Nieufny jak Polak

Ostatnio w „Dużym Formacie” czyli dodatku czwartkowym do „Gazety Wyborczej” (z 29.10.2015) czytałam rozmowę Bożeny Aksamit z psychologiem społecznym Januszem Czapińskim „Nieufny jak Polak”. Bardzo mnie to zainteresowało, ponieważ rozmówca zauważa mechanizmy obecne w życiu społecznym, a w węższym zakresie dotyczą one również przestrzeni szkolnej. Psycholog twierdzi ,iż „przy pewnym poziomie zamożności kapitał ludzki przestaje mieć znaczenie, istotny staje się kapitał społeczny. Traci na znaczeniu indywidualny trud obywatela i to,co każdy z nas nosi w sobie-wykształcenie, zdrowie, sprawność, istotne stają się relacje między ludźmi i ich zdolność do współpracy”. Niestety ta ostatnia sprawa nie wygląda najlepiej. Uczmy współpracy i wzajemnego zaufania, ale czy na pewno wystarczająco? Czapiński dostrzega tutaj już błędy w wychowaniu małych dzieci, które słyszą w domach rodzinnych „że świat jest wrogi”, „może spotkać cię coś złego”. Potem tą nieufność przynoszą ze sobą do szkoły. Według badań tylko 8% dziewiętnastolatków ufa innym. Postrzega zatem świat jako zagrożenie. Młodzi ludzie myślą, że ktoś ich może wykorzystać, wykiwać ,nie ufają światu. Obserwując pracę licealistów, łatwiej przychodzi im wykonywanie zadań indywidualnie niż projektu, za który wspólnie są oceniani. Mają często problem z podziałem pracy między sobą i czekają aż nauczyciel im to narzuci. Często ta sytuacja wynika z wcześniejszych doświadczeń w gimnazjum i chcą ją przenieść do liceum na zasadzie kalki. Nauczyciel musi od nowa tłumaczyć zasady projektu jako formy demokratycznej, która nie zawsze taką jest, gdy pojawia się rywalizacja wewnątrz grupy i indywidualiści. Szkoła bowiem betonuje patologiczny indywidualizm-parafrazując słowa Janusza Czapińskiego. Zbyt mało poświęcamy może czasu kwestii współpracy, nie tylko w swojej szkole, ale także pomiędzy szkołami. Czasami uczniowie oczekują nagrody: oceny celującej czy wyższej oceny ze sprawowania za działania na rzecz innych. Oczywiście nie wszyscy. Ci ostatni rozumieją, że robią coś dla siebie. Nabywają niezwykle cenną umiejętność współpracy, są bardziej otwarci, ciekawi świata i drugiego człowieka. Akceptują swoje potknięcia i szukają najlepszych rozwiązań, a to niezwykle pożądane cechy we współczesnym świecie. Czapiński mówi:

„Najpierw oczywiście trzeba zreformować szkołę. Powinna wyrywać dzieci z domu, i nie chodzi o izolację od rodziny, nie o „przekabacanie”, tylko na otwarcie oczu młodym ludziom na korzyści wynikające ze współpracy”. Może kiedyś w końcu powiemy: „Ufny jak Polak”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge
css.php