Patriotyzm i współcześni bohaterowie…

Nie tak dawno jeden z moich słuchaczy zapytał mnie czym jest w końcu ten patriotyzm, bo w dzisiejszych czasach nie jest to tak łatwo określić. Z jednej strony mamy ludzi z „mieczykami  Chrobrego” wytatuowanymi na przedramieniu, krzyczącymi „Bóg, Honor, Ojczyzna” i co należy robić z Lewakami, a z drugiej strony spokojnych, przeciętnych ludzi, którzy najczęściej za tych Lewaków są uważani. Jednak ci pierwsi często zakrywają twarze, demolują ulice i nawołują do nienawiści religijnej i rasowej, a ci drudzy zazwyczaj na pierwszy rzut oka niczym się nie wyróżniają, a z lewackimi poglądami często też nie mają zbyt wiele wspólnego. Wierzą w Boga, chodzą do kościoła i zgodnie ze swoją religią „miłują bliźniego swego”. A więc czym jest ten patriotyzm?

Prawdziwy patriotyzm to opowieść o ludziach. Ludziach, którzy poświęcają swoje życie i swój czas dla ojczyzny. Jednak nie demolując ją i dokonując podziałów, a scalając różne grupy społeczne i różnych ludzi – i tych uzdolnionych i tych wykluczonych , celu dokonywania rzeczy wspólnych i wielkich. Takich jak  wspólne występy, szerzenie kultury i tradycji, ale co ważniejsze  robionych razem. A to „razem” jest niezmiernie ważne, ponieważ  uczy akceptacji, szacunku i wspólnego działania ponad podziałami. I tak właśnie działa Stowarzyszenie muzyczno – teatralne Freeland założone przez Karinę i Grzegorza Nowaków z Chorzowa.

Karina i Grzegorz to zwykłe, polskie małżeństwo. On pracuje w zakładach Opla, Ona w jednej ze spożywczych sieciówek.  Mają dom, córkę, kota i jak większość w dzisiejszym świecie zbyt mało czasu dla siebie. Jednak znaleźli sposób, aby nie tylko czas spędzać z sobą, ale jeszcze się nim dzielić z innym. Z dzieciakami z pobliskich podwórek , blokowisk, ale również i wilii. Do Freeland-u przychodzą wszyscy , bez względu na status majątkowy, wyznanie czy orientację. Drzwi są otwarte zawsze i dla każdego i dla tych co ładnie śpiewają i dla tych co ładnie tańczą i nawet dla tych, dla których ani taniec, ani śpiew, ani gra aktorska nie są mocną stroną. W końcu zawsze można przygotować pantominę, a drzewa na scenie też czasami są potrzebne.  Prawdziwą wartością Freelandu jest to aby pobyć ze sobą, zaakceptować siebie nawzajem, zrobić coś wspólnie nawet wtedy, kiedy pozornie należy się do dwóch różnych światów. O   podziałach w dzisiejszym świecie przypomina dziś każde medium, każdy film. A Freeland jednoczy, nie dzieli.

Freelandersi to jedna, wielka wspólnota i to w każdym wieku, ponieważ na spotkania uczęszczają dzieci nawet kilkuletnie i młodzież w wieku 18+. Młodsi pozwalają starszym powrócić do wygłupów z lat dzieciństwa, a starsi młodszymi się opiekują.  Wszyscy wspólnie śpiewają, przygotowują happeningi, teatry uliczne, pantominy, zbiórki żywności, akcje charytatywne, przedstawienia  sceniczne.  A tematyka ich działalności jest różna, od religijnych Jasełek, po Żywą Galerię, w której pokazują różnorodność świata , kultur i religii. Jakiś czas temu zasłynęli przedstawieniem Blokowisko ukazującym życie i problemy młodzieży na betonowym osiedlu, potem przyszedł czas na Skrzypka na Dach(au) opowiadającego dzieje Żydów w getcie. Opowieść była  bardzo ciekawa, ponieważ sięgnięto do czasów wojny, ale do przedstawienia historii użyto  przerobionych fragmentów Skrzypka na Dachu.

Dużym osiągnięciem Freelandu był również występ w mieście partnerskim Chorzowa – niemieckim Iserlohn, gdzie grupa wystawiała przedstawienie Wspólne Betlejem. Była to pantomina połączona z muzyką, ale ukazująca prawdziwy problem dzisiejszego społeczeństwa. Cała historia działa się w czasie jednego wieczoru  – Wieczoru Wigilijnego. Do stołu zasiadło kilka rodzin: rodzina,  która z pozoru mała wszystko, brakowało w niej tylko miłości; rodzina, która miała tylko siebie, bo brakowało wszystkiego innego, a w ostatnim, schludnym domu została samotna babcia, niepotrzebna już nikomu. Do każdej z tych rodzin zapukali bezdomni i nie doczekali się miejsca przy stole. Jednak cała historia kończy się happe endem – wszystkie rodziny na końcu spotykają się przy wspólnej wigilii nad ogniskiem bezdomnych.  Przedstawienie może i naiwne, ale zwracało uwagę na ważny aspekt współczesnego życia ludzkiego – brak czasu, brak miłości i brak szacunku dla drugiego człowieka. A wigilia to taki moment w życiu każdego człowieka kiedy przychodzi czas na refleksję więc i to przedstawienie tą refleksję miało wzbudzić. A jednocześnie miało być też zrozumiałe dla ludzi mieszkających w innym kraju i porozumiewających się innym językiem. Pokaz w Iserlohn uświetnił również występ sekcji wokalnej śpiewającej kolędy, a  na koniec polska grupa z Freeland podzieliła się z mieszkańcami tego niemieckiego miasteczka opłatkiem i siankiem, zapoznając ich jednocześnie z polską kulturą i tłumacząc polski zwyczaj.

Niedawno Freeland gościł grupę teatralno-muzyczną z partnerskiego miasta ÕZD z Węgier. Wspólnie w Chorzowskim Centrum Kultury zaprezentowali program wokalno-teatralny opowiadający losy dwóch bohaterach czasów minionych – Polaku Henryku Sławiku i Węgrze Josefie Antallu, którzy z współpracując, ratowali Żydów w czasie wojny. Za swoją działalność zostali odznaczeni przez Yad Vashem medalem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Spektakl nazwany został Bohaterowie trzech narodów.

Obecnie Freeland przygotowuje się do przyjęcia w Polsce gości z Isrlohn. Organizuje z tej okazji duże wydarzenie, połączone z akcją charytatywną na rzecz bezdomnych z Chorzowa. Z tej okazji pracuje nad nowym przedstawieniem pt.: BOGU-ś, którego tematyka ma na celu łamanie stereotypów o pojmowaniu  bezdomności. Całość wydarzenia będzie miało formę koncertu pt.: W oczekiwaniu na….

Kolejnym przedsięwzięciem będzie wsparcie wokalne, grupy teatralnej ze Szkoły Podstawowej nr 2 w Chorzowie przy przedstawieniu, poruszającym problem trudnych relacji polsko-żydowskich podczas II wojny światowej i działalności Ireny Sendlerowej.

I to właśnie jest  patriotyzm. Budowanie wspólnej więzi,  godne reprezentowanie własnego kraju,  uczenie szacunku, szerzenie kultury polskiej i cementowanie międzynarodowych przyjaźni. Żyjemy w globalnej wiosce, dziś się nie zamyka drzwi przed sąsiadem, wręcz  przeciwnie. A jeżeli potrafi się to jeszcze robić w taki sposób, aby zabezpieczyć młodych ludzi przed różnego rodzaju wykluczeniami lub patologiami, to naprawdę duże osiągnięcie.

A współczesne bohaterstwo, to nic innego jak dawanie siebie innym. Bezinteresowne dzielenie się własnym cennym czasem, którego sami nie mamy zbyt wiele z innymi ludźmi. I właśnie takimi bohaterami są Karina i Grzegorz Nowak z Chorzowa. To zwykli ludzie o naprawdę niezwykłym sercu.

I na koniec, kilka słow bezpośrednio od Nich:

„Za wszelką dobroć, pomoc ,życzliwość , kibicom naszych starań i wysiłków ogromne dziękujemy…  Karina i Grzegorz z Freeland”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge
css.php