Pomoc, godność… przemyślenia w Dniu Dziecka

Dzisiaj jest Dzień Dziecka więc zacznę od życzeń dla wszystkich dzieci: i tych mniejszych, i tych większych i tych całkiem dużych, którzy jeszcze nie dorośli i nigdy nie dorosną, chociaż już mają swoje dzieci – najlepszego kochani, spełnienia marzeń i aby słońce zawsze dla Was świeciło, nawet w te pochmurne dni.

Tak. Zaczęło się bardzo pogodnie, ale niestety jak zwykle, teraz już tak „słonecznie” nie będzie. Korzystając z okazji tego właśnie święta, chciałabym zwrócić uwagę, na jedną bardzo istotną rzecz, która często, z powodu niewiedzy przynosi zupełnie odmienny skutek od zamierzonego. Mam na myśli wszelkiego rodzaju kampanie, foto kampanie i akcje charytatywne z nimi połączone, świadczone na rzecz mieszkańców globalnego południa lub środowisk zagrożonych wykluczeniem społecznym. W tych kampaniach często biorą udział dzieci, jednak sposób w jaki są przedstawiane jest karygodny. Np. po Facebooku krąży zdjęcie chłopca ubranego w lnianą, brązową koszulę (postrzępioną i brudną) z pod której wystają gołe stopy. Chłopiec siedzi w kucki nad okruchami rozsypanymi na ziemi i wybiera, zabiedzoną, wręcz „szponiastą” ręką okruchy. Podpis informuje o liczbie głodnych dzieci na świecie i jaka kwota pieniędzy zostanie przekazana na jedzenie dla nich w zamian za udostępnienie tego obrazka. I ludzie udostępniają, ciesząc się, że przecież robią coś dobrego. Jednak czy na pewno? Zastanówmy się czym jest pomoc. Pomoc to działanie, które ma poprawić czyjś byt, ale działanie to nie może uzależniać i przede wszystkim nie może pozbawiać godności człowieka, który ją otrzymuje! Chłopczyk na zdjęciu daleki jest od tego ideału. Zastanawiam się, co to dziecko czuje, tak przedstawione. Ja jako człowiek, gdybym znalazła się w takiej sytuacji raczej nie chciałabym się z tym obnosić. Mimo wszystko, chciałabym ukryć jakoś swoje upodlenie. A jako matka w życiu nie chciałabym aby ktoś w taki sposób fotografował moje dziecko. Szczerze mówiąc cała akcja przypomina mi XIX-wieczne cyrki osobliwości – zamykano w klatkach ludzi chorych, kalekich i pokazywano jako okazy w zamian za miskę strawy i kupkę siana do spania. Tyle, że my mamy XXI wiek. Jednak odnoszę wrażenie, że w wieku XIX robiono pewne rzeczy z niewiedzy, z braku umiejętności, aby im zaradzić, zaś my dziś, robimy pewne rzeczy także z niewiedzy, ale w przeświadczeniu ogólno panującej znieczulicy, więc jeżeli chcę odnieść efekt, to muszę zaszokować, im bardziej tym lepiej. A gdzie w tym człowiek potrzebujący pomocy? Jest tylko produktem ubocznym. Niemym bohaterem naszego uzdrawiania własnego sumienia – „przecież robimy to dla niego, pomagamy, w końcu dostanie pieniądze więc niech się cieszy…”

Kiedyś na jednym ze szkoleń, kiedy powiedziałam, że wykształceni Afrykanie już teraz mówią wprost, że nie chcą pieniędzy, bo te tylko pogłębiają ich biedę, uzależniają od pomocy,  ale oczekują od globalnej północy wsparcia edukacji, rozwoju i równego traktowania w stosunkach handlowych, usłyszałam od jednej z uczestniczek – „gdybym ja to usłyszała od Afrykańczyka poczułabym się obrażona, przecież ja przekazuję pieniądze, żeby im pomóc”. Owszem, ale w czym im pomożesz? To tak trochę jak z prezentami od wiekowej babci „masz wnusiu, kupię ci kredki, bo ładnie rysujesz. Babciu, ale ja potrzebuje komplet ołówków, bo moje rysunki to grafika. Jaki ty jesteś nie wdzięczny, nie doceniasz, że ja z mojej małej pensyjki chce ci zrobić prezent…”. My bardzo często pomagając patrzymy przez pryzmat tego co możemy dać, a nie koniecznie przez pryzmat tego co potrzebujący potrzebuje. Zaś jeżeli chodzi o pokazywanie biedy krajów globalnego południa, środowisk zagrożonych wykluczeniem społecznym, czy wydarzeń wojennych nauczyliśmy się, że aby dotrzeć do odbiorcy należy szokować. A wcale tak nie jest. Jednak ponieważ zjawisko jest nagminne, dlatego w 2006 r. powstał Kodeks w sprawie obrazów i wiadomości dotyczących krajów Południa (Concord 2006) i w nim zostały zawarte najważniejsze zasady, jak przekazywać wiadomości, robić fotografie i filmy, aby nie odbierać godności i nie pogłębiać stereotypów. Najważniejsze prawdy w nim zawarte to:

  • szanujemy godność ludzi, o których mówimy
  • jesteśmy obiektywni
  • pokazujemy, ale nie szokujemy
  • szanujemy prywatność…

(pełny tekst kodeksu zamieszczam w załączniku).

Kodeks jak sama nazwa wskazuje odnosi się do krajów globalnego południa. Faktycznie powstał z myślą o obiektywnym nauczaniu o Afryce, Azji i Ameryce Południowej, gdyż to stamtąd najczęściej mieliśmy przekazy okraszone zdjęciami dzieci z napuchniętymi brzuchami od głodu. Od 2006 r. sytuacja zmieniła się na lepsze. Coraz więcej kampanii mówi o głodzie, pokazuje problemy, ale nie odbiera godności ludziom. Jednak postanowienia Kodeksu są uniwersalne. I dlatego dziś, w Dniu Dziecka, jako jedne z tych przestarzałych dzieci, które nigdy do końca nie dorosną, życzę sobie, abyśmy my, nauczyciele, pamiętali o Kodeksie podczas naszych zajęć i uczyli go naszych uczniów. Aby nigdy więcej nie pojawiały się na Facebooku  kampanie, które w zamian za pomoc odbierają godność i upadlają człowieka.

A co do wykorzystywania przez nas zdjęć i filmów podczas zajęć? – Za każdym razem, kiedy chcemy takie wykorzystać, odpowiedzmy sobie na proste pytanie – Czy ja chciałbym/chciałabym aby mnie lub moje dzieci w taki sposób pokazano? Jeżeli odpowiedź będzie twierdząca, z czystym sumieniem możemy pokazać materiał dzieciom, jeżeli jednak udzielając odpowiedzi się zawahamy – poszukajmy lepiej zamiennika.

kodeks-w-sprawie-obrazow-i-wiadomosci-dot-krajow-poludnia

2 Komentarzy

  • Karolina
    3 czerwca 2015 - 11:15 | Permalink

    Zgadzam się, że Kodeks może być uniwersalny. Świetnie, że go Pani zamieściła.

  • mmpogpoczta.onet.pl
    3 czerwca 2015 - 14:23 | Permalink

    Dobrze, że poruszyłaś ten temat. Wizerunki ludzi globalnego Południa, w tym dzieci obecne są wszędzie, bez pytania o zgodę kogokolwiek. Powielane są też np. w podręcznikach i potwierdzają znany obraz – żadna to pomoc, rzeczywiście.

  • Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


    *

    Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

    CommentLuv badge
    css.php