„MŁODZI GNIEWNI” – KOLEJNA WYJĄTKOWA PROJEKCJA DLA HUMANISTÓW.

https://kuratorium.krakow.pl/wp-content/uploads/2017/09/polski.pdf

  DLACZEGO TACY ?

Film „Młodzi gniewni” ukazuje nauczycielkę, która zaczyna pracę w szkole. Zostaje jej przydzielona wymagająca klasa. To młodzi ludzie z przerastającymi ich możliwości problemami. Pochodzą z dysfunkcyjnych rodzin i patologicznych środowisk. Nauczycielka podejmuje wyzwanie, stara się za wszelką cenę dotrzeć do młodych, wspiera w zmaganiach z problemami, uczy życia, a przede wszystkim rozumie niezawiniony bunt nastolatków.

Moim zdaniem problem przedstawiony w filmie trafia do młodzieży, pobudza do myślenia. Nauczycielka nie jest zwykłym, bezuczuciowym pracownikiem szkoły, ale walczy i podaje pomocną dłoń, bez względu na konsekwencje. Ekranizacja bardzo mi się podobała. Polecam.

                                                    WYRZUTKI Z MARGINESU

     Film „Młodzi gniewni” ukazuje życie młodzieży, wyrzutków, którzy mają problemy o wiele poważniejsze niż większość dorosłych. Bijatyki, narkomania, zabójstwa, recydywa – oto środowisko kształtujące małolatów. Pojawienie się nowej nauczycielki wzbudza wiele wątpliwości. W jaki sposób porozumie się z nastawionymi głównie na samoobronę młodymi? Czy sprosta wyzwaniu? Zrezygnuje, podda się? A może z uporem maniaka drążyć będzie skałę pozornej obojętności?

Według mnie film jest obrazem zmagań samotnych, odrzuconych nastolatków, w których nikt nie wierzy. Wszyscy stawiają im wyłącznie wymagania, a gdy im nie sprostają, spychają na margines życia. Początkujący pedagog, nie przesiąknięty jeszcze rutyną buduje wyjątkowe relacje, czyniąc motywacją  nagrodę, jaką jest celująca ocena wyjściowa. To odrzucona młodzież ma zdecydować czy zechce ją utrzymać, przyjmując wyciągniętą, pomocną dłoń, czy też może odrzuci w geście samounicestwienia.

Prowokowanie sytuacji zmuszających młodzież do myślenia, wzmacniacze  w postaci batoników – oto narzędzia pracy otwierające na oścież izolowane jednostki.

Kiedy zaczyna szwankować samoocena, tracisz wiarę we własne możliwości, czujesz, że cały świat rzuca Ci kłody pod stopy, usiądź wygodnie w zacisznym fotelu kina            i obejrzyj film o ludziach, którzy pod twardą skorupą obojętności skrywają piękny system wartości. Trzeba tylko umieć go „wydobyć”…

DKF „WARIOGRAF”

FOTOGRAFICZNA REJESTRACJA WNIOSKÓW Z DYSKUSJI ;)

20171212_093815  20171212_095150 20171212_115456 20171212_115500 20171212_115535 20171212_115539  20171212_120957

„MÓJ KAPITANIE” – ZA JAKĄ CENĘ ŁAMIESZ STEREOTYPY?

                   „Stowarzyszenie Umarłych Poetów” to film Petera Weila ukazujący losy młodych chłopców, uczęszczających do Akademii Weltona.  Tradycyjne metody nauczania i wychowania konfrontowane  z nowatorskimi działaniami charyzmatycznego nauczyciela języka angielskiego – Johna Keatinga wywołują fascynację „młodych, gniewnych”.

Czym kończy się zderzenie : „Tradycji, Honoru, Dyscypliny i Doskonałości”                    z pasją, marzeniami, uczuciem?

Czy warto rezygnować z samorealizacji za cenę spełnienia przerośniętych ambicji rodziców?

              Zduszona osobowość młodych w myśl horacjańskiego „Carpe diem” urasta do rangi poetyckiego lauru. Dostaje skrzydeł pieczołowicie przycinanych w momencie przekroczenia granic zamkniętych okładkami podręcznika szkolnego. Cisza stłumiona burzą myśli kruszy kamienny uniform, tętni życiem. Szalejące serca nagle bić zaczynają własnym rytmem. Pasja, nie sztywny obowiązek napędza działania odrodzonego Stowarzyszenia Umarłych Poetów. Krzyk buntowników otwiera zaszufladkowane uczucia. Uwięzłe w gardłach myśli przeciskają się przez zimne mury ograniczonej konwenansami uczelni. Charyzmatyczny nauczyciel wskazuje drogę do odkrywania, tworzenia i budowania. Sens życia nadaje uśpionym marazmem tradycjonalistom. Wnika do głębi duszy, w zakamarki nie dostępne nawet rodzicom. Młodzi stają na rozstaju dróg. Dokonać muszą wyboru między pasją, a spełnieniem przerośniętych ich  ambicji. Obdarci z marzeń podporządkowują się  sztywnej formie. Rozdarci wewnętrznie ostatnim drgnieniem tłumionego heroizmu żegnają zwalnianego nauczyciela.

Wszyscy… z wyjątkiem Neila, któremu stetoskop nie przysłania zamiłowania do teatru. Ostatnią scenę życia powierza nieśmiertelnej scenie…

Rewelacyjna obsada, niezastąpiony Robin Wiliams w roli duchowego przewodnika. Tradycyjna muzyka przenosząca widza w tradycyjne mury skostniałej uczelni. Tajemnicza sceneria poetyckich spotkań i ponadczasowe pytanie : być czy mieć? Oto argumenty motywujące do obejrzenia niezwykłego  filmu.

DKF „WARIOGRAF”