Andrzejki po staropolsku…

Żyjemy w dobie komputerów i globalizacji, ale wielu z nas nadal uczestniczy w zabawach andrzejkowych. Oczywiście dzisiaj przebiegają one w zupełnie inny sposób niż przed wiekami i mało kto pamięta czym tak naprawdę były Andrzejki i z jakimi tradycjami się wiązały. Dlatego właśnie dziś, w ten kiedyś uważany za magiczny dzień, postaram się przybliżyć, te dawne, staropolskie tradycje. W dobie tolerancji, kiedy uczymy się akceptacji innych kultur, warto czasami powrócić także do własnych korzeni.

W dawnych czasach bardzo popularne były przysłowia: „Na świętego Andrzeja tryska pannom nadzieja” lub „Na świętego Andrzeja dziewkom z wróżby nadzieja”.  Odnosiły się one oczywiście do wróżb i przepowiadania przyszłości, a szczególnie do wyboru małżonka. To właśnie późną jesienią, gdy dni były coraz krótsze, a wieczory dłuższe, rozpoczynała się na wsiach pora kojarzenia małżeństw. Następował wtedy okres zabaw i wróżb. Wierzono, że na przełomie jesieni i zimy dusze zmarłych powracają na ziemię i wędrują po niej, aż do Świąt Bożego Narodzenia. Wigilia Bożego Narodzenia była ostatnim dniem ich bytności na ziemi. To właśnie duchy mogły odsłaniać tajemnice przyszłości. Nie czyniły jednak tego wprost, ale poprzez różne przedmioty, rośliny a nawet zwierzęta. Dlatego w tym okresie ludzie zbierali się na wieczorach wróżbiarskich. Wyjątkowymi dniami były: 24 listopada – wigilia imienin Katarzyny, popularnie zwana Katarzynkami i 29 listopada – wigilia imienin Andrzeja – popularnie zwana Andrzejkami. Właśnie w tych dniach młodzież poświęcała czas na wróżby i przepowiadanie przyszłości. Chłopcy swoją przyszłość próbowali odgadnąć właśnie w Katarzynki, a dziewczęta  w Andrzejki. Jednak aby wróżby się spełniły, wszyscy uczestnicy takiego wieczoru musieli wyzbyć się złych, nieprzyjemnych myśli. Dokonywali tego obcinając sobie kosmyki włosów i paląc je, wypowiadając jednocześnie słowa:  „Złe i ponure myśli precz!”. Po odprawieniu tego rytuału można było przystąpić do części kulminacyjnej wieczoru, czyli do wróżenia.

Większość wróżb andrzejkowych i kararzynkowych dotyczyła wróżb matrymonialnych, czyli szukania żony lub męża. I tak dziewczęta lub chłopcy  wkładali pod poduszkę imiona płci przeciwnej aby rano, zaraz po obudzeniu sięgnąć ręką i wyciągnąć jedno z nich, było to oczywiście imię przyszłego męża lub małżonki.

Wierzono również, że sny tej nocy są wróżebne i dlatego dziewczęta pościły cały dzień, aby święty Andrzej w nocy ukazał im tego jednego, przeznaczonego na całe żyjcie. Jednak aby uniknąć koszmarów sennych właśnie tej nocy,  przed samym zaśnięciem zjadały trzy ząbki czosnku.

Inną popularnym rodzajem wróżb były wróżby zdobywane dzięki zwierzętom, które były uważane za bardzo dobrych pośredników między światem żywych i umarłych. Najczęściej do wróżenia wykorzystywano: psy, koty lub koguty. I tak każda z panien szykowała przed Andrzejkami placek, kulkę z ciasta i tłuszczu lub kości z nóżek cielęcych.  Następnie kilka dziewcząt zbierało się w izbie i przygotowane wcześniej przysmaki, podsuwały wygłodniałemu psu. Ta z panien, której przysmak pies zjadł jako pierwszy miała pierwsza wyjść za mąż. Podobnie dziewczęta postępowały z kogutem, któremu rozsypywały ziarno na podłodze. Ta, spod nóg której kogut wydziobywał najpierw – najwcześniej miała zostać mężatką.

Jednak wróżby Andrzejkowe nie były związane tylko i wyłącznie ze stanem małżeńskim. Starano się wtedy przepowiedzieć także bliższą i dalszą przyszłość i właśnie temu służyło popularne lanie wosku. Wosk należało lać przez klucz z dużym uchem, ręką od serca. A „figurę”, która się utworzyła na powierzchni wody, delikatnie wyławiano i „rzucano jej cień”  na ścianę przy użyciu płomienia świecy. To właśnie z tego cienia odczytywano przyszłość. I to właśnie ta wróżba, jeszcze się ostała. Wielu z nas mimo doby komputerów, nadal świetnie się bawi w wieczór andrzejkowy, odczytując przyszłość z „lanego wosku”, ale chyba wiarę tym wróżbą dają już tylko nieliczni.

Bibliografia.

  1. Gawryś J., Kutrybała L.: Andrzejkowy wieczór // Biblioteka w szkole 2001 nr 10
  2. Hryń –Kuśmierek R.: Encyklopedia tradycji polskich. Poznań 2000
  3. Kamocki J.: Od Andrzejek do dożynek. Warszawa 1986
  4. Krzywobłocka B.: Stare i nowe obyczaje. Warszawa 1986
  5. Szczypka J.: Kalendarz polski. Warszawa 1984
  6. Wójcicka E., Włodarz A.: Andrzejkowe wróżby // Biblioteka w szkole 1997 nr 9
  7. Zadrożyńska A.: Tradycje świąt dorocznych. Wrocław 1997
  8. Ziółkowska M.: Szczodry wieczór, szczodry dzień. Warszawa 1989

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge
css.php