Taki mamy (szkolny) klimat

Najnowszy raport Instytutu Badań Edukacyjnych, pt. „Bezpieczeństwo uczniów i klimat społeczny w polskich szkołach” łączy dane dotyczące przemocy i agresji w szkole z opisem klimatu szkoły. Ten ostatni, poważnie niedoceniany przez władze edukacyjne i szkolną kadrę, rzadko podlega analizie, bywa traktowany jako zjawisko tak ulotne, że niewarte naukowego badania. A tymczasem, co pokazuje wspomniany raport, to właśnie klimat szkoły może tworzyć warunki bądź sprzyjające przemocy, bądź przeciwnie – poczuciu bezpieczeństwa.
Szczególnie w owym raporcie zainteresował mnie wątek nauczycielski; część dokumentu poświęcona jest właśnie relacjom pomiędzy gronem pedagogicznym a dziećmi i młodzieżą. Uczniowie, zwłaszcza ci najstarsi z liceów i techników zauważają, że wielu nauczycieli (ponad połowa) nie wykazuje indywidualnego zainteresowania uczniem i nie stwarza możliwości rozmowy na każdy temat. Sami nauczyciele bywają według uczniów źródłem agresji: znaczny odsetek (około jedna trzecia uczniów), twierdzi że w ciągu ostatniego miesiąca nauczyciel na nich krzyczał, wyśmiewał czy ośmieszał przy innych, a kilka procent uczniów odnotowało przypadki przemocy fizycznej ze strony nauczyciela. Ocena sprawiedliwości nauczycielskiej, podobnie jak innych pozytywnych cech (życzliwości, wsparcia) spada wraz z kolejnymi etapami edukacji: o ile 70% uczniów ostatnich klas szkół podstawowych ocenia swoich nauczycieli jako sprawiedliwych, w przypadku gimnazjalistów to już tylko połowa, jedna trzecia wśród uczniów technikum.
Przedstawione wyniki, które pokazują pewien stopień nauczycielskiej bezradności w sytuacjach przemocowych, potwierdzają moje obserwacje poczynione podczas zajęć ze studentkami kierunków pedagogicznych, a zatem przyszłej szkolnej kadry. W ramach ćwiczeń często analizujemy konkretne, trudne sytuacje wychowawcze, w których uczeń/uczennica zachowują się agresywnie, a następnie dyskutujemy możliwe sposoby nauczycielskiej interwencji. W reakcjach przyszłych pedagożek niezmiennie uderza mnie to, że jak na zawołanie pojawia się u prawie wszystkich z nich agresja jako jedyna możliwa i znana reakcja wobec agresji ucznia. Najczęściej jest to rodzaj agresji podszyty złośliwością i ironią, zawsze jednak wynika ze świadomości posiadanej władzy, która jest głównym orężem w tej walce. Użyty przeze mnie militarny język nie jest przypadkowy – nauczyciele swoje interakcje z uczniami opisują często właśnie jako próbę sił. U tych studentek, które podczas zajęć proponują interwencje inne niż te podparte agresją, dominują reakcje ucieczkowe, kiedy udaje się, że problemu nie ma lub bagatelizuje całą sytuację.
W studenckich reakcjach, które są po prostu przywołaniem jedynych znanych im wzorców, jak w lustrze odbijają się frustracje i agresja, która była ich doświadczeniem podczas własnej edukacji. Owe reakcje, podobnie jak wyniki badania, są elementem szerszego tła – społecznego klimatu, w którym my, Polacy nie ufamy sobie, mamy problem z okazywaniem szacunku i docenieniem czyichś zasług ( w przytaczanym raporcie na pytanie czy dyrektor ufa nauczycielom, odpowiedzi zdecydowanie tak udzieliła mniej niż jedna czwarta badanych osób).
Widzimy zatem problem, a gdzie szukać rozwiązania? Jedynym wyjściem jest zmiana przygotowania przyszłej kadry pedagogicznej. Godziny psychologii i pedagogiki to za mało, aby przygotować do pracy z dziećmi i młodzieżą. Studia pedagogiczne to ostatnia chwila, aby przepracować siebie, poznać dobre i słabe strony, nauczyć się rozpoznawać własne emocje, zmierzyć się z lękami i frustracjami i nauczyć się kanalizować je poza szkolną klasą. Przyszłe nauczycielki musimy nauczyć wierzyć w siebie, zaszczepić w nich przekonanie, że są niepowtarzalną osobowością. Musimy nauczyć je szanować i bronić swoich praw, bo wtedy zrozumieją, że prawa innych nie są zagrożeniem. Musimy pokazać, że bycie nauczycielem nie jest egzekwowaniem posiadanej władzy i że satysfakcję można czerpać nie z jej użycia, ale z wypracowanego, partnerskiego porozumienia. Taka zmiana w kształceniu pedagogicznym to rewolucja, ale bez niej nauczycielskie grona dalej będą powtarzać błędy swoich nauczycieli, nawet nie wiedząc, że jest inna droga.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge
css.php