Antyimigranckie marsze – wątek kobiecy

Na początku antyimigranckich marszów, z pewnym zdziwieniem dostrzegłam na nich hasła z kobietą w tle („Obronimy nasze kobiety”, „Ręce precz od naszych kobiet”, itp., itd.). Maszerujący nacjonalizm okazał się oddanym obrońcą kobiet i rodziny przed demonicznym obcym. Nie będę pisać o oczywistym ładunku ksenofobicznym takich treści – to kolejna odsłona prezentacji uchodźców jako zła czyhającego na to, co nam bliskie, święte, nasze. Wątek „kobiecy” w hasłach pokazuje, że nie tylko uchodźcy, ale i kobiety mają się czego w Polsce obawiać, bo podkreślają owe slogany czym (nie kim) jest kobieta dla nacjonalizmu.
Dobrze opisała to zjawisko, czyli relacje między nacjonalizmem i płcią, A. Graff w “Rykoszetem. Rzecz o płci, seksualności i narodzie”. Autorka przypomniała jak świeżo odzyskane poczucie narodowej tożsamości po 1989 roku łączyło się w Polsce z powrotem tradycyjnych wartości, przy czym te tradycyjne wartości obejmowały m.in. wizję „normalnej” rodziny i pełnionych w niej ról, gdzie kobieta pozostając w sferze domowej, wykazuje się sztywnym zestawem stereotypowo pojmowanych kobiecych cech, podczas gdy świat zewnętrzny należy do mężczyzn, zgodnie ze starym niedobrym porządkiem patriarchalnym. Powrót to wartości w wydaniu narodowym to także, a może przede wszystkim, kontrola kobiecego ciała (patrz uchwalona kilka lat po transformacji ustawa zaostrzająca prawo aborcyjne). Takie związki między narodowym wzmożeniem a zawłaszczaniem kobiet to nie jest tylko polska specjalność, Jak pisze Graff: „W sytuacji zagrożenia, kryzysu lub wojny kobiety stają się zakładniczkami swoich społeczności, a ekspertami od tożsamości narodowej (…) okazują się zaciekli konserwatyści”.
Patrząc na antyimigranckie marsze, których uczestnicy upominają się o prawa kobiet, musimy zdawać sobie sprawę, że deklarowana obrona bynajmniej nie odnosi się do wszystkich kobiet, a jedynie tych, spełniają wyobrażenia o tradycyjnej kobiecości. Jak dalej zauważa przywołana autorka: „wywyższa się Kobietę – symbol, mit, alegorię. Kobiety realne, zwłaszcza te, które domagają się jakichś praw, zostają wypchnięte poza margines wspólnoty”. Warto tym pamiętać, kiedy rozmawiamy o nacjonalizmie, bo w pakiecie z nim dostajemy seksizm w czystej postaci. Jest się czego bać.

2 Komentarzy

  • ajaninawp.pl
    25 października 2015 - 15:08 | Permalink

    Nie wiem,czy czytałaś o tych chłopcach-nacjonalistach,którzy wyszukiwali w dyskotekach dziewczyny ,,,zadające się z cudzoziemcami orientalnie wyglądajacymi”,szczególnie Arabami i Turkami i przeprowadzali umoralniające pogadanki,stojąc na straży cnoty polskich kobiet.

    http://wyborcza.pl/1,76842,15274340,Patriotyczny_patrol_w_dyskotekach.html?disableRedirects=true

    http://www.netkobiety.pl/t64574.html

  • mmpogpoczta.onet.pl
    26 października 2015 - 17:00 | Permalink

    nie czytałam, dzięki za info! Pasuje do tematu, niestety…

  • Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


    *

    Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

    CommentLuv badge
    css.php