Usłyszeć milczące

Podczas urlopu w szkole, przez innych nazywanego wakacjami, rokrocznie znajduję czas, by przeczytać dziesiątki tytułów z półek bibliotecznych opatrzonych etykietą „psychologia” i „pedagogika”. Dziś polecam tylko jedną książkę: Scotta D. Sampsona Kalosze pełne kijanek. Jak dzięki rozwijaniu miłości do przyrody wychować kreatywne, odważne i odpowiedzialne dziecko. Jej autor podkreślił:

 

„Jeśli równowaga zależy od przekształcenia relacji człowieka z naturą, oderwanie dzieci od świata przyrody, jakie obecnie obserwujemy, jawi się jako jeden z najpoważniejszych i najbardziej bagatelizowanych kryzysów naszych czasów, który stwarza zagrożenie dla ludzi i innych gatunków” (Scott D. Sampson, Kalosze pełne kijanek, Jak dzięki rozwijaniu miłości do przyrody wychować kreatywne, odważne i odpowiedzialne dziecko, przeł. Joanna Żywina, vivante, Białystok 2016, s. 10).

 

Czy dla Was też jest jasne, że przyjaźń z przyrodą może stać się pierwszym krokiem do aktywizmu i działania na rzecz pokoju? Wszak Werner Michl w Pedagogice przeżyć definiuje tytułowe zestawienie już nie tylko tak, jak rozumiano je pierwotnie, zatem jako kształtowanie osobowości przez sporty związane z naturą, ale szerzej: jako metodę zorientowaną na działanie (Werner Michl, Pedagogika przeżyć, wyd. WAM, przeł. Dariusz Kozieł, Kraków 2011, s. 13).

Lubię obserwować moich uczniów i uczennice, gdy piszą. Jeden rozgląda się po ścianach, inna uśmiecha i od razu przystępuje do działania, sama żywo zainteresowana tym, jak pierwsza myśl pociągnie za sobą kolejne, jeszcze inna co akapit – zadowolona z efektów własnej pracy – czyta do ucha chłopakowi z ławki za nią. Zawsze – szczególnie w gimnazjum – znajdzie się też śmiałek wydrążający w ławce dziurę i wreszcie – w rzędzie pod oknem, z wolnym dostępem do parapetów: skubiący liście roślin. Kusi mnie wtedy, by spytać, czy zna ich nazwy. Gdyby wziąć młodzież do parku czy lasu – sprawdziłam – niewiele zielonego potrafiliby nazwać. Polecam więc nie tylko zajęcia w terenie, ale także szerokie otwieranie oczu. Z każdą nową klasą przez dwa tygodnie piszę dziennik. Może warto polecić im przygotowanie herbarium. Odkładałam przygotowanie własnego przez lata. Do dziś.

Spyta ktoś: „co ten post ma wspólnego ze szkołą tolerancji”. Ano jednak coś ma – wychowanie do kochania przyrody to część edukacji proekologicznej, a zatem propokojowej. Szukając odpowiedniego motta dla mojego zielnika – wybrałam wiersz Wisławy Szymborskiej Milczenie roślin.

Jednostronna znajomość między mną a wami
rozwija się nie najgorzej.
Wiem co listek, co płatek, kłos, szyszka, łodyga,
i  co się z wami dzieje w kwietniu, a co w grudniu.
Chociaż moja ciekawość jest bez wzajemności,
nad niektórymi schylam się specjalnie,
a ku niektórym z was zadzieram głowę.

Macie u mnie imiona:
klon, łopian, przylaszczka,
wrzos, jałowiec, jemioła, niezapominajka,
a ja u was żadnego.

Podróż nasza jest wspólna.
W czasie wspólnych podróży rozmawia się przecież,
wymienia  się uwagi choćby o pogodzie,
albo o stacjach mijanych w rozpędzie.

Nie brakłoby tematów, bo łączy nas wiele.
Ta sama gwiazda trzyma nas w zasięgu.
Rzucamy cienie na tych samych prawach.
Próbujemy coś wiedzieć, każde na swój sposób,
a to, czego nie wiemy, to też podobieństwo.

Objaśnię jak potrafię, tylko zapytajcie:
co to takiego oglądać oczami,
po co serce mi bije
i czemu moje ciało nie zakorzenione.

Ale jak odpowiedzieć na niestawiane pytania,
jeśli w dodatku jest się kimś
tak bardzo dla was nikim.

Porośla, zagajniki, łąki  i szuwary –
wszystko, co do was mówię, to monolog,
i wy go nie słuchacie.

Rozmowa z wami konieczna jest i niemożliwa.
Pilna w życiu pospiesznym
i odłożona na nigdy.
(Wisława Szymborska, Widok z ziarnkiem piasku, Wydawnictwo a5, Poznań 1996)

 

Oprócz wielu innych pytań, jakie zadaje poetka w tym pięknym wierszu, słyszę i to: co my właściwie wiemy o reszcie świata, skoro nie potrafimy nawet nazwać tego, co mamy najbliżej? Jak urealnić własne istnienie, jeśli nie zaczynając od głębszego związku z przyrodą?  Jej rozległość i niewzruszoność ma przecież rewers w jej milczeniu. A skoro tak, niekiedy potrzebuje kogoś, kto przemówi w jej imieniu.

 

J21Kalosze-pełne-kijanek_FRONT_RGB_72dpi_v01

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge
css.php