„Oni żyli pośród nas” – sumta historia śląsko-polsko-żydowska

Uczniowie Gimnazjum nr 2 im. Jana Pawła w Chorzowie w ubiegłym roku szkolnym,  po raz kolejny wzięli udział w Multimedialnym Projekcie Centropy. Tym razem przygotowali film opowiadający o dziejach miasta i przedstawili jakie miejsce w tej historii zajmowała społeczność Żydowska. Jako źródło informacji posłużyły im m. in. pozycje książkowe, strona Wirtualnego Szteltu, Centropy i wiele innych, a także inny film konkursowy, przygotowany kilka lat wcześniej przez inną grupę. Poprzedni film miał wiele mankamentów technicznych i właściwie był ubogi w treść, ale jako zajawki informacji spełnił swoje zadanie. Obecna grupa wykorzystała część informacji z tamtego filmu, uszczegółowiła je i nakręciła zupełnie nową aranżację. Dodatkowo czerpała informacje z relacji świadków Archiwum Spielberga. To była prawdziwa skarbnica wiedzy. Niestety Shoah Foundation nie pozwolił nam na zamieszczenie zdjęć czy fragmentów relacji, ale informacje mogliśmy wykorzystać.

To nowe dzieło było nie lada wyzwaniem zarówno dla mnie jak i dla uczniów. Moi uczniowie tym razem postanowili zrobić film całkowicie samodzielnie. Moja rola została w ograniczona tylko i wyłącznie do roli konsultanta. A poruszyli naprawdę ciężką tematykę dla naszego regionu. Zazwyczaj kiedy mówimy o społeczności Żydowskiej w Polsce to mówimy o ludności która żyła na ziemiach Polski, miała wpływ na kulturę Polski i która ginęła na ziemiach Polskich. Niestety na Śląsku, a w szczególności w okolicach Katowic historia ta ma jeszcze jeden aspekt, o którym rzadko się mówi, rzadko się go tłumaczy. I niestety ten właśnie aspekt często jest wykorzystywany przez dzisiejszych antysemitów do podkreślenia ich racji.

Moi uczniowie kręcąc film o żydowskich korzeniach miasta sięgnęli do samych początków tej historii. Opowiedzieli kiedy powstało miasto, kiedy przyszli do niego Żydzi. Wspomnieli o przedstawicielach społeczności Żydowskiej, którzy przyczynynili się do rozwoju miasta.: Salomonie Izaacu, który odkrył pokłady węgla kamiennego w Chorzowie czy Fritzu Friedlaenderze, który otworzył Zakłady Azotowe (działające po dzień dzisiejszy).  Jednak grupa projektowa dotarła jeszcze do jednego nazwiska – Salomon Morel. Nazwisko to do dnia dzisiejszego budzi grozę wśród starszych Ślązaków. A niektórzy pamiętają go osobiście. Był to Żyd, który w lutym 1945 r. objął urząd komendanta w jednej z filii obozu zagłady KL Auschwitz – podobozie w Świętochłowicach „Zgoda”. Oczywiście wtedy to już nie był obóz nazistowski. Był to obóz reaktywowany i prowadzony przez władze komunistyczne. Do obozu zsyłano ludność śląską, która posiadała  volkslistę z nr 3 i 4. Była to ludność przez Niemców uważana za sympatyzującą z Polakami, zaś przez Polaków – z Niemcami. Oficjalnie w obozie mieli przebywać do czasu aż nie udowodnią polskich korzeni. Miała to być zwykła kontrola. Niestety rzeczywistość wyglądała zupełnie inaczej. Salomon Morel swoim okrucieństwem wobec więźniów nie ustępował pola najgorszym katom SS.  W 1992 r.  rozpoczęło się śledztwo IPN w tej sprawie, a Morel wyjechał do Izraela. W 1996 r. postawiono Morelowi zarzuty, wśród których był również zarzut ludobójstwa, niestety były komendant „Zgody” nigdy nie odpowiedział za dokonane zbrodnie. Zmarł w 2007 r. w Tel Awiwie.

I to jest właśnie mroczna strona historii polsko-żydowsko-śląskiej. Często wykorzystywana przez antysemitów jako argument przeciwko Żydom. Moi uczniowie postanowili poruszyć ten drażliwy aspekt historii, aby rozpocząć dialog pomiędzy stronami, w temacie tak często jeszcze zamiatanym  pod dywan. Do dnia dzisiejszego o tym aspekcie się nie mówi. Jest on niewygodny  szczególnie dla Polaków, ale również i dla Żydów. Niestety jeżeli kiedy kolwiek naprawdę chcemy uzyskać porozumienie, nie wolno nam zatajać takich faktów historycznych. Historia nie jest czarno-biała, a świat nie jest tylko dobry i zły. Gdyby otwarcie mówiono o tym fakcie, to antysemici nie mogli by używać tej historii jako argumentu. Fakt – ta historia była, ale było również Jedwabne, co nie dowodzi, że całe narody się mordowały. To przykre epizody wspólnej historii.  I to wszystko. Jednak ta historia ma jeszcze jeden oddźwięk – dowodzi, że w Polsce nadal istnieją mniejszości dyskryminowane, których dzieje próbuje się fałszować. O martyrologii Górnoślązaków nie mówi się w ogóle. Nawet w wielu szkołach śląskich unika się tego tematu. I dlatego moi uczniowie dokonali karkołomnego zadania i wyszli z niego obroną ręką – film zdobył wyróżnienie na konkursie Centropy dla młodzieży wyszehradzkiej w Budapeszcie.  Sami również możecie ocenić ich dokonania:

https://drive.google.com/open?id=0B0GStqA4vyjqTzR4blZtU3JsUjQ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge
css.php