Czy nauczyciele i nauczycielki mogą mieć poglądy?

Chcąc nie chcąc, ucząc w szkole przekazujemy naszym uczniom i uczennicom wiedzę o sobie. W różnym stopniu, na różnych poziomach, często nieświadomie. Dzieci i młodzież tak czy owak po krótkim czasie znajomości z nami wiedzą, czy jesteśmy pewni siebie, nieśmiali, zrównoważeni, porywczy, itd., itp. Czasami też nasi wychowankowie wiedzą, jakie mamy poglądy na różne kwestie. Dobrze to czy źle? I jak tego uniknąć, jeśli poruszamy zagadnienia związane z tolerancją? Czy w ogóle unikać? Czy mówiąc o naszym stosunku, np. do związków par tej samej płci albo in vitro, informujemy czy indoktrynujemy? Pytanie to nienowe, odpowiedź też nie musi być jednoznaczna. Bo przecież jako po prostu zwykli ludzie, mamy prawo do swoich poglądów i do ich wyrażania. A co, zapyta ktoś, jeśli Pan z chemii jest antysemitą, a Pani z polskiego homofobką?
Kilka lat temu byłam na konferencji, gdzie nauczyciel z Włoch wyjaśnił tę kwestię w dość prosty, choć może i kontrowersyjny sposób. Powiedział on mianowicie, że nauczyciele i nauczycielki jako osoby prywatne mają prawo być antysemitami, homofobami, rasistami – w swoim własnym domu mogą głosić co im się podoba. Natomiast wchodząc do szkoły nie mają prawa ze swoimi rasistowskimi, antysemickimi i innym tego typu poglądami się dzielić, ponieważ wypełniają zobowiązania wynikające z polityki państwa. A ta polityka (podobnie jak Polsce), wyznaczana jest przez standardy Unii Europejskiej, które jasno przeciwstawiają się dyskryminacji. Wynika to choćby z Art. 10 Traktatu o Fukcjonowaniu Unii Europejskiej: „Przy określaniu i realizacji swoich polityk i działań Unia dąży do zwalczania wszelkiej dyskryminacji ze względu na płeć, rasę lub pochodzenie etniczne, religię lub światopogląd, niepełnosprawność, wiek lub orientację seksualną” (http://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=OJ:C:2010:083:0047:0200:PL:PDF, data dostępu: 27.10.2013) Zwracam uwagę na powyższy zapis i zapewniam że w naszej pedagogicznej praktyce, zwłaszcza jeśli chcemy nauczać tolerancji, może okazać się bardzo przydatny. A do wymiany poglądów na temat czy nauczyciele i nauczycielki mogą mieć poglądy, gorąco zachęcam.

2 Komentarzy

  • szkolnemole
    31 października 2013 - 20:25 | Permalink

    Mnie się wydaje, że nauczyciele nie do końca ,,ukazują nam siebie „. Przekazują to, co mają nauczyć… A ja jestem Ciekawa co moja Pani myśli na jakiś temat…

  • mmpogpoczta.onet.pl
    31 października 2013 - 22:45 | Permalink

    To z pewnością zależy od nauczycieli i tego czy mają ochotę porozmawiać o sprawach wychodzących poza program przedmiotu. O ile wiem, niewielu nauczycieli to robi – tak jest chyba łatwiej, choć, jak dla mnie, zdecydowanie mniej ciekawie. Wiem też, że młodzież jest bardzo ciekawa, co nauczyciel/ka myśli na jakiś temat – zachęcam do zapytania, po prostu. Może z tego wyniknie fajna rozmowa?
    mmpogpoczta.onet.pl ostatnio opublikował…31 sierpnia – międzynarodowy Blog DayMy Profile

  • Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


    *

    Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

    CommentLuv badge
    css.php