Peer learning czyli o edukacji rówieśniczej

Dzisiejsza dydaktyka stoi przed ogromnym wyzwaniem. Nowoczesne technologie, które wkroczyły dawno do biznesu, dziennikarstwa czy po prostu social life, stały się elementem dnia codziennego w szkole. Na przerwach uczniowie wyjmują iphony ,smartfony i mamy wrażenie, że bez tego drugiego, alternatywnego świata trudno im żyć. Czy jednak dla młodych jest to świat alternatywny czy może równoległy? Dlaczego ich zainteresowań i pasji nie wykorzystać w edukacji i to zarówno przedmiotowej, jak i w różnego typu projektach równościowych. Wiem i znam liczną grupę nauczycieli, która to robi: chętnie i często proponuje uczniom ciekawe i inspirujące rozwiązania metodyczne. Wydaje mi się, że to jednak kropla w morzu potrzeb. Na początek historia prawdziwa, która pasuje mi do peer learningu.

Mark Zuckeberg,znany wszystkim twórca facebooka – student Harvard University – nie mając zbyt wiele czasu na naukę do egzaminu semestralnego z historii sztuki, wymyślił sposób, którym zaimponował wszystkim wykładowcom jego uczelni. Pomysłowy student założył specjalną witrynę internetową, gdzie umieścił ilustracje dzieł sztuki, będących przedmiotem egzaminu i zaprosił swoich znajomych do dyskusji. Miało to polegać na tym, że pod ilustracjami koledzy i koleżanki, zamieszczali wszystkie informacje, które posiadają. W ciągu jednej doby powstał ogromny zasób wiedzy, który swoją objętością przekraczał wszystkie dostępne podręczniki akademickie. Wykładowca historii sztuki uznał pomysł Zuckeberg’a za innowacyjny i oprócz zaliczenia egzaminu, postanowił rozpocząć pracę nad rozwojem metody kształcenia.
W toku badań na tym zjawiskiem, powstało określenie peer learning, rozumiane jako „partnerskie uczenie się”. Metoda ta przyczynia się do wymiany doświadczeń, kształtuje umiejętność pracy w grupie, ale też stawia na indywidualną kreatywność. Budzi wiele emocji,chęć rywalizacji,która przyczynia się do zapamiętania wielu kwestii i poszukiwania odpowiedzi, a przecież w dydaktyce o to nam chodzi.
Czemu nie Kahoot?
Sądzę, że niektórzy z czytelników znają serwis Kahoot, dzięki któremu można tworzyć quizy na dany temat. Polega to na tym, że uczeń tworzy quiz(może przecież dotyczyć różnych rzeczy, np. uchodźców w Polsce lub mniejszości narodowych),sam wymyśla pytania, jak również odpowiedzi. Rówieśnicy, grając w tą grę (warunkiem jest dostęp do Internetu),mają do wyboru cztery odpowiedzi, z których jedna jest poprawna. Każda odpowiedź jest zaznaczona innym kolorowym znaczkiem. Czemu nie połączyć tego zadania z peer learningiem? Niech nasi uczniowie układają quiz w 3-4 osobowych grupach, ucząc się od siebie nawzajem. Zagrajmy z nimi na lekcji! Pozwólmy im na ułożenie gry trudnej, tej trochę łatwiejszej i najłatwiejszej. To może być fajna zabawa.
Ja wypróbowałam Kahoot podczas omawiania wierszy biografii i wierszy Cypriana Kamila Norwida:uczniowie mieli ułożyć po dziesięć pytań i do każdego błędne oraz poprawne odpowiedzi. Niektórzy bardziej skupili się na biografii, inni na liryce. Bardzo przejęli się tym zadaniem, pracując w 3-4 osobowych grupach. Osiągnęłam swoje cele, ponieważ przyswoili wiedzę o Norwidzie, a o to właśnie mi chodziło. Tak jak wspomniałam wcześniej, Kahoot nadaje się również do edukacji równościowej. Podzielcie się komentarzami, czy wykorzystywaliście już tą stronę w edukacji?
Dla tych, co chcieliby się nauczyć-krótki filmik instruktażowy:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge
css.php