Partycypacja i obywatelskość dzieci i młodzieży

„(…) należy spojrzeć na młodych ludzi jako kluczowych aktorów w poszukiwaniu rozwiązań dla problemów, przed którymi stoją…” (Skuteczna praca z młodzieżą. Przewodnik po partycypacji młodzieży, Pracownia Badań i Innowacji Społecznych Stocznia)

Często słyszymy o młodych ludziach, którzy nie angażują się w żadne działania, są pasywni, nie biorą udziału w wyborach, nie wychodzą z własną inicjatywą, skupiają się wyłącznie na dobrej zabawie „tu i teraz”. Partycypacja, czyli uczestnictwo, jest czymś więcej niż tylko aktywnością. To oddanie części władzy, zaproszenie do współdziałania i współodpowiedzialności. Nie jest łatwo ludziom dorosłym dopuścić ludzi młodych do współrządzenia. A przecież takie społeczności, jak szkoła, organizacja pozarządowa czy grupa nieformalna są świetną okazją, by młody człowiek sprawdził się jako aktor własnego życia, poszukujący rozwiązania ważkich problemów, z którymi się boryka. Oddać władzę, to porzucić zakorzenione w świadomości schematy działania. Pojawia się imperatyw zmiany. Otaczający nas świat, a w nim wszystkie sfery życia społecznego podlegają nieustającym zmianom. Można powiedzieć, że zmiana jest jedyną pewną rzeczywistością, której podlegamy i tylko to od nas zależy, na ile będziemy jej współautorami i kogo zaprosimy do współpracy i współodpowiedzialności, by – jak mówi Jolanta Nowak z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy – kultura asymilacji ustąpiła partycypacyjnemu podejściu do edukacji. Nowak pisze: „Obecnie, kiedy wiedza przestała być czymś elitarnym, mamy zapotrzebowanie na nowy model ucznia w wersji 3K czyli kreatywnego, kooperującego i krytycznie myślącego” (Jolanta Nowak, Edukacja wczesnoszkolna, [w:] „Przegląd pedagogiczny”, 2015, nr 1, s. 43].

Roger Hart, psycholog i specjalista w zakresie partycypacji młodzieży i praw dziecka na Uniwersytecie w Nowym Jorku partycypację uznał za fundamentalne prawo obywatelstwa i środkiem, za pomocą którego budowana jest demokracja (Roger Hart, Children’s Participation: the theory and practice of involving young citizens in community development and environmental care, Earthscan Publications, London–New York, 1997). Z kolei koordynator Międzynarodowej Sieci Edukacji Demokratycznej – David Gribble- tak opisuje idealnego absolwenta szkoły: „powinien być człowiekiem szczęśliwym, otwartym na potrzeby innych, uczciwym, pełnym entuzjazmu, tolerancyjnym, pewnym siebie, wszechstronnie poinformowanym, umiejącym się wysłowić, mającym wyrobiony zmysł praktyczny, zdolnym do współpracy z innymi i elastycznym w postępowaniu, twórczym, zdeterminowanym i świadomym swej indywidualności, człowiekiem, który zna swe uzdolnienia i zainteresowania, znajduje przyjemność w ich rozwijaniu i pogłębianiu oraz zamierza robić z nich dobry użytek. Powinien to być ktoś, kto troszczy się o dobro innych ludzi, ponieważ o jego dobro również starannie się troszczono” (David Gribble, Edukacja w wolności: w poszukiwaniu idealnego systemu kształcenia, Kraków 2005, s. 10).

Ewa Jarosz z Uniwersytetu Śląskiego podkreśla, że idea partycypacji społecznej dzieci „jest wyzwaniem dla tradycyjnego modelu relacji pomiędzy dziećmi a dorosłymi, w którym z góry założona jest zwierzchność, władza i siła dorosłych oraz podporządkowane dzieci” (Ewa Jarosz, Partycypacja dzieci a rozwój zaangażowania obywatelskiego, [w:] „Pedagogika społeczna”, 2016, nr 2, s. 69).  Justyna Nowak wręcz mówi o tym, że nauczyciele są zakleszczeni między autorytarnym „muszę” a demokratycznym „mogę”. Z jednej strony oczekują zmian i zapewniają o swojej gotowości, by je wprowadzić, a z drugiej strony wykazują ogromną zachowawczość w myśleniu i działaniu. W efekcie rezygnują z roli kreatorów rzeczywistości edukacyjnej na rzecz realizatorów powierzonych zadań dydaktyczno- wychowawczych (Nowak, 2015). Prezentowana postawa skutkuje zawłaszczaniem przestrzeni poznawczo – emocjonalnej uczniów i brakiem pozwolenia na ich podmiotowość i aktywność, nie mówiąc o współpracy, współdecydowaniu i współodpowiedzialności. Dominuje zwnątrzsterowne zawiadywanie działaniem uczniów, ograniczanie ich autonomii oraz kontrola poziomu wykonania powierzonych zadań. Potwierdzają to wyniki badań Józefy Bałachowicz, które dotyczyły preferowanych przez nauczycieli stylów działań edukacyjnych. „Nauczyciele nie dostrzegają nieadekwatności różnych aspektów swojej teorii indywidualnej i tworzonej praktyki edukacyjnej do jakościowo nowych potrzeb adaptacji twórczej człowieka” (Józefa Bałachowicz, Style działań edukacyjnych nauczycieli klas początkowych. Między uprzedmiotowieniem a podmiotowością, Warszawa, 2009, s. 316). Niestety przeważając większość dorosłych uważa, że ławka szkolna i literalna realizacja treści programowych przewidzianych dla danej grupy wiekowej to jedyna słuszna droga edukacyjna dla młodych ludzi.

Partycypacja młodzieży wymaga od dorosłych stworzenia odpowiedniej przestrzeni partnerskiej komunikacji opartej na zaufaniu. Wymaga to oczywiście od dorosłych gotowości do współpracy i rezygnowania z własnego habitusu przyzwyczajeń i działań. Pociąga za sobą wyzwania psychologiczne związane np. z radzeniem sobie z emocjami, zdystansowaniem do siebie. Jak zauważają Aleksandra Chodasz i Piotr Cykowski bierna postawa dorosłych wobec partycypacji ludzi młodych jest działaniem na niekorzyść całego społeczeństwa. Jak będą działać młodzi, kiedy staną się dorosłymi, jeśli nie będą mieć wcześniej praktyki w podejmowaniu decyzji, współpracy, przewodzeniu, budowaniu partnerstw? Czy będą aktywnymi obywatelami? A jeśli tak, to czy będą skuteczni?

„Tworzenie holistycznego środowiska młodzieżowego powinno być doświadczeniem obopólnie korzystnym dla dorosłych i młodzieży, w którym obie te grupy mogłyby czerpać korzyści ze współpracy, nawet jeśli ich działania są różne i odbywają się na różnych poziomach”  (Skuteczna praca z młodzieżą. Przewodnik po partycypacji młodzieży, Pracownia Badań i Innowacji Społecznych Stocznia). Według UNICEF uczestnictwo odwołuje się do procesu współpodejmowania decyzji, które dotyczą jednostki i społeczności, w jakiej jednostka żyje. Zgodnie z tym założeniem jest to fundamentalne prawo obywatela i zarazem jeden z wyznaczników demokracji. Szczegółowo kwestie wyrażania własnych poglądów przez osoby nieletnie reguluje Konwencja Praw Dziecka, którą jako mocny argument przywołują eksperci ds. partycypacji dzieci i młodzieży. Warto zwrócić uwagę, że ten wymiar myślenia o partycypacji dotyczy prawa młodego człowieka do bycia wysłuchanym, ale także kształtuje postawy i umiejętności, które będą mu towarzyszyły w przyszłości, a są niezwykle ważne w społeczeństwie demokratycznym. Należą do nich szacunek dla godności osobowej (niezależnej od wieku ani żadnych innych względów) czy też umiejętności dochodzenia własnych praw (Hart R. A., Children’s Participation. From Tokenism to Citizenship, Fundusz Narodów Zjednoczonych na rzecz Dzieci, UNICEF 1992).

Jakub Niewiński

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge
css.php