O pożytkach płynących z zadań domowych

Ten artykuł znalazłam na portalu Librus (z datą 10.01.2019) i uważam za godny polecenia. Moim zdaniem warto zapoznać się z nim bez względu na to kim się jest, nauczycielem, rodzicem czy uczniem. Praca domowa to temat poruszany przez różne społeczności związane ze szkołą, temat, w którym wielu opowiada się za jej zadawaniem uczniom, wielu jest przeciw. Osobiście zgadzam się z wieloma argumentami podanymi przez autorkę, które są za zadawaniem zadań domowych. Zachęcam do zapoznania się z artykułem  i polecam na zebrania z rodzicami. Na wstępie kilka słów o autorce – p.Iwona Wanda Grygiel   to nauczycielka dyplomowana, posiadająca III stopień specjalizacji w zakresie nauczania języka polskiego, dr nauk humanistycznych, dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 2 w Bytomiu, edukatorka z listy MEN – szkoli nauczycieli jak lepiej uczyć dzieci, ekspertka do spraw awansu zawodowego, egzaminatorka egzaminów zewnętrznych, członek Stowarzyszenia Nauczycieli Polonistów i Komisji Historycznoliterackiej Polskiej Akademii Nauk, rzeczoznawca do spraw podręczników, moderator w programach Centrum Edukacji Obywatelskiej, były doradca metodyczny języka polskiego.
Oto polecany artykuł:
„W ostatnich miesiącach w Polsce toczy się dyskusja na temat prac domowych. Zabierają w niej głos osoby w różny sposób zaangażowane w polską edukację – przeciwnicy i zwolennicy  zadań domowych. Ci pierwsi mówią o przemęczonych i zniechęconych do zajęć szkolnych uczniach oraz o braku czasu na rozwijanie pasji czy po prostu bycie  z rodziną. Drudzy natomiast twierdzą, że zadania domowe mają wiele zalet, m.in. rozwijają samodyscyplinę i samodzielność, umożliwiają pogłębianie wiedzy. Sprawdźmy, jakie argumenty uzasadniają  potrzebę  zadawania prac domowych

Zadania domowe w polskiej szkole

Z międzynarodowych  badań  wynika, że polscy uczniowie poświęcają  więcej czasu na odrabianie prac domowych niż ich rówieśnicy z innych krajów. Sprawdzało to między innymi  badanie PISA 2012, według którego w OECD uczniowie przeznaczają na samodzielną pracę w domu trochę  mniej niż 5 godzin tygodniowo, podczas gdy w Polsce ta średnia wynosi blisko 7. Ale ta różnica wcale nie musi wynikać z ilości zadawanych prac, może także być związana z technikami czy sposobami odrabiania tych zadań. Może wynikać również z charakteru zadań zlecanych przez nauczycieli.

Problemu  z zadawaniem nadmiernej ilości prac domowych nie da się rozwiązać systemowo, poprzez jakiś  konkretny zapis - należy  skupić się na wypracowaniu dobrych praktyk w tym zakresie. Praktyk dotyczących wszystkich stron  tego sporu – nauczycieli zadających zadania, rodziców  kontrolujących proces uczenia się dziecka w domu i samych uczniów.

Czego uczą  zadania domowe?

W klasach młodszych to przede wszystkim ćwiczenia grafomotoryki – klejenie plasteliny, rysowanie, robienie szlaczków, wyrabianie ciasta, wycinanie. Dziecko powinno wykonywać różnego typu  prace manualne, bo  tylko w ten sposób kształtuje prawidłowy uchwyt i reguluje napięcie mięśni ręki, kształci  koordynację wzrokowo-ruchową. Nawet duża liczba tego typu zajęć w szkole nie wystarcza na pełne wykształcenie tych sprawności, dziecko powinno ćwiczyć je w domu, nawet jeśli nauczyciel nie zadał ich do zrobienia. To także nauka tabliczki mnożenia, prostych wierszyków na pamięć, pierwszych słówek w obcym języku.

W klasach starszych w domu uczniowie powinni wypracować to, czego nie można wypracować w szkole podczas zajęć dydaktycznych – to ćwicząca pamięć  nauka  definicji,  recytacja najważniejszych utworów literatury polskiej; nauka słówek, zwrotów czy dialogów w językach obcych.  To także czytanie lektur wskazanych w podstawie programowej. A przede wszystkim wszelka praca projektowa – doświadczenia z biologii np. hodowla wybranych roślin, obserwacja zjawisk pogody, produkcja pleśni albo realizowane w grupach projekty społeczne, przygotowywanie prezentacji, mapy mentalnej  czy pracy na jakiś konkurs.

Zadania domowe a kształcenie postaw

Zadania domowe pozwalają także na wykształcenie odpowiedzialności, sumienności, samodzielności, organizacji własnego warsztatu pracy i zarządzania sobą w czasie. Postawy te oczywiście wykształcają się powoli, w toku regularnej świadomej pracy. Jej cel to wytworzenie pożądanej postawy, w której dziecko rozumie swój proces uczenia się, jest zdolne do sterowania nim oraz potrafi wziąć odpowiedzialność za ten proces i jego wyniki. W rezultacie dziecko będzie wiedzieć:

  • Jak się uczyć, żeby się nauczyć – jak zorganizować własne uczenie się.
  • Jak osiągnąć sukces na miarę swoich możliwości.
  • Jak najlepiej wykorzystać własny potencjał intelektualny.
  • Jak określić swoje cele.
  • Jak zagospodarować swój czas, by zrobić zarówno to, co muszę, jak i to, co chcę.

Optymalne warunki do efektywnego uczenia się w domu

Pierwszym krokiem do wytworzenia takich kompetencji powinno być zapewnienie dziecku optymalnych warunków do uczenia się w domu poprzez odpowiednią organizację stałego miejsca pracy – dobre oświetlenie, ułożenie blisko, pod ręką rzeczy potrzebnych do pracy, konieczność codziennego doprowadzania tego miejsca do pożądanego stanu, by zawsze panował tam porządek umożliwiający efektywną pracę umysłową, ograniczenie elementów zakłócających koncentrację. W tak przygotowanym miejscu dziecko nie tylko może odrabiać zadania domowe, ale także rozwijać swoje pozaszkolne zainteresowania czy umiejętności. Dziecko powinno także być przyzwyczajone do odrabiania swoich zadań codziennie o tej samej porze – taki zwyczaj po pewnym czasie wywołuje stan gotowości do nauki o określonej porze dnia.

Efektywne uczenie się polega między innymi na umiejętności przeniesienia wiadomości z pamięci krótkotrwałej do długotrwałej, zatrzymaniu tam wiadomości oraz  na zdolności odnajdywania potrzebnych informacji w pamięci wtedy, gdy są potrzebne. Odpowiednio dobrane zadania domowe pozwalają na utrwalenie wiedzy i doskonalenie umiejętności. Przeniesienie wiadomości do pamięci długotrwałej wymaga powtórek – odpowiedniej ich liczby rozłożonej w czasie. Nie jest to możliwe wyłącznie w szkole, szczególnie przy przedmiotach, z których zajęcia odbywają się tylko raz w tygodniu. Zależności te obrazują różne krzywe uczenia się i zapominania: powtórki powinny odbywać się szybko po pierwszym przyswojeniu nowego materiału, w domu wystarczy krótka powtórka czy przeczytanie notatek z lekcji – w dwa dni po lekcji, a nie w wieczór poprzedzający lekcję za tydzień. Nawet jeśli nauczyciele nie zadają prac domowych, to uczniowie i tak powinni samodzielnie w domu powtarzać materiał z lekcji, utrwalać wiadomości, przygotować się do sprawdzianów czy rozwijać swoje zainteresowania.

grafika_artykul_zadania_domowe.jpg

Zadaniem rodziców powinno być stworzenie dzieciom optymalnych warunków do pracy w domu, a także sprawdzania, czy dzieci, odrabiając zadania czy czytając lektury, wykorzystują ten czas efektywnie. Czy naprawdę robią zadania? A może wykonują w tym czasie mnóstwo innych czynności i tylko pozornie się uczą. I rodzice, i szkoła powinni uczyć dziecko, jak się efektywnie uczyć, w jakiej kolejności wykonywać zadania, jak efektywnie rozłożyć powtórki. Czas robienia zadań domowych to nie czas na pogaduszki z kolegą, na sprawdzanie poczty elektronicznej i Facebooka. Ale może to być czas na ciekawe rozmowy z rodzicami czy rodzeństwem, na przemyślenie ważnych problemów, na kreatywną pracę.

Wspólna odpowiedzialność

Uczestnicy dyskusji na temat prac domowych przytaczają różne argumenty za i przeciw, podpierają się przykładami i opierają  na badaniach. Wszyscy mają swoje racje i ich bronią. Bez względu na to, po której stronie się stoi, warto  pamiętać, że bez własnej  samodzielnej pracy uczniowie nie są w stanie wykorzystać w pełni swoich możliwości, osiągnąć sukcesów, wykształcić wymaganych w przyszłym dorosłym życiu kompetencji. Uczniowie i ich rodzice co najmniej w takim samym stopniu jak szkoła odpowiadają za proces uczenia się i jego wyniki. Powinni wspólnie wziąć odpowiedzialność za proces wychowania i uczenia młodego człowieka.”

About Mariola Grzybowska

Obecnie jestem nauczycielką matematyki, prowadzę też zajęcia komputerowe, ale pierwsze kroki w zawodzie stawiałam jako nauczyciel klas początkowych, w szkole w Gudowie. Czas tam spędzony wspominam jako jedno z lepszych doświadczeń w karierze zawodowej. To tam poznałam wspaniałych ludzi, którzy byli moimi przewodnikami w pracy nauczycielskiej.Od 2012 roku pracuję w SP w Drawsku Pomorskim i tu także mam przyjemność spotykać się z pedagogami oddanymi swojej pracy, pracy dla dzieci i z dziećmi.Naprawdę lubię to, co robię! Staram się uczyć i wychowywać jak najlepiej potrafię, poszukując nowych, ciekawych metod i form pracy.
This entry was posted in Bez kategorii. Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge