Moda coraz bardziej wielokulturowa…

Zbliża się czas wakacji i czas podróży.Każdego roku,gdy jeżdżę do Włoch obserwuję znaczące zmiany.Mediolan-stolica europejskiej mody staje się coraz bardziej wielokulturowy.Rdzenni Europejczycy giną tu w wielokolorowym tłumie. Coraz częściej pojawiają się kwieciste suknie, turbany, czadory, kaftany i thobe.Kiedy tam przyjeżdżam czuję zarówno fascynację,podziw i smutek.Fascynuje mnie od dawna wielokulturowa ulica,eklektyzm stylów,kolorów,zapachów religii.Smutno mi,gdy pomyślę,że jeszcze tak niedawno w Polsce widoczne były stroje chasydów,Żydzi zasymilowani w eleganckich mieszczańskich strojach przemieszczali się w dorożkach albo spacerowali pieszo,tak jak białostocka rodzina Cytronów czy Tryllingów w Białymstoku.Ich kreacje można podziwiać w Muzeum Historycznym,Oddział Muzeum Podlaskiego.Czerpaliśmy z Kurpii,góralszczyzny,Łowicza.Zapomnieliśmy,że ubiór sarmaty ma korzenie orientalne i ucząc o sarmatyzmie,warto pamiętać o wpływach perskich,tureckich i tatarskich.Teraz w większości polskich miast królują ubrania z sieciówek i rzadko można zobaczyć indywidualny styl podkreślający tożsamość osoby.Często jeden element stroju wzbudza niepotrzebne kontrowersje,tak jak hidżab czy chusta u kobiet czeczeńskich.Projektanci próbują,szukają inspiracji,polskie ulice wyglądają nieco inaczej.
W Mediolanie miłym zaskoczeniem był pokaz Stelli Jean (kolekcja wiosna-lato 2014). To jedno z niewielu nowych nazwisk mediolańskiego tygodnia mody, który jak żaden inny lubi starych, dobrych kreatorów. . Stella Jean pokazała wielobarwną, mięsistą, etniczną kolekcję, której tkaniny utkały rzemieślniczki z Burkina Faso. Jean połączyła afrykańskie ciuchy z włoską modą, tradycyjne stroje Afrykanek pomieszała z garderobą Sophii Loren.
W Białymstoku miłym zaskoczeniem była pierwsza idea wielokulturowego swa party,które zorganizowała Fundacja ,,Dialog”. Goście wymieniający się ubraniami mieli okazję poznać kulturę cudzoziemców i mniejszości narodowych zamieszkujących Białystok-zobaczyć i dotknąć ich tradycyjnych strojów,akcesoriów,spróbować kulinarnych przysmaków. Przy stanowisku Związku Tatarów RP można było przymierzyć tatarską czapkę – kibiciejkę, a od przedstawicieli Centrum Edukacji Obywatelskiej Polska – Izrael dowiedzieć się czemu menora ma siedem ramion.Nie zabrakło też innych atrakcji.
W trakcie imprezy odbyła też prezentacja dotycząca tradycyjnej kultury folkowej Podlasia, prowadzona przez właścicielkę marki Xoroshe, Magdę Pietruk oraz warsztaty tradycyjnego haftu krzyżykowego.Każdy mógł się nauczyć tej trudnej sztuki,która dla wielu nie sprawiła jednak żadnych trudności. „Inspiracją do tworzenia naszych kolekcji jest tradycyjna kultura Podlasia i Polesia – wielokulturowego splotu różnych etnosów zamieszkujących wspólnie i harmonijnie ten teren od tysięcy lat” – mówi Magdalena Pietruk – „Żyliśmy tu razem, wpływy się przenikały. Prawosławni, katolicy, Żydzi, muzułmanie, są na tym terenie od dawna, tworząc unikalną podlaską tkankę kulturową. My to szanujemy. Region w znaczeniu kulturowym i etnograficznym nijak się ma do narodowych granic państw, ustalanych politycznie. My te granice swobodnie przekraczamy: Białoruś, Ukraina, Polska – to główne obszary naszych poszukiwań” – dodaje.
Mam nadzieję,że ta interesująca idea zostanie powtórzona,bowiem również dzięki modzie możemy zwalczyć swoje uprzedzenia,mało tego,moda to świetna zabawa do szukania inspiracji w innych kulturach.Zarówno tych odległych,jak i tych obok nas.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge
css.php