Ja nie widzę,Ty nie widzisz,On nie widzi

Na co dzień rzadko myślimy o ludziach niewidomych i słabowidzących,nie znamy ich doświadczeń,nie wiemy,jak postrzegają świat.Pamiętam,jak po raz pierwszy odwiedziłam w Izraelu Nalaga’at Center,miejsce założone przez Adinę Tal,Żydówkę szwajcarskiego pochodzenia,która w w wieku 20 lat wyemigrowała ze Szwajcarii do Izraela. Aktorka, reżyser  a przede wszystkim CZŁOWIEK o niezwykłej wrażliwości.Kobieta, która pokazuje,że ułomności innych nie muszą być przeszkodą,że trzeba dawać szansę.Obejrzałam spektakl ,,Not by Bread Alone”, niezwykle wzruszający.
Najpierw aktorzy wyrabiąją ciasto na chleb:autentyczny, prawdziwy chleb, który przywołuje wspomnienia.Rodzą się przyjaźnie, ujawniają marzenia.Jedna z głuchoniemych aktorek mówi(tekt jest wyświetlany na telebimie w 3 językach,również pracują prężnie tłumacze języka migowego),że całe życie marzyła o tym, aby zostać modelką.Marzenie się spełnia, fryzjer układa jej fryzurę, zostaje ubrana w piękną suknię,scena staje się wybiegiem.Wiemy,że to tylko marzenie.Nikt nie zatrudnia głuchoniemych modelek.Aktorzy pokazują relacje bliskości, fascynacji światem, nie są zamknięci w cztrech ścianach, jakby chcieli powiedzieć: ,,Tak samo kochamy, przyjaźnimy się, chcemy odczuwać świat.Nie szufladkujcie nas.Nie musimy piec chleba.Mamy też inne marzenia”.
Chleb jest tutaj więc pojęciem bardzo wieloznacznym.Chleb jemy na co dzień;tak samo Ci ludzie, głuchoniemi i niewidomi na co dzień potrzebują ciepła, normalnych relacji ze społeczeństwem.Po spektaklu kazdy z widzów mógł wejść na scenę, zjeść kawałek upieczonego chleba, podziękowac aktorowi w taki sposób, aby ten zrozumiał.Uścisnąć go, podać rękę.

bluu(fot. Anna J. Kloza)
Z Nalaga”at Center mieści się także Cafe Kapish, obsługują nas głuchoniemi kelnerzy i kelnerki.Możemy w menu pokazać obrazek, napis lub posłużyć się językiem migowym.Jest to ciekawe doswiadczenie, mamy przygotowane takie specjalne serwety na stołach i wybieramy …opcję komunikacji, która nam odpowiada. Jest jeszcze restauracja BLACKOUT, gdzie jemy w całkowitej ciemności, obsługują nas niewidomi kelnerzy.Na to doświadczenie wtedy  jednak się nie zdecydowałam.Bałam się reakcji mojego organizmu.

Wiele lat później, bo w roku 2014 odwiedziłam wystawę,która jest nadal prezentowana w Warszawie pt.,,Niewidzialna wystawa”.Od początku zajmują się nami niewidomi przewodnicy,najpierw pokazują alfabet Braile’a,komputer,który mówi,ale potem zaczynają się przysłowiowe schody.Wchodzimy do przestrzeni zamkniętej  i zaczynamy podróż z niewidomym przewodnikiem po ulicy,pokojach a nawet wchodzimy do zaaranżowanego lasu W zupełnej ciemności.,,Ja nic nie widzę’-krzyknęła młoda dziewczyna. Inni odpowiedzieli-my też!!Wzrok jest  naszym najważniejszym przewodnikiem, bez niego stajemy się bezbronni.Starsze małżeństwo już po zamknięciu drzwi chciało się wycofać.Mnie brakowało powietrza,ale niewidomy przewodnik-młody student na Wydziale Historii UW-kazał mi oddychac głęboko.Powiedział,że pierwsze sekundy są najważniejsze aż wzrok się przyzwyczai.Teraz to on był naszym przewodnikiem,chociaż pomyślałam: ,,On przecież nie widzi”,a jednak poruszał się bezbłędnie,nie zahaczają,c tak jak zwiedzający, o niektóre przedmioty. Na koniec zaproponował nam produkty z baru:napoje zimne i gorące, słodycze. Nikt jednak na to się nie zdecydował.

,,Niewidzialna Wystawa” w Budapeszcie działa od 2007 roku i od tamtej pory odwiedziło ją kilkaset tysięcy osób. Licząc na podobny sukces, w 2011 roku otwarta została w Pradze jej czeska siostra Neviditelná Vystava, która stała się najpopularniejszym programem turystycznym Pragi.

Podobnie jest w Warszawie- goście pozyskują informacje za pomocą dotyku, słuchu i węchu oraz poczucia równowagi. W ten sposób mogą w nowej sytuacji, przy braku wzroku, poznać nie tylko trudności, z jakimi spotykają się niewidomi, ale również mają okazję stwierdzić, że nawet w ciemności świat może być piękny i pełny.Wydaje się to nieprawdopodone?Warto odwiedzić tą wystawę,wychodząc stamtąd docenimy wiele aspektów codzienności.Aleje Jerozolimskie wydały mi się wtedy takie piękne. I nic mi absolutnie nie przeszkadzało.

 

Jeden komentarz

  • Majka Blogger
    12 lutego 2015 - 21:45 | Permalink

    Współczuję takim ludziom, ale również ich podziwiam ! :D

  • Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


    *

    Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

    CommentLuv badge
    css.php