpraca z Marcinem – specjalistą od Movie Makera – zaowocowała dziś długo oczekiwaną prezentacją. Szczególnie ucieszy się klasa V :-)

http://www.youtube.com/watch?v=UuP4v9dPt_s

A teraz niespodzianka dla młodszych dzieci i klimat bardziej związany z zimą, ale to na ochłodę dzisiejszych piłkarskich emocji :-)

http://fotocasty.pl/2696/jaseka-201112/

Strefa kibica

Razem – niemożliwe staje się możliwe! Takie hasło prowadzi naszych zawodników na murawę.
A ja polonistycznie proszę, abyście pamiętali, że typujemy wyniki meczów, a nie meczy, bo… meczy …. koza :-)
Pierwsze mecze odbędą się w Warszawie i Wrocławiu. Dlaczego? Być może ktoś z organizatorów znał pochodzenie nazw tych miast, co miałoby być dobrą wróżbą na początek rozgrywek. Posłuchajcie!
Niektórzy twierdzą, a legenda w tym pomaga, że nazwa Warszawa wywodzi się od Warsa i Sawy. Inni mówią, że zawdzięczamy ją raczej jakiemuś Warszowi – to popularne średniowieczne imię. Początkowo z resztą nie mówiono Warszawa, lecz Warszowa, czyli – powiedzielibyśmy dziś – należąca do Warsza. Tak jak: klasa – klasowa.
Warsz – to dziś archaiczne imię, ale jego źródło być może wywodzi się od od prasłowiańskiego wyrazu oznaczającego – dzika. Otóż dawniej, często nadawano imiona „groźne”, by pokazywały potęgę, odstraszały złe moce. Może też być, że Warsz jest zdrobnieniem innego, popularnego w średniowieczu, imienia: Warcisław lub Wrocisław. To z kolei imię miało nieść życzenie, by ten , kto je nosi, nigdy nie przegrywał, zawsze „wracał ze sławą”. I tu już blisko jesteśmy zrozumienia, dlaczego dwa polskie miasta: Warszawa i Wrocław  zostały wybrane na początek piłkarskiego Euro. Czy ktoś ma jeszcze wątpliwości? Warsz i Warszawa, Warsz, czyli „zdrobniony” Wrocisław i Wrocław – cóż za logika ! :-) Chociaż dziś nie widać związku między nazwami obu miast, lecz prawdopodobnie pochodzą od tego samego imienia.

A teraz coś dla wrażliwszej części kibiców:

 

Wiadomości o pochodzeniu nazw miast podpatrzyłam w książce Katarzyny Kłosińskiej „Skąd się biorą słowa” – tu krótki opis tej i innych ciekawych książek.

Korrida ortograficzna

To już ostatnie, w tym roku szkolnym, teksty dla fanów walki z… bykami ortograficznymi. W zakładce „Dla uczniów” bez problemu znajdziecie Szkolny konkurs ortograficzny, gdzie chętni i odważni stawialiście czoła nie lada wyzwaniu – potyczkom na ortograficzne byczki.

Maj nie był zagospodarowany, więc w czerwcu dwa teksty. Czasu jest jeszcze trochę, zatem do słowników, do piór i czekam na Wasze prace do 20 czerwca. Do tej pory napisaliście 64 konkursowe dyktanda, co jest całkiem dobrym wynikiem, lecz liczę na to, że dwa ostatnie teksty ( niezbyt długie) powiększą jeszcze ten wynik. Później losowanie nagrody za wytrwałość i tytuł ortograficznego mistrza korridy. Tutaj też jest dostęp do dyktand :-)

Dla wszystkich dzieci :-)

W dniu Waszego święta bądźcie radośni!

Niech ta radość trwa przez wszystkie dni i mimo trudności na jakie czasem napotykacie – bądźcie szczęśliwi!! Podkręćcie głośniki i zaśpiewajcie : Tak

Nie tylko foto relacja

Słowa nie wystarczą, będą więc zdjęcia :-)

Co widziałam? Widziałam prezentacje projektowe: w zwięzły, ciekawy sposób przedstawiliście relacje z przebiegu projektów.Wzbogacone fotocastami, filmikami okazały się bardzo ciekawe dla widzów. Szkoda tylko, że na początku imprezy ( zwykle tak bywa) jeszcze niewielu gości zaszczyciło nas swą obecnością… Nie mogli więc zobaczyć Waszych prac i umiejętnie przeprowadzonych pokazów.

Widziałam też pokaz strażacki, unimog Mercedes – piękny!! Siedziałam za kierownicą, niezapomniane uczucie!:-) Widziałam taniec grecki, który bardzo lubię i zawsze trzymam kciuki za piękny splot – a taki właśnie był. Widziałam pokaz tańca towarzyskiego, piękne prace plastyczne, galerię pergaminowych ksiąg, przygotowane stoiska, Wasze uśmiechnięte buzie… i tyle. Wiem, atrakcji było znacznie więcej, może o nich opowiecie? Co przegapiłam, czego nie widziałam? Obowiązki ( bardzo przyjemne  w atelier foto) sprawiły, że ominęła mnie wspólna z Wami zabawa. Co podobało się Wam najbardziej? Co chcielibyście powtórzyć?

Czas na foto wspomnienia:

 

 

Autorkami zdjęć są Panie Lucyna Czernatowicz i Aleksandra Buczek. Dziękuję za dokumentowanie Festiwalu 2.0 , jest co oglądać :-)

css.php