Emigrant, uchodźca, darmozjad, terrorysta… – a może po prostu człowiek potrzebujący pomocy!

W ostatnim czasie migracje uchodźców z Syrii, Iraku i Afryki coraz bardziej nasilają się. Nie ma w tym nic dziwnego. Ludzie ci uciekają przed głodem, chorobami, wojną… Szukają bezpiecznego kąta, pożywienia i spokoju. Jednak jak się okazuje na licznych forach, wielu Polaków nie odróżnia emigranta od uchodźcy. Ostatnio jeden z moich rozmówców na Facebooku, jako kontr argument przyjmowania uchodźców w Polsce napisał: „Ja tez jestem uchodzca z państwa polskiego bo nie było mnie stać na utrzymanie rodziny uczciwą praca. Musielismy wyjechać. My, miliony Polaków. Myślicie że przyjmują nas z otwartymi ramionami? My za to pracujemy i płacimy podatki. O benefitach też nie ma co myśleć bo płacą dobrze. Oni przed niczym nie uciekają. Są pchani do europy przez ISIS. Ot cala prawda. Szkoda mi większości z nich ale to nas zniszczy.” (pisownia oryginalna).  Czytałam i własnym oczom nie wierzyłam. Przede wszystkim co znaczy  ”nie było mnie stać na utrzymanie rodziny uczciwą pracą” – nie miałeś co jeść, dziecko nie mogło chodzić do szkoły, spałeś pod gołym niebem, a wodę do picia czerpałeś z pobliskiej kanalizacji? Chyba nie. Raczej nie było cię stać na nowe ubranie, może nowy komputer, czy samochód. A to zasadnicza różnica.

Nie wydaje mi się również, że człowiek ten uciekał przed mordercami, wybuchami i strachem. Niestety uchodźcy z Syrii właśnie przed tym uciekają. Ich obecna codzienność to niekończący się strach. Strach przed wybuchami. Strach przed zabłąkaną kulą, ale również strach przed ludźmi. Ludźmi, którzy wypaczają dotychczas wyznawaną religię, pokazują ją w krzywym zwierciadle i każą przyznać, że to odbicie bez skazy. A każdy kto się temu sprzeciwi jest traktowany jak zdrajca – w okrutny sposób mordowany, jednak częściej, najpierw na jego oczach morduje się jego dzieci i gwałci żonę. Przecież kara ma być przykładna, tak aby inni się bali.

Dziwi mnie, że Polacy, którzy sami w przeszłości wiele wycierpieli podczas wojny, potem czasów komunizmu, nie rozumieją tego zjawiska. Polacy którzy nieraz w własnych domach słuchali opowieści o okropieństwach wojny, którzy do dziś odwiedzają dawne obozy zagłady, muzea upamiętniające tamte wydarzenia, mają tak mało empatii w sobie. Ciągłe wypowiedzi „płacimy podatki, będziemy utrzymywać darmozjadów, przyjeżdżają po socjal…” przerażają mnie. Jak tak można? W kraju, w którym prawie 96% społeczności deklaruje wyznanie katolickie, którego podstawą jest miłość bliźniego! Uchodźcy to ludzie skrzywdzeni przez los, którzy poszukują tylko bezpieczeństwa, a nie darmozjadzi szukający darmowego socjalu. Mało tego, przez lata NGO, które badały losy i drogi uchodźców, pokazują jedną, nie zmieniającą się tendencję – w momencie stabilizacji sytuacji w kraju ucieczki, większość uchodźców wraca do domu. Ci ludzie nie wyjeżdżają z własnych domów, bo chcą, tylko dlatego, że muszą. Aby to sobie uświadomić wystarczy przyjrzeć się zdjęciom dodawanym do artykułów. Ludzie przerażeni, ze łzami w oczach – czy tak wyglądają cwaniacy i terroryści? Terroryzm jest kolejnym zarzutem wobec uchodźców syryjskich. Nie rozumiem dlaczego ludzie nie widzą rodzin z dziećmi, tylko terrorystów.  Mnie osobiście najbardziej poruszyła historia 4-letniej dziewczynki z Syrii, która przebywała w obozie dla uchodźców w Turcji. Kiedy fotografka chciała zrobić jej zdjęcie i wysunęła teleobiektyw, dziecko podniosło rączki do góry, ponieważ myślało, że to broń. I właśnie w tej chwili zrobiono zdjęcie – 4-letnia dziewczynka, z rączkami uniesionymi nad głową i przerażonymi, ale również zdziwionymi oczami, w których czai się nieme pytani „dlaczego?”. Ta historia skończyła się pozytywnie. Dzięki znajomym z Turcji i artykułom w ich gazetach udało mi się ustalić, że dziś dziewczynka mieszka w Stambule razem z dalszą rodziną. Jednak nie wszyscy mają tyle szczęścia. Rodziny uchodźców, które dotarły wczoraj do Macedonii zostały  zatrzymane na granicy, użyto przeciwko nim gazu łzawiącego. Nikt nie rozczulał się nad faktem, iż były tam dzieci. Wielu innych uchodźców codziennie ginie na morzu u wybrzeży Grecji i Włoch. O czym pisałam już nie jednokrotnie. A komentarze polskich czytelników pod wiadomościami dotyczącymi tych wydarzeń są przerażające. Wielu komentujących nie wykazuje nawet minimum empatii czy zrozumienia. W sumie nie ma się czemu dziwić, jeżeli politycy jednej w większych partii działających obecne w Polsce otwarcie mówią, że zgadzają się na przyjęcie uchodźców, ale tylko chrześcijan. Chyba należało by im przypomnieć, że w czasie wojny muzułmański Iran przyjął prawie 120 tys. uchodźców z Polski (kobiet, mężczyzn i dzieci, w tym również żołnierzy) i nikt nie pytał wtedy o wyznanie. Chyba należało by spłacić ten dług. Zresztą nie tylko ten. W czasie komuny nagminnie uciekaliśmy do Niemiec, Kanady, USA i wielu innych krajów. Mam w rodzinie marynarza, dziś kapitana okrętu. Pamiętam jak opowiadał o wybuchu stanu wojennego w Polsce. Służył wtedy jako oficer medyczny na jednej z polskich jednostek handlowych. W momencie wybuchu stanu wojennego właśnie wracali do Polski. Na wodach między terytorialnych natknęli się na  łodzie patrolowe niemieckiej straży przybżeżej. Nie wiedzieli jeszcze wtedy co dzieje się w Polsce, ale Niemcy, przez megafony nawoływali do nich, że w Polsce wybuchł stan wojenny, że czołgi jeżdżą po ulicach i zachęcali aby skakali do wody, oni ich będą wyławiać. Bardzo wielu marynarzy tak właśnie zrobiło. Ci marynarze nawet nie wiedzieli, że mogą być uchodźcami, że powinni uciekać z kraju, ale udzielono im pomocy mimo tego. Nikt nie czekał, aż o nią poproszą. Dlaczego, my dzisiaj nie możemy się odwdzięczyć? Dlaczego nie potrafimy okazać serca, nie umiemy się dzielić? Wprost nie mogę uwierzyć, że przedstawiciele partii politycznych, w XXI wieku, znając historię, dokonują podziałów rasowych. Jednocześnie wiem, jak ważne zadanie stoi przede mną jako przed nauczycielem. Edukować, edukować, edukować…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge
css.php