Przez żołądek do serca czyli ,,Czym chata bogata”

Wiemy, że nic tak nie łączy ludzi jak wielki wspólny stół. Przy stole można wymienić poglądy, zwierzyć się ze swoich problemów, pożartować, w końcu spróbować czegoś dobrego lub po prostu się najeść. A jak człowiek jest najedzony, to jest też zadowolony. Przeważnie tak być powinno, bo są też tacy, którzy są ze wszystkiego niezadowoleni,ale o nich nie będę się rozpisywać, bo to temat dla psychologa.
Jedna z białostockich fundacji zorganizowała po raz trzeci akcję, którą warto rozpowszechnić w całej Polsce. Nazywa się ona ,,Czym chata bogata-obiad nie tylko polski”. Kluczowym punktem akcji jest spotkanie polskich rodzin lub osób samotnych i cudzoziemców przy wspólnym obiedzie. Jedna z rodzin lub osób przygotowuje obiad w domu i zaprasza drugą stronę do siebie. Wszystkie spotkania odbywają się tego samego dnia. Spotkanie przedstawicieli dwóch narodowości w jednym domu jest bardzo skutecznym sposobem na osiągnięcie lepszej integracji migrantów ze społecznością lokalną, a poprzez to tworzeniem nowych przyjaznych stosunków.
W tym roku międzynarodowa akcja „Czym chata bogata – obiad nie tylko Polski” (w innych krajach „Next Door Family”) świętuje 12-stą rocznicę. Akcja została zapoczątkowana w Czechach. Pierwsza edycja projektu miała miejsce w 2004 roku i do tej pory ponad 1200 rodzin miało okazję zjeść wspólnie niedzielny obiad. Od kilku lat projekt jest realizowany na poziomie międzynarodowym w siedmiu krajach UE. Obecnie odbywa się między innymi w Portugalii, Hiszpanii i w Polsce, właśnie w Białymstoku(chociaż wiem, że akcję organizowała też warszawska Fundacja Rozwoju ,,Oprócz Granic”) Jak to wszystko wygląda? Najpierw wypełniamy formularz na stronie fundacji a następnie pracownik kontaktuje się z nami w celu ustalenia szczegółów. I już możemy myśleć o menu.
Najpierw zatem gotujemy potrawy, którymi chcemy poczęstować gości, myślimy o tym, jak będzie wyglądał stół i gdzie kogo posadzimy, żeby czuł się jak u siebie w domu. Jesteśmy zaangażowani w to, co robimy i to jest niezwykle pozytywne działanie. Warto włączyć do pomocy dzieci, może to być punktem wyjścia do rozmowy o kuchni regionalnej lub kuchni polskiej. Goście, którzy przychodzą do nas też są ciekawi, tego, co często jest nieznane. Oswajamy zatem ,,obcość”, pytamy, próbujemy dań, cieszymy się, gdy nas chwalą, bo przecież każdy chce być dobrym gospodarzem.
W Białymstoku w akcji biorą udział studenci z projektu Erasmus Plus, uchodźcy z Kaukazu, pracownicy Fundacji i mieszkańcy miasta. Wspólny obiad często staje się początkiem nowej znajomości.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge
css.php