A może szkoła relacyjna?

Aktualnie wprowadzana reforma szkolnictwa znosi konieczność zgłaszania innowacji pedagogicznej kuratorowi oświaty i organowi prowadzącemu oraz wymagania formalne warunkujące rozpoczęcie działalności innowacyjnej w szkole lub placówce. Określa również zasady prowadzenia przez publiczne szkoły i placówki działalności eksperymentalnej, w tym eksperymentu pedagogicznego pod opieką jednostki naukowej, np. uczelni wyższej. Więc jeśli szukać dobrej zmiany w dobrej zmianie” możemy pomyśleć o tym aspekcie reformy, który być może jest szansą właśnie na stworzenie szkoły relacyjnej. 

 

„Kryzys szkoły. Co możemy zrobić dla uczniów, nauczycieli i rodziców” Jespera Juula jest ważną pozycją wydawniczą dla wszystkich trzech adresatów wymienionych w tytule. Książka jest jedną z dziesięciu  pozycji duńskiego pedagoga i terapeuty przetłumaczonych na język polski. Świetnie wpisuje się ona w cykl książek promujących  idee szacunku i współdziałania we wzajemnych relacjach z dzieckiem i dojrzałe przywództwo. Inne pozycje Juulusa: „Twoje kompetentne dziecko”, „Twoja kompetentna rodzina”, „Życie w rodzinie”, „Przestrzeń dla rodziny”, „Być mężem i ojcem”, „Uśmiechnij się! Siadamy do stołu”, „Nastolatki. Kiedy kończy się wychowanie?”, „Nie z miłości” oraz „Agresja nowe tabu?” są świetnym kompendium ważnych informacji na temat kompetencji w budowaniu relacji.
I chyba to ostatnie słowo jest najważniejszym aksjomatem pedagogiki Jespera Juulusa. Widzimy tutaj wyraźny zwrot ku personalizmowi, zarówno w aspekcie filozoficznych, jak i wychowawczym – pedagogicznym oraz dostrzegamy echa pedagogiki Marii Montessorii, która uważała, że we wszystkich działaniach pedagogicznych najważniejsze jest dziecko, doświadczające przez cały czas podmiotowości i współpodmiotowości. Bogusław Śliwierski wyraźnie podkreśla, że personalizm w naukach o wychowaniu afirmuje każdy podmiot jako osobę, która jest zaangażowana w proces socjalizacji, kształcenia i wychowania (Bogusław Śliwierski, Z perspektywy pedagogiki personalistycznej, [w:] „Edukacja i dialog”). Książka „Kryzys szkoły. Co możemy zrobić dla uczniów, nauczycieli i rodziców” składa się ze siedmiu rozdziałów, które dzięki budowie szkatułkowej tworzą komplementarną całość. Oprócz refleksji teoretycznych, autor dzieli się z czytelnikami swoim doświadczeniem wieloletniej pracy pedagogia, terapeuty i konsultanta wielu szkół w Europie, głównie w Niemczech. W rozdziałach czwartym i siódmym głos został oddany niemieckim i austriackim rodzicom oraz założycielowi Szkoły Życia w Hamburgu. I tak na przykład dwie mamy zastanawiają się, w jaki sposób wzmacniać dzieci, którym brakuje pewności siebie i poczucia własnej wartości oraz czy można krytykować dzieci. Juulus wchodzi w dialog z tym rodzicami i mówi o dwóch fundamentalnych aspektach przeżywania świata przez 15, 16-latków: sfera bycia młodym człowiekiem (np. moda, muzyka, slang młodzieżowy) oraz płaszczyzna egzystencjalna. Młody człowiek, który dojrzewa i właśnie przeżywa okres życiowej burzy i naporu, każdą krytykę ze strony dorosłych jego sposobu ubioru czy języka, którym się posługuje, będzie odbierał jako zakwestionowanie jego systemu wartości. Autor „Kryzysu szkoły” mówi dobitnie: „Krytyka jego (młodego człowieka) zachowania podkopuje wartość jego egzystencji”(op.cit., s. 78-80). Jest to ważna wskazówka dla każdego dorosłego pracującego z nastolatkami, zwłaszcza dla nauczycieli w gimnazjum, którzy bardzo często stosują tę „metodę” wychowawczą w oddziaływaniu na młodego człowieka.

Co czytelnik może zyskać dzięki książce Juulusa? Duński pedagog nie stroni od podawania rozwiązań. Proponuje np. znieść obowiązek szkolny, który zniewala zarówno uczniów, jak i nauczycieli. Zamiast tego postuluje wprowadzić prawo do edukacji. Odbiurokratyzować szkoły i je sprofesjonalizować – tak, aby nauczyciel był wiarygodnym przewodnikiem, a nie urzędnikiem pilnującym przestrzegania ministerialnych przepisów. Wg niego we współczesnej szkole trzeba pozwolić nauczycielom podążać za potrzebami uczniów, bez trzymania się niewolniczo podstawy programowej. Przede wszystkim jednak: kształcić nauczycieli na specjalistów w budowaniu relacji. Potrzeba do tego dodatkowych studiów, które w swoim programie będą uwzględniały m.in. trening interpersonalny oraz tutoring dla każdego studenta, który zamierza być nauczycielem. W książce „Kryzys szkoły (…)” Juul wyraźnie wyjaśnia, jak rozumie relacje. Wg niego „kompetencje budowania relacji zawierają umiejętności i chęć poważnego traktowania myśli i uczuć osoby, która stoi naprzeciwko”(op. cit., s. 38).

Mimo wielkiego chaosu w polskiej edukacji, obserwujemy na szczęście pomysły w kierunku tworzenia instytucji, która umożliwia przyszłym nauczycielom rozwijanie kompetencji w budowaniu relacji. I tak na przykład od ubiegłego roku działa Szkoła Dobrej Edukacji – wspólna inicjatywa Polsko – Amerykańskiej Fundacji Wolności i Uniwersytetu Warszawskiego, która prowadzi dzienne studia podyplomowe z zakresu przygotowania pedagogicznego przyszłych nauczycieli języka polskiego oraz matematyki, łącząca teorię i praktykę z wykorzystaniem tutoringu: http://szkolaedukacji.pl/o-szkole-edukacji/

Książka Jespera Juula „Kryzys szkoły. Co możemy zrobić dla uczniów, nauczycieli i rodziców” idealnie wpisuje się w aktualny dyskurs na temat współczesnej szkoły w Polsce i w całej Europie.

Jakub Niewiński

Jesper Juul, Kryzys szkoły. Co możemy zrobić dla uczniów, nauczycieli i rodziców”, Wydawnictwo MiND, Podkowa Leśna 2014.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge
css.php