We don’t need no education (The Wall – Pink Floyd)

image-4-kopia 2image-4-kopia 5image-5-kopia 3IMG_0233IMG_0224WP_20161013_10_25_41_ProSkąd przyszliśmy?

Nauczanie w polskiej szkole kontynuuje XIX-wieczny model szkolnictwa pruskiego, w którym najważniejsze są fakty, definicje, daty oraz miejsca. Brakuje kształtowania umiejętności miękkich oraz kompetencji społecznych. Świetną diagnozę obecnej sytuacji przedstawił Piotr Podemski, wykładowca UW oraz badacz edukacji historycznej, który mówi o dwóch kodach kulturowych protestanckim i katolickim, które utrwaliły się we wzorach edukacji w poszczególnych społecznościach europejskich. „W świecie protestanckim nie ma obawy przez błędem, różnorodnością, zmianą wynikającą z krytycznej refleksji. Idzie się naprzód. U nas króluje jednolity model i schemat (…). Mamy przekonanie, że jeżeli nie będzie wykładu, to uczniowie nie mają prawa niczego wiedzieć (…)”[1].

Dokąd idziemy?

Od pewnego czasu w dyskursie pedagogiczno – dydaktycznym na temat modelu współczesnej edukacji  pojawiają się koncepcje oparte na wynikach najnowszych badań neurobiologów. Okazuje się, że uczymy się tylko wtedy, kiedy coś nas zainteresuje. Niestety, rzeczywistość pracy wielu szkół w Europie przeczy tej konstatacji. Programy nauczania i nauczyciele, którzy stają się ich niewolnikami, nadal próbują ex cathedra narzucać dzieciom i młodzieży jedynie słuszną wizję świata i jego interpretację. Nawet absolwenci pedagogiki, którzy zetknęli się np. z koncepcjami Marii Montessori nie wykorzystują w praktyce tej wiedzy. Niemiecki neurobiolog, prof. Gerald Hüther[2], od wielu lat zajmuje się edukacją i implementowaniem wiedzy o procesach uczenia się do systemów edukacyjnych. Jest jednym z inicjatorów „Budzącej się Szkoły” (Schule im Aufbruch) – inicjatywy realizowanej m.in. przez Szkołę Ewangelicką w Berlinie. Nie ma tam podziału na grupy wiekowe, ani żadna grupa nie ma też swojej klasy. Uczniowie z nauczycielem indywidualnie ustalają plan pracy, mają także dwa dodatkowe przedmioty: odpowiedzialność i wyzwania. Sami decydują, jak je zaliczyć i jakie działanie wymyślić. Najczęściej wychodzą poza szkołę, działają nieformalnie, np. w środowisku imigrantów (nauka języka niemieckiego) lub w grupie seniorów. Pracują w grupach, uczą się odpowiedzialności, rozwijają własne pasje i zainteresowania. Idea uczenia się przez działanie realizuje się w praktyce. Uczniowie Szkoły Ewangelickiej są jednymi z najlepszych w kraju na egzaminach końcowych. W Polsce entuzjastką idei „Szkoły budzącej się” jest dr Marzena Żylińska[3], która w swojej książce „Neurodydaktyka” zauważa, że istnieje wyraźny związek między stopniem sformalizowania systemu edukacyjnego a motywacją dzieci i młodzieży do nauki. Im więcej testów, formalnego oceniania, tym mniejszy zapał młodych ludzi do uczenia się, poznawania świata[4].

W wyżej wymienione neurodydaktyczne inspiracje pracy z młodymi ludźmi świetnie wpisują się działania Gimnazjum nr 1 im. Hipolita Cegielskiego w Murowanej Goślinie. Przy szkole działa Koło Wielokulturowe, które w partnerstwie z Komitetem Partnerskim Ziemi Goslińskiej – lokalną organizacją pozarządową – inicjuje różnorodne projekty dotyczące edukacji wielokulturowej oraz z zakresu praw człowieka [5]. Piąty rok funkcjonuje interdyscyplinarna klasa „Hipolit” z poszerzonym językiem angielskim oraz zajęciami z architektury – ich celem jest przygotowanie młodych ludzi, by stali się świadomi własnego wpływu na przestrzeń, w której na co dzień żyją, co pozostaje w ścisłym związku  ze współczesną filozofią architektury. Autorzy Promocji architektury w mieście blokowisk piszą: „Promocja architektury, oprócz funkcji wspomagającej kształtowanie tożsamości miasta i jego mieszkańców, ma także inne bardzo istotne zadanie: kształtowanie naszej świadomości co do tego, jakiej pragniemy architektury, a co za tym idzie jakiego chcemy miasta i stylu życia w tym mieście”[6].

 Fundamentem działania klasy interdyscyplinarnej jest integracja różnych dziedzin nauki, sposobów myślenia i patrzenia na otaczający nas świat. Nadrzędnymi wartościami są dla nas przeszłość i kultura. Bazujemy na idei nauczania przez działanie, wykorzystując lokalne konteksty małej ojczyzny, szanując indywidualizm każdego ucznia i budując w nim przekonanie, że warto być sobą i rozwijać swoje pasje. W ramach lekcji wychowawczych młodzież uczy się odpowiedzialności, realizując (indywidualnie lub w małych grupach) własne inicjatywy na rzecz innych ludzi. W 2013 roku klasa interdyscyplinarna w ramach obowiązkowego projektu edukacyjnego przygotowała w przestrzeni Murowanej Gośliny grę terenową przywracającą pamięć o wielokulturowej przeszłość miasta. Młodzież przeprowadziła tę grę dla grupy gości z Francji, Niemiec i Białorusi, którzy odwiedzili Murowaną Goślinę podczas międzynarodowego spotkania „Pamięć łączy, nie dzieli”. W tym roku młodzi rozbudują tę grę, wykorzystując narzędzia geocachingowe. Można więc mówić o kilku kierunkach kreatywnej i rozwijającej edukacji. Wprowadzenie edukacji wielokulturowej i architektonicznej w ramach edukacji formalnej i nieformalnej poprzez realizację projektów edukacyjnych, międzynarodowych spotkań młodzieży oraz innowacji pedagogicznych jest szansą wzmacniania kompetencji społecznych młodzieży, rozwoju jej pasji oraz ciekawości świata. Nasze działania edukacyjne koncentrują się przede wszystkim na budowaniu wśród młodych mieszkańców Murowanej Gośliny obywatelskich postaw tolerancji oraz szacunku wobec różnorodności kulturowej i religijnej. Inspiracji szukamy w wielokulturowej historii miasta, w którym przed wojną zgodnie mieszkały ze sobą trzy społeczności: polska, żydowska oraz niemiecka.

Co przed nami?

„Kiedy polscy uczniowie i nauczyciele jeżdżą na wymiany do szkół na Zachód, często kpią: „Ha, ha, oni tam nic nie robią i niewiele wiedzą!”. To fakt, my tutaj mamy wysokie wymogi, jeśli chodzi o poziom wiedzy pamięciowej. Ale tam od dawna wiedzą, że kluczowe są umiejętności miękkie. Z naszego punktu widzenia koszmarnie dużo czasu tracą tam na rozmowy, debaty, projekty. A my z pokolenia na pokolenie przenosimy przekonanie, że jak nie ma rycia na pamięć, to szkoła nie trzyma poziomu. Nauczyciel ma nauczać z wysokości katedry jak z ambony, a uczniowie mają to chłonąć”[7]. Diagnoza Podemskiego nie napawa optymizmem. Tym bardziej, gdy przyjrzymy się pomysłom Ministerstwa Edukacji Narodowej, wśród których np. brakuje zapisu o projekcie edukacyjnym w nowej szkole podstawowej. Organizując i współtworząc wiele różnych projektów edukacyjnych dotyczących równouprawnienia, równości, pamięci, mniejszości narodowych, zapomnianej historii, mam świadomość, że edukacji właśnie taka różnorodność jest bardzo potrzebna. Dotyczy to zarówno charakteru działań i przyswajanych w ich trakcie treści, jak i stosowanych w tym procesie metod. Pozwala to z pewnością odnaleźć młodym osobom pasje życiowe, wzmacnia ich otwartość, relacyjność i kreatywność, kształtuje umiejętności miękkie oraz kompetencje społeczne – bezdyskusyjnie ważne we współczesnym świecie.

Jakub Niewiński


[1] Wywiad z dr. Piotrem Podemskim ukazał się w „Gazecie Wyborczej”, s. 34-35 [29 kwietnia – 1 maja 2017].

[2] Ciekawie o tej inicjatywnie mówi prof. Hüther w rozmowie z Aleksandrą Szyłło, zob. i por. „Mózg najlepiej się uczy, gdy chce”, [w:] „Duży Format”, 2014, nr 44 (1102), s. 26).

[3] Dr Marzena Żylińska zajmuje się metodyką i neurodydaktyką oraz twórczym wykorzystaniem nowych technologii w edukacji.

[4]  Zob. i por. M. Żylińska, Neurodydaktyka. Nauczanie i uczenie się przyjazne mózgowi, Uniwersytet Mikołaja Kopernika, Toruń 2013.

[5] Już dziesiąty rok realizujemy wspólnie projekty z zakresu edukacji obywatelskiej, regionalnej oraz międzykulturowej. Wymieńmy tylko kilka z nich: „Wspólna przeszłość. Wspólna pamięć” (2006), „Powrót do korzeni – Murowana Goślina miastem trzech narodowości” (2007), „Wartości, które łączą przeszłość z teraźniejszością” (2008), „Kamienie korzeni pamięci”, „Trzy życia-wspólna pamięć” (projekty polsko-izraelskie, 2009), „Miedzykulturowe VIPy wokół stołu i przy menorze burzą różnorodne stereotypy” (projekt polsko-izraelski, 2010), „Akademia Kreatywnych VIPów” (roczny projekt tutorski dla młodzieży gimnazjalnej z Murowanej Gośliny, 2011) „Jednośladem od pamięci do życia” (projekt polsko-druzyjski, 2012), „Domy pamięci” (projekt polsko-litewski, 2012), „Młodzieżowa Akademia Wolności – VIP Leadership” (projekt polsko-gruziński, 2012),  „VIP Leadership” (projekt rozwojowy tutorsko-coachingowy dla młodzieży z Koła Wielokulturowego, 2014), „VIPy Wolności – Architekci Przyszłości” (projekt integrujący społeczność lokalną, 2014), „Od potrzeb do marzeń – Międzykulturowa Akademia Otwartości (wielokulturowe działanie dla młodych ludzi z Gruzji, Armenii, Malty i Polski, 2014) oraz „Nakręćmito! MUROWANA (re) AKTYWACJA” (projekt wymyślony i realizowany przez młodzież Gimnazjum nr 1 w ramach programu „Równać Szanse”, 2015/2016).

[6] M. Happach, M. Komorowska, Promocja architektury w mieście blokowisk, [w:] The Glory of the City, Świątkowska B., Warszawa 2012, s. 177.

[7] Wywiad z dr. Piotrem Podemskim ukazał się w „Gazecie Wyborczej”, ibidem.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge
css.php