Słów kilka o lekturach szkolnych

Zmorą każdego ucznia są lektury obowiązkowe. Ich kanon nie zmienia się od lat. No może trochę. Nie mamy już obowiązkowego „Pana Tadeusza” czy „Quovadisu”, ale pozostały nieśmiertelne”Kamizelki”, obszerni „Krzyżacy” czy nieszczęsna „Balladyna”. Lektury zostały trochę urozmaicone przez włożenie nam „Hobbita” i młodzieżowego „Buszującego w zbożu”, ale ten ostatni też nie bardzo trafia do naszej polskiej rzeczywistości. Trochę już lepiej przy „Stowarzyszeniu umarłych poetów” czy innych książkach z literatury młodzieżowej jak na przykład powieści M. Musierowicz, K. Siesickiej i B. Kosmowskiej, ale to też nie wszystkich zadowala. Opinie są bardzo różne. Jedni chcą cały kanon lektur zmienić inni tylko odświeżyć. Oto trzy spojrzenia drugoklasistek na problem lektur.

„Są takie książki, które wciągają, które aż chce się przeczytać i właśnie takie powinny być naszymi lekturami. Według mnie taką powieścią jest „Złodziejka książek” Marka Zusaka. Jej akcja toczy się podczas II wojny światowej i moim zdaniem młodzież powinna czytać tego typu powieści, ponieważ przynoszą one wiele informacji o życiu w tamtych czasach i uświadamiają okrucieństwa wojny. Książka opowiada o losach dziewczynki, która znalazła się u rodziny zastępczej w Monachium. Razem z innymi dziećmi z sąsiedztwa doświadcza ciężkich wojennych przeżyć. Jest tu również poruszony problem zagłady Żydów oraz przyjaźni i solidarności między ludźmi. Książka jest napisana prostymi zrozumiałym językiem, nie jest monotonna i zmusza do refleksji. Naprawdę warto ją przeczytać” - Weronika

„Według mnie książką, która powinna zostać w spisie lektur jest „Mały książę”. Przedstawia ona prawdę o ludziach, ich skłonnościach i nałogach. Każdy czytelnik może dostrzec w sobie cechę wspólną z jednym z bohaterów. Ta lektura ukazuje obraz dorosłych widziany oczyma dziecka. Pokazuje wady, które dla dzieci są niezrozumiałe, skłania czytelników do zastanowienia się nad swoim życiem i postępowaniem. Zaletą książki, nie związaną z jej treścią, jest jej zwięzłość. Książka nie jest zbyt obszerna i każdy może ją w miarę szybko przeczytać. Styl pisania jest raczej lekki, zrozumiały. W książce znajdują się ilustracje autora, co wpływa na jej pozytywną ocenę. Te wszystkie argumenty udowadniają, że „Mały książę” powinien zostać w spisie lektur szkolnych.” – Ola

„Bardzo dobrze że w spisie lektur szkolnych znajduje się ”Hobbit” – fascynująca książka o przygodach Bilba Bagginsa oraz gromady krasnoludów. Taką tematykę bardzo lubi młodzież. Książka pozwala uciec od szarej rzeczywistości w świat fantazji i bajecznych postaci. Jest tam wiele opisów, ale są one napisane wspaniałym językiem, więc bogacimy w ten sposób nasze słownictwo. Książkę czyta się z przyjemnością, ponieważ jest w niej wiele wydarzeń, od których nie można się oderwać. Taka lektura to rozrywka dla czytelników, którzy w ten sposób mogą zachęcić się do sięgnięcia po inne książki.” – Karolina

Jeden komentarz

  • przyrodabiolchemfiz
    14 marca 2013 - 13:11 | Permalink

    Bardzo fajnie, że przygotowaliście informacje na temat tych lektur ;)

    Zapraszamy także do nas ;)
    http://blogiceo.nq.pl/przyrodabiolchemfiz/

  • Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


    *

    Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

    CommentLuv badge
    css.php