Dominik

Dominik z Bieżunia, czternastoletni gimnazjalista popełnił samobójstwo. Trudno to pojąć, nie sposób zaakceptować, nie sposób też przesądzać o głównej przyczynie tego dramatu. Pewne jest, że chłopak był nękany, także przez rówieśników, którzy np. tworzyli strony „Powieś się pedale” z myślą właśnie o nim, o Dominiku. Nie ma żadnego znaczenia i mieć nie powinno czy Dominik był gejem, czy nie. Bo aby być wyzywanym od „pedałów” i „lesb” nie trzeba wiele – wystarczy trochę odstawać, np. dobrze się uczyć albo nosić rurki.
Dominik z Bieżunia to dramatyczny przypadek, który pokazuje rzeczywistość polskiej szkoły, rzeczywistość nasyconą nierozpoznaną przemocą. Zdarzyło się w Bieżuniu, czyli wszędzie. Bieżuń to filtr, przez który należy patrzeć. Dlatego daleka jestem od przenoszenia odpowiedzialności za to, co się stało, na tę konkretną szkołę. Nie trafiają do mnie tego typu argumenty Ministerstwa Edukacji, które poszukuje winnych wszędzie, ale nie u siebie. Jednocześnie doceniam to, że pani minister, odnosząc się do przypadku Dominika, powiedziała, że homofobia jest zła. To fantastyczne, ale chyba bardziej na zasadzie kontrastu z poprzednikiem za ministerialnym biurkiem. W czasie panowania ministra Giertycha, kiedy homofobia szkolna zyskała w pełni zinstytucjonalizowaną formę, zajęcie stanowiska ją potępiającą byłoby nie do pomyślenia. Ale dzisiaj to dużo za mało; trudno się przecież cieszyć, że wyszliśmy ze średniowiecza.
Nie wystarczy potępić homofobii, bo orientacja, prawdziwa czy domniemana nie jest najważniejsza dla homofobicznych wyzwisk. Istotne jest, czy ktoś wpisuje się w bardzo wąskie męskie czy damskie wzorce wyglądu i zachowań. Małe odstępstwo uruchamia okrutną dyskryminację. Dlatego jeśli naprawdę chcemy w szkole walczyć z homofobią, nie obejdzie się bez podjęcia kwestii genderowych, czyli zrozumienia tego, czym ten demoniczny gender naprawdę jest. Ten, od którego szkoły wolą trzymać się z daleka, bo już z daleka gender zalatuje awanturą. Oczekiwałabym od pani mister edukacji jasnej deklaracji, że popiera i wspiera edukację genderową, bo wie, że to edukacja równościowa, edukacja przeciw stereotypom płciowym, edukacja która pokazuje, że to nie natura a kultura wpycha nas w ciasne klatki ról, zachowań i wyglądu uznanych za męskie i kobiece. Bez zrozumienia tych podstawowych rzeczy nie zrozumiemy przyczyn homofobii i seksizmu i dalej będziemy walczyć z objawami bez próby dotarcia do przyczyn choroby, jak się okazuje, śmiertelnej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge
css.php