Niepiękne konkursy piękności

Konkursy piękności jakiś czas temu weszły w szacowne uniwersyteckie gmachy, moszcząc sobie miejsce jako element tzw. kultury studenckiej. Kto pamięta, czym była kiedyś kultura studencka, płacze albo się śmieje, kto nie pamięta ma szczęście. Nie powinno zatem dziwić, że wspomniane konkursy dobijają się do drzwi innych instytucji edukacyjnych i niestety, bywają tam przyjmowane z nienależnymi honorami. Oto na stronie internetowej gimnazjum w Ziębicach znajduję informację o konkursie na „Miss Gimnazjum Publicznego w Ziębicach 2014”. Jeśli ktoś miałby nadzieję, że w konkursie będą ważne inne dziewczęce przymioty niż wygląd, zachęcam do przeczytania regulaminu tegoż konkursu: „Wybory odbędą się dnia 07.03.2014r. poprzez głosowanie uczniów płci męskiej. W konkursie mogą brać udział uczennice Gimnazjum Publicznego w Ziębicach. Każda z kandydatek będzie miała za zadanie przygotować swoje port folio wraz ze zdjęciem, które zostanie zaprezentowane w szkolnym holu. W konkursie zostanie wyłoniona „Miss Szkoły”, „I Wicemiss Szkoły” oraz „II Wicemiss Szkoły”. Na zwyciężczynie konkursu czekają nagrody:
- Miss Szkoły – bon na zakupy w sklepie kosmetycznym o wartości 50 zł oraz profesjonalna sesja zdjęciowa; I Wicemiss Szkoły – bon na zakupy w sklepie kosmetycznym o wartości 50 zł; II Wicemiss Szkoły – bon na zakupy w sklepie kosmetycznym o wartości 50 zł”. Jakżeby inaczej: dziewczęta będą oceniane przez chłopców, w postaci prezentów wystąpią kosmetyki i sesja zdjęciowa. Takie traktowanie funduje dziewczętom dyrekcja szkoły i samorząd, a więc wszystko odbywa się z pełną akceptacją władz szkoły, które zapewne pojęcia nie mają o co w ogóle ten raban.
Konkursy piękności organizowane kilkadziesiąt lat temu niespecjalnie wzbudzały czyjeś zaniepokojenie czy protesty. Było bowiem oczywiste, że rola kobiety sprowadza się do bycia ładną, miłą, zdatną do skomplikowanych czynności domowych i prostych zawodowych. Było także oczywiste, że to śliczne stworzenie zwane kobietą może być poddawane męskiej ocenie i ta właśnie ocena wyznacza poczucie wartości kobiety – tak było przez setki lat i nie było powodu aby tę uroczo prostą zasadę kwestionować. Świat się jednak zaczął zmieniać. I zastanawiać. Świat zaczął patrzeć i rozumieć. Świat zobaczył, że konkurs piękności utrwala przekonanie o pożądanym wizerunku kobiety jako istoty urodziwej i uległej. Uległej, bo przecież mówimy o konkursach, podczas których zawodniczki poddają się ocenie innych. Ich atrybutem ma być bezwolność i zależność. Nawet jeśli dla przyzwoitości organizatorzy wspominają o tym, że kandydatka ma się wykazać jakąś wiedzą czy zainteresowaniami, to ostatecznym kryterium i tak jest uroda. Oceniania wyłącznie lub w większości przez mężczyzn, wszak konkursy utrwalają stary jak świat patriarchat i związane z nim relacje władzy.
Zatem świat to wszystko zobaczył, zrozumiał i zaczął łączyć fakty. Na przykład stereotypowe postrzeganie kobiet i ich gorsze traktowanie w miejscu pracy. Patriarchat i molestowanie seksualne. Trening uległości fundowany dziewczętom i przemoc domową. To nie są wydumane relacje – to rzeczywistość.
Proszę uprzejmie organizatorów konkursów piękności, w instytucjach, których celem jest wychowanie, aby te zależności dostrzegli.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge
css.php