Jak napisać e-mail do nauczyciela?

(7a) Ktoś, kto właśnie się dowiedział, że jestem polonistką, powiedział mi kiedyś: „Przy pani to strach się odezwać”. Obawiam się, że mógł mieć trochę racji. Zgodzi się z nim każdy uczeń, któremu tuż po lekcjach z fonetyki zdarzyło się źle postawić akcent w słowach typu „liryka” albo „epika”. (Notabene: pamiętacie jeszcze, jak je akcentować?)
Wydaje się, że z powodu wprowadzenia nauki na odległość to niebezpieczeństwo chwilowo Wam nie grozi. Pojawia się jednak inne, bo czasem będziemy komunikować się przez e-maile. A napisanie e-maila do osoby dorosłej nie jest tak proste jak porozumiewanie się z rówieśnikami. Niektórzy dorośli zwracają uwagę na netykietę. Ja należę do tych dorosłych.

Idealny e-mail to taki, który tylko przekazuje jakąś treść, a nie zwraca uwagi na swoją formę językową albo ortografię. Jak taki stworzyć?
TEMAT
Przede wszystkim uzupełnić pole TEMAT. Wysyłanie wiadomości bez tematu nie jest grzeczne i źle świadczy o nadawcy. Tematem może być tytuł zadania, które przesyłasz + Twoje nazwisko.

okno wiadomości
Co dalej?
TREŚĆ
Jeśli trzeba przysłać nauczycielowi w załączniku jakąś pracę, nie wypada wysyłać samego załącznika, bez treści. Pasowałoby coś napisać. Ale co?
POWITANIE…
Wypada jakąś zacząć i nie powinna to być forma „witam” – takie zwracanie się przez nastolatka do osoby dorosłej jest po prostu niegrzeczne. Dużo bezpieczniejsze jest znane wszystkim „dzień dobry” albo „dobry wieczór”.
…I CO DALEJ?
Dalej znajdzie się główna treść. Jeśli tylko chcesz mi przesłać jakąś pracę w załączniku, wystarczy jedno zdanie typu: Przesyłam Pani moją pracę ma taki i taki temat.
Jak widzicie, wyraz „pani” napisałam wielką literą i nie jest to pomyłka – taka grzecznościowa ortografia obowiązuje nie tylko w tradycyjnych listach, w e-mailach też.
A NA KOŃCU – JAK W ZWYKŁYM LIŚCIE…
Czyli pozdrowienia i podpis – oficjalne imię/imię i nazwisko, nie ksywka ;)

O pozdrowieniach mała dygresja: znamy się, więc można się ze mną pożegnać słowem „pozdrawiam”. Gdybyście jednak pisali do osoby starszej, szacownej, a słabo Wam znanej, odpowiedniejsza może być forma „z poważaniem”.

I to już wszystko – łatwe, prawda?
Mam nadzieję, że spożytkujecie te informacje, komunikując się nie tylko z polonistką, ale i z nauczycielami różnych przedmiotów. Niestety, wśród nas, nauczycieli, jest jeszcze trochę ludzi starej daty, wykorzystujemy tak przedpotopowe formy porozumiewania się jak e-maile.