Dwóch inżynierów, polonistka i drzwi

To było tak:
Przyjechali goście i zostali na kilka dni. Któregoś wieczoru jeden z przybyłych, aby zamknąć mieszkanie przed udaniem się na spoczynek, przekręcił pokrętło przy górnym zamku drzwi wejściowych. Tego pokrętła nie  używano od jakiegoś czasu – domownicy już dawno zauważyli,  że  trochę się zacina, czasem trudno otworzyć drzwi, więc na wszelki wypadek go nie ruszali. Zresztą nie było potrzebne, bo drzwi  porządne, antywłamaniowe i zaopatrzone w jeszcze jeden solidny zamek.
Tym razem pokrętło zostało przekręcone. To trochę zaniepokoiło pana domu, który akurat przechodził przez przedpokój. Nazajutrz musiał wcześnie wstać, bo czekał go ważny wyjazd służbowy. Postanowił więc upewnić się, że nie będzie problemu z porannym wyjściem z domu. Złapał za pokrętło i … nie udało się!
Próżno opisywać, ile prób, szamotaniny, determinacji, bezsilnej złości, a w końcu rezygnacji widziały tej nocy ściany domu. Oczywiście odpalono internet – tam podobno jest wszystko, ale nie ma rady, jak uwolnić się z mieszkania na trzecim piętrze przy zepsutych drzwiach. Sugerowano kontakt z pogotowiem ślusarskim, ale w niedzielny późny wieczór to nie takie proste. Poza tym górny zamek nie ma żadnego mechanizmu od strony klatki schodowej – jest w całości umieszczony z wewnętrznej strony drzwi. Ślusarz musiałby najpierw po drabinie wejść przez okno do mieszkania.
W końcu wszyscy, zrozpaczeni, opadli na fotele  w salonie. Mężczyźni – gospodarz i gość, obydwaj inżynierowie z wykształcenia, zaczęli dyskutować o tym, jak zbudowany jest taki zamek i co mogło się popsuć. Ileż  technicznych terminów padło z ich ust! Obecna przy konwersacji polonistka nie nadążała z zaglądaniem do słownika wyrazów obcych. W końcu palnęła ni stąd ni zowąd: „Słuchajcie, a jakby jeden z was podniósł te drzwi, a drugi spróbował …” Nie dokończyła, bo wszyscy już popędzili do przedpokoju – w takiej sytuacji wszystko jest lepsze niż bezczynność.
Udało się! Po lekkim podniesieniu drzwi zamek ustąpił  bez oporu.

Czemu ta historyjka pojawia się na stronie poświęconej nauce języka polskiego? Bo języka polskiego czasem uczymy się w grupach. Bo czasem nie chcemy w swojej grupie kogoś, kto jest niekompetentny/ słaby z polskiego/nie przeczytał lektury/ dostaje złe stopnie. Kto w historyjce z drzwiami był najmniej kompetentny? A kto znalazł rozwiązanie?

Nie skreślacie nikogo z góry – gdyby dwaj inżynierowie kazali mi siedzieć cicho, być może nadal nie wyszliby z mieszkania :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge