Cześć Tereska

„Cześć Tereska” reżyserii Roberta Glińskiego to film mocno przeceniony
i przereklamowany. Sięgnęłam po niego z czystej ciekawości i sympatii do reżysera (którego uwielbiam za film: „Kamienie na Szaniec”)i niestety ZAWIODŁAM SIĘ.

Opowieść o Teresie, licealistce której „bujne życie towarzyskie” rozpoczęło się wraz ter
z poznaniem najlepszej przyjaciółki Renaty, nie wzbudziła we mnie oczekiwanych emocji. Film
z gatunku dramatycznego powinien w jakiś sposób do mnie trafić, poruszyć mnie i wzbudzić w mojej nastoletniej duszy chęć do refleksji nad własnym postępowaniem. Powinnam również wyciągnąć jakiekolwiek wnioski ze zgubnego w skutkach, postępowania Tereski – żadnej z tych rzeczy nie udało mi się osiągnąć, chociaż film przeznaczony jest dla młodych widzów. Dlaczego tak się stało? Przecież film dobitnie ukazuje nam powolne „staczanie się” nastolatki. Jej drogę do alkoholu, papierosów, kradzieży a nawet do pierwszego aktu seksualnego. No właśnie. Myślę, że wszystkie te rzeczy mogłyby do mnie trafić ale nie w tym filmie. Reżyser brzydko mówiąc ukazał nam taką „typową Pragę”. Kilka „dresów” używających wulgaryzmów, żyjących w zapadłej dziurze przepełnionej biedą, w której kradzieże i bójki są czymś na porządku dziennym. Takie umiejscowienie akcji do dzisiejszej młodzieży raczej nie trafia, przecież znamy wiele takich miejsc, na większą lub mniejszą skalę (chociaż by sama, jakże popularna w złe czyny, dzisiejsza Praga). Dodajmy do tego fakt, iż większość z nas, świetnie dałaby sobie radę w takim środowisku nie kończąc jak Tereska, której niewinność i brak własnego zdania doprowadzał mnie do szału. Dodajmy również  do tego wszystkie „przygody” dziewczyny, które miały być dramatyczne, lecz mnie za każdym razem kojarzyły się z głupią telewizyjną telenowelą „Trudne sprawy” czy „Dlaczego ja?”, w których to ludzie sami stwarzają sobie, zabawne dla widza problemy. To w moim przypadku, chyba przeważyło sprawę i zamiast rozczulać się nad biedną Tereską, śmiałam się w głos.

Chociaż film nakręcony był nie tak dawno, bo w 2001 roku, nie ukazuje dzisiejszych realiów. Jest zbyt przestarzały jak dla dzisiejszej młodzieży i dlatego wywołał u mnie salwę śmiechu. Osobiście nie polecam, no chyba, że ktoś ma ochotę na kawał dobrej komedii.

Martyna

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge