16 cze 2012

Wideokonferencja – szkiełkiem i okiem

Na stronie głównej Programu dzięki ogromnemu zaangażowaniu wielu ludzi z CEO „objawił się” filmik z WIDEOKONFERENCJI, w której uczestniczyły dzieci z „Tikającej gromady” (czyli mojej grupy projektowej).

Całe przedsięwzięcie odbyło 12 kwietnia w nowej siedzibie naszej szkoły. Na miejsce realizacji wybrałam salę konferencyjną, w której niemal zawsze odbywają się nasze rady pedagogiczne, nierzadko również zajęcia lekcyjne. Sala wyposażona jest w duży, automatycznie rozwijany na ścianie ekran, posiada zamontowany na suficie projektor multimedialny, od niedawna jest także zaopatrzona w profesjonalne nagłośnienie (stałe głośniki podsufitowe) oraz Wi-fi. Wydawało się więc, że pomieszczenie to będzie doskonałe na takie spotkanie. Okazało się jednak, że niezwykle słoneczna pogoda i popołudniowe silne słońce nie ułatwiły nam zadania :( Mimo zaciemnienia sali pionowymi żaluzjami widoczność obrazu wyświetlanego na ekranie była bardzo słaba. A miałam taki pomysł, aby dzieci podczas prowadzonej przez Skype’a z Panem Piotrem Pacewiczem rozmowy miały za plecami ekran, na którym wyświetli się obraz z kamery Pana Piotra. Zaczęło się więc zaklejanie okien szarym papierem. Pomogło ;)

Kolejnym zaskoczeniem było Wi-fi, które „rwało” nam rozmowę, a z jakichś dziwnych powodów, których zupełnie nie rozumiem, nie umieliśmy przełączyć się na internet sieciowy.

Zdawało się, że byliśmy nieźle przygotowani: sprzęt był sprawdzony, przeprowadzono kilka prób technicznych na linii Warszawa-Białystok, dzieci opracowały pytania… Jednak spotkanie nie przebiegło wcale tak różowo, bo:

- dzieci były bardzo spięte,

- technika chwilami szwankowała (po „naszej stronie” zawiodło narzędzie do nagrywania rozmowy Skype’owej),

- Pan Piotr wypowiadał się na tyle swobodnie, że dzieci nie umiały znaleźć miejsca na zadanie przygotowanych pytań…

Cóż… na problemy techniczne, mimo wielokrotnych prób nie mieliśmy wpływu. Na słońce w oknach również. Paru rzeczy mogłam jednak uniknąć.

Myślę, że planując takie spotkanie przede wszystkim:

1. Należy – niezależnie od poziomu własnych umiejętności – zapewnić sobie kogoś „technicznego”, bowiem kilku srok za ogon pociągnąć się w takiej chwili nie da i pozornie prosty problem staje się rzeczą nie do rozwiązania.

2. Dzieci powinny mieć pytania raczej przemyślane i przegadane niż spisane, bo sztywnieją, chcąc trzymać się tego, co mają na kartkach.

3. Z bohaterem spotkania warto jest porozmawiać wcześniej osobiście (my, tzn. ja i Pan Piotr wymienialiśmy się informacjami za pośrednictwem Pani Claudii – naszego moderatora).

4. Warto także ustalić z góry czas trwania spotkania i konsekwentnie się go trzymać. Nasza wideokonferencja była zbyt długa, przez to trudniejsza i dla mnie i dla dzieci.

5. Warto również uzgodnić z naszym superbohaterem :) , iż ze względu na wiek uczestników, wypowiedzi trzeba nieco skracać, bo dzieci mają trudność ze skupieniem uwagi, zwłaszcza gdy słyszą o rzeczach zupełnie im obcych, nieznanych, choć bardzo ciekawych.

6. Nie warto planować spotkania za pośrednictwem internetu zanim uczniowie nie spróbują swoich sił w podobnym spotkaniu na żywo. Pan Piotr pomógł moim dzieciakom przetrzeć szlak na drodze poznawania zasad przeprowadzania wywiadu. Kolejne spotkania – w radiu, z naszą absolwentką Panią Wandą, byłą Panią Dyrektor i obecną Panią Dyrektor były o wiele bardziej swobodne i spontaniczne. Nasze Skype’owe spotkanie wydawało się nieco „drętwe”, dzieci zaczęły się rozkręcać w drugiej godzinie, kiedy trzeba było już kończyć. Można więc było odwrócić kolejność – najpierw pójść do radia i tam „na żywo” porozmawiać, przełamać pierwsze opory przed kontaktem z obcą osobą, a w drugiej kolejności odbyć rozmowę przez Skype’a.

Podsumowując, to było BARDZO UDANE spotkanie i BARDZO CIEKAWE doświadczenie TIK-owe. Dużo nauczyłam się sama, głównie dzięki obserwacji swoich uczniów. Dzieci ogromnie przeżyły tę wirtualną przygodę i na długo zapamiętają, że poznały tak wspaniałego dziennikarza, że miały możliwość widzieć go, słyszeć i rozmawiać z nim prawie naprawdę :) Żałowałam, że wyłączyliśmy kamerę tuż po zakończeniu wideokonferencji. Reakcja dzieci: okrzyki, przeżycia, przejawy radości byłyby najlepszym dowodem na to, że warto jest umożliwiać uczniom takie doświadczenie.

 

Kanał RSS komentarzy Adres TrackBack

Komentarzy: 3

  1. Ada

    Pani Kasiu, mogłaby pani spojrzeć na mój blog i powiedzieć mi co mam dalej robić? Wydaje mi się, że już wszystko zrobiłam na drugą odznakę, ale sama nie wiem. Jak pani chce to niech nie zatwierdza tego komentarza, bo nie jast na temat :)

  2. Krystyna Samborska Krystyna Samborska

    Pani Kasiu! Bardzo ciekawie opisuje Pani sprawę wideokonferencji. Czytałam dużym z zaciekawieniem. Ja sama też miałam ochotę spróbować taką przeprowadzić wspólnie z uczniami. Ale to może w przyszłości.
    Na pewno pomogą Pani wnioski.
    P. S. Także jestem pod wrażeniem Waszego projektu i jego efektów.
    Do zobaczenia wkrótce w Warszawie!

  3. Dobra robota, aż miło popatrzeć na ludzi z pasją! :)
    Szlaki turystyczne ostatnio opublikował..Inicjatywa – Rzeki dla RowerówMy Profile

Zostaw komentarz

Możesz używać następujące tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

 

*

CommentLuv badge
css.php