Tydzień Edukacji Globalnej

Właśnie dobiegł końca kolejny Tydzień Edukacji Globalnej. TEG jest od lat organizowany w przedostatnim tygodniu listopada. Jednak tegoroczny był wyjątkowy, ponieważ po raz pierwszy odbywał się w roku, który został ogłoszony Europejskim Rokiem Rozwoju. Zajmując się Prawami Człowieka, dyskryminacją, wielokulturowością, często zapominamy, że zrównoważony rozwój, społeczna odpowiedzialność biznesu i sprawiedliwy handel mają nierozerwalny wpływ na powyższe zagadnienia. Dzisiejszy problem z emigrantami nie wziął się tylko z powodu konfliktów zbrojnych. Dzisiejsi uchodźcy to również pokłosie niesprawiedliwości pomiędzy krajami Globalnego Południa i Globalnej Północy. Wyzysk pracowników południa przez pracodawców oraz wielkie koncerny państw północy od lat powoduje migracje ludności, a często jest również przyczyną konfliktów zbrojnych. Syria przed wybuchem wojny bardzo licznie przyjmowała migrantów z krajów globalnego południa. Dziś w wyniku wojny jej mieszkańcy sami emigrują. Jednak aby zatrzymać falę uchodźców, musimy stworzyć w ich krajach warunki do normalnego życia. I nie dotyczy to tylko wojny. Oczywiście, że kraje koalicji muszą teraz dołożyć wszelkich starań, aby ustabilizować sytuację w Syrii, ale niestety wojna nie toczy się tylko na tamtym terenie. Na świecie jest wiele miejsc, w których prowadzone są działania wojenne. Jednak jak wspominałam, uchodźcy nie uciekają tylko przed wojną. Z wielu krajów uchodźcy uciekają z powodu prześladowań rasowych, religijnych; z powodu tortur; w wyniku braku opieki zdrowotnej; i przede wszystkim z powodu ubóstwa. Jednak nie jest to ubóstwo w naszym rozumieniu. Ubóstwo, które dotyka ludzi w krajach globalnego południa, to ubóstwo całkowite, bezwzględne. To nie jest kwestia modnych ubrań, czy nowej komórki, bo takową mają koledzy i koleżanki w klasie. To nie problem nowego czy używanego samochodu. To problem codziennej egzystencji – problem braku jedzenia, braku dostępu do pitnej wody. Wielu z nas nawet nie zdaje sobie sprawy, że to my, mieszkańcy globalnej północy często ponosimy winę, za tą sytuację. Dlaczego? Ponieważ to my kupujemy mnóstwo niepotrzebnych rzeczy, które później lądują na śmietniku, a do produkcji których zużywa się zasoby naturalne Ziemi oraz wykorzystuje „tanią siłę roboczą”. Jednocześnie kupując te przedmioty, zezwalamy na niesprawiedliwe praktyki. Obecnie duże koncerny przenoszą swoje fabryki do krajów południa aby ominąć podatki, zabezpieczenia wynikające z ochrony środowiska, a także bogacić się na wyzysku pracowników. Żadna z tych praktyk nie jest możliwa w krajach północy. Jednocześnie fabryki działające na pograniczu prawa, nie przestrzegające standardów ochrony środowiska, niszą okoliczny ekosystem – pola, łąki, lasy, zanieczyszczają wodę. Konsekwencją jest jeszcze większe uzależnienie mieszkańców tych  terenów od powstających zakładów przemysłowych, gdyż w wyniku zanieczyszczeń podupada ich dotychczasowe źródło utrzymania – rolnictwo. Chociaż za płody rolne w handlu międzynarodowym również nie otrzymują godziwej zapłaty. To uzależnienie przekłada się na wręcz paniczne poszukiwanie pracy w fabrykach, których właściciele doskonale zdają sobie sprawę z „własnej siły”. I w większości przypadków nie przestrzegają w swoich zakładach żadnych regulacji dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy, wykorzystują do pracy dzieci, a zapłata jest wręcz oparta na „głodowych stawkach”. Jednak pełną zapłatę dostają tylko mężczyźni (często jest to mniej niż 1 dolara na dzień). Kobiety i dzieci zarabiają o wiele mniej, mimo iż pracują tyle samo. Jednocześnie „dniówka” często liczy 12-16 godzin i to za nią otrzymuje się około 4 zł wypłaty. Ludzie nie są w stanie wyżyć za tak głodowe stawki. W tym momencie rodzi się pytanie – dobrze, ale co szary obywatel ma z tym wspólnego? Co może zrobić? Przecież musimy się w coś ubierać i gdzieś kupować. Nikt z nas nie pojedzie do Afryki, czy Ameryki Południowej i nie będzie pikietował pod tamtejsza fabryką. Jednak możemy wiele, a nawet bardzo wiele. Przede wszystkim musimy zmienić swoją świadomość, a także naszych znajomych. Musimy zacząć kupować odpowiedzialnie – w takich ilościach, jak naprawdę potrzebujemy. Tak aby nie marnotrawić. Poza tym, od lat 70-tych na świcie zaczęły powstawać tzw. produkty Sprawiedliwego Handlu. Są to produkty certyfikowane, a certyfikat jest gwarancją, że przy produkcji nie pracowały dzieci, przestrzegano czasu pracy, a pracownik czy rolnik otrzymał około 30% ceny końcowej jako zapłatę. Jednocześnie fabryka, czy koncern skupujący płody rolne, musi także przekazywać pewną kwotę zysków na rozwój infrastruktury w społeczności, w której działa. To pozwala na rozwój tych społeczności i stwarza warunki godnego życia. Ludzie z takich miejsc nie będą uciekać.

Dziś mamy wiele produktów certyfikowanych. Są to płody rolne, kawa, herbata, banany, słodycze, odzież, zabawki i wiele, wiele innych. A gdzie ich szukać?

W takich sklepach jak: Tessco, Rossmann (m. in.czekolada, czekolada do chleba, herbata, kakao), czasami Auchan, sklepiki ze zdrowa żywnością i sklepy internetowe np. „Szczypta świata”, na której znajdziemy artykuły spożywcze  i odzież.

Dla zainteresowanych tematyką polecam strony:

Koalicji Sprawiedliwego Handlu  - http://www.fairtrade.org.pl/index.php

Polska Akcja Humanitarna - http://www.pah.org.pl/

Zielona Sieć - http://zielonasiec.pl/,

a dla nauczycieli poszukujących materiałów pomocnych w nauczaniu tej tematyki – stronę prowadzoną przez Fundację Edukacja dla Demokracji –  Baza otwartych zasobów - http://e-globalna.edu.pl/.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge
css.php