Radykalizm w religii – część 1: Chrześcijaństwo

Czym jest radykalizm w religii? Oczywiście tym samym, czym w każdej innej dziedzinie życia. Obojętnie czy mamy na myśli radykalizm w religii, polityce, wychowaniu… Zawsze oznacza on to samo: stanowczą, nie znoszącą kompromisów postawę, u podstawy której leżą zasadnicze, ugruntowane i skrajne poglądy.

O radykalnym Islamie mówi się dużo. Łączy się go z terroryzmem, przemocą wobec kobiet i o jego stosowanie oskarża całą ludność Muzułmańską. Jest to oczywiście totalna bzdura, gdyż terroryści to zaledwie 1% społeczności Muzułmańskiej, a także wyznawcy różnych religii, jak i ateiści, podszywający się pod Islam. Koran zabrania mordowania niewinnych, chociaż „znawcy” zazwyczaj czerpiący swoją wiedzę z wikipedii, dowodzą inaczej, wyciągając zdania z kontekstu i masowo publikując je na stronach internetowych. Taki obraz Muzułmanów gruntują również informacje przekazywane przez media, które głównie skupiają się na sensacjach i przemocy, dostarczając notorycznie obraz „łaknącego krwi w imię Allaha Muzułmanina”. Niestety nie jest tak do końca. Jednak dziś nie o Islamie chciałabym pisać. Obiecuję powrócić do tematu  w następnym artykule oraz wskazać wiarygodne źródła, które pozwolą trochę bardziej zrozumieć kulturę Islamu i jego radykalne odłamy. Dzisiaj chciałabym się skupić na polskim temacie tabu. Temacie, który jest nie wygodny i często zatajany. A mianowicie chciałabym się odnieść do radykalizmu w religii chrześcijańskiej, bo niestety on również występuje. Oczywiście większość Chrześcijan potrafi się zgodzić, że radykalizm średniowieczny był wynaturzeniem, a tortury i stosy błędem. Jednak uważają, że to przeszłość i bardzo trudno jest im przyjąć do wiadomości, że radykalizm w Chrześcijaństwie istnieje do dziś i jest tak samo niebezpieczny jak radykalizm islamski. I niestety rodzi się dokładnie w tym samym miejscu – w krajach globalnego południa: Afryce, Ameryce Południowej, czy Azji.

A czym się objawia?

W  chrześcijańskiej Ugandzie wprowadzono prawo zakazujące noszenia kobietom spódniczek mini. Zaś w Kenii, której 89 % ludności stanowią chrześcijanie, mimo iż takie prawo nie obowiązuje to nagminnie mężczyźni atakują na ulicach kobiety, które w ich mniemaniu są niestosowanie ubrane. Napaści tyczą się nie tylko kobiet w spódniczkach odkrywających kolana, ale także kobiet w „zbyt ciasnych spodniach”. Kobiety te są napadane przez grupy mężczyzn, rozbierane do naga na środku ulicy i katowane. Dzieje się to wszystko za przyzwoleniem konserwatywnych przedstawicieli kościoła, którzy podczas nabożeństw nawołują przeciwko zbytniemu eksponowaniu nóg w świątyni i poza nią.

Jednak znacznie gorsze jest prawo obowiązujące w chrześcijańskim Salwadorze, gdzie ponad 88% ludności to Katolicy (ponad 50%) i Protestanci (ponad 38 %). Reszta to ateiści, mormoni i Świadkowie Jehowy. Jedną z głównych partii jest Partia Chrześcijańsko-Demokratyczna. W tym państwie wprowadzono, zgodnie z religią chrześcijańską, zakaz aborcji. I nie było by w tym niczego złego, gdyby ten zakaz nie obejmował gwałtów, uszkodzeń płodu, a także nie uznawał za aborcję poronienia. Niestety w tym kraju wiele kobiet odsiaduje wieloletnie wyroki za aborcję, tylko dlatego, że poroniły ciążę. Jest to chrześcijańskie prawo, które w imię miłości do Boga łamie prawa człowieka, wręcz odbiera życie kobietom, dotkniętym tragedią. Wiele kobiet, jeżeli do poronienia dojdzie bez świadków, po prostu zataja ten fakt i często umiera w wyniku komplikacji.  Tylko niektóre przeżywają. Te które nie mają „tyle szczęścia”, aby poronić w samotności, trafiają przed sąd i zostają skazane na wyroki 25-40 lat więzienia. Sa to wyroki za morderstwo. Nie ważne czy kobieta wcześniej urodziła 2, 4 czy 8 dzieci. Nie ważne, że pozbawia się te dzieci matki. Poronienie jest przerwaniem ciąży i jest to przestępstwo. Należy tutaj dodać, że Salwador to również państwo, w którym jest utrudniony dostęp do środków antykoncepcyjnych i brakuje edukacji seksualnej, nie tylko tej związanej z zapobieganiem ciąży, ale także tej związanej z opieką prenatalną. Być może sytuacja się zmieni, gdyż o poprawę życia kobiet w Salwadorze walczy Amnesty Interantional i społeczność międzynarodowa. 23 stycznia br. dzięki ich staraniom udało się ułaskawić Guadelupe, która od 2007 r. odsiaduję karę 30 lat pozbawienia wolności za przerwanie ciąży w wyniku poronienia. Miała wtedy 18 lat i jedno dziecko. Niestety ułaskawienie Guadelupe to kropla w morzu. O ułaskawienie walczą także inne matki, które utraciły swoje dzieci w wyniku poronienia i „za tą zbrodnię przeciwko Bogu” zostały skazane na wyroki 30 – 40 lat pozbawienia wolności. Tak właśnie wygląda radykalne Chrześcijaństwo, jednak w Polsce jest to temat tabu.

Zachęcam również do przyłączenia się do walki o prawa kobiet w Salwadorze i podpisanie petycji na stronie Amnesty Interantional:

http://amnesty.org.pl/uwaga-akcja/petycje/salwador-zadamy-zniesienia-zakazu-aborcji.html

Więcej na temat Guadelupe można przeczytać również na stronie AL.:

http://amnesty.org.pl/no_cache/aktualnosci/strona/article/8516.html

2 Komentarzy

  • Majka Blogger
    12 lutego 2015 - 21:47 | Permalink

    bardzo mnie to zainteresowało!

  • Zosia
    15 lutego 2015 - 15:49 | Permalink

    Dziękuję. Ostatnio przebywałam za granicą więc nie publikowałam, jednak zamierzam się wywiązać z obietnicy i zamieścić ciąg dalszy. Postaram się to zrobić w tym tygodniu.

  • Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


    *

    Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

    CommentLuv badge
    css.php