Charlie Hebdo – jak i po co rozmawiać?

W zeszłym tygodniu w Paryżu, dżihadyści zabili kilkanaście osób w zamachu terrorystycznym – najwięcej ofiar stanowili członkowie redakcji magazynu satyrycznego Charlie Hebdo. Większość naszych uczniów i uczennic jest świadoma tego, co się stało i właściwie tytuł tego wpisu powinien brzmieć „Charlie Hebdo – koniecznie rozmawiać!” Wydarzenie, choć może wydawać się dalekie, dotyczy nas wszystkich, tak jak nas wszystkich dotyczą kwestie tolerancji czy dyskryminacji. A zatem, przede wszystkim nie omińmy tragedii, która się wydarzyła milczeniem, choć rozmowa z młodzieżą może być bardzo trudna. Główne źródło informacji dla młodych ludzi, czyli internet, raczej kipi nienawiścią niż współczuciem, antyimigranckie nastroje społeczne są też udziałem Polski, a nacjonalistyczne poglądy znajdują zwolenników wśród coraz większej liczby nastolatków. Wszystko to sprawia, że w dyskusjach możemy napotkać opór i argumenty skrajnie ksenofobiczne – antyislamskie, anytysemickie, antyromskie. A jednak właśnie dlatego rozmawiać trzeba – słuchając i reagując, sięgając do fundamentalnych zasad i praw tam, gdzie zderzymy się z nietolerancją lub przyzwoleniem na zbrodnię. Na przykład wtedy, kiedy usłyszymy: Sami się prosili, prowokowali, więc mają to, czego chcieli. Podkreślmy, że żadna prowokacja nie może usprawiedliwić zabicia drugiego człowieka – życie ludzkie to wartość najważniejsza, a gdzie jak gdzie, ale w katolickim kraju nie powinno być co do tego wątpliwości. Być może usłyszymy także: Nie można obrażać uczuć religijnych. Kto tak robi, zasługuje na karę. Odpowiedź – jak powyżej, ale jednocześnie ten argument otworzyć nam może ciekawą rozmowę o wolności słowa i tym, czym jest obraza uczuć religijnych. W trakcie takiej dyskusji młodzież pewnie sama zobaczy jak względne i niedefiniowalne jest to pojęcie, przekona się, że to, co urazi jedną osobę, jest neutralne, zabawne, inteligentne dla innej. Być może dobrze byłoby pokazać na lekcji kilka rysunków z tego tygodnika, którego ostre komentarze i rysunki dotyczą różnych grup religijnych. Zapewne młodzież nie jest przyzwyczajona do tego, że można kpić z przywódców religijnych, także papieża, ale warto aby zmierzyła się z tym, co w innych krajach oznacza wolność słowa. Która to wolność nie oznacza przecież obowiązku podzielania takiego poczucia humoru czy kupowania gazety.
W dzisiejszych wiadomościach na onet.pl znalazłam informację o tym, co znajduje się w najnowszym, „pozamachowym” numerze Charlie Hebdo: „Jeden z rysunków pokazuje zamachowca jako pracownika zakładu gospodarki odpadami; mężczyzna stoi bezradnie przy pojemnikach z napisami „dobre” i „złe”, a dymek wychodzący z jego ust głosi: „To jest za trudne”.
No właśnie – niech dyskusja klasowa o Charlie Hebdo pomoże młodzieży zawartość tych dwóch pojemników odróżniać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge
css.php