10 ulubionych reżyserów

Kolejność, przypadkowa :)

1. Juliusz Machulski, ponieważ jego filmy są ciekawe i nieprzewidywalne, a jednym z moich ulubionych jest „W ciemności”. LINK

2. James Cameron za nakręcenie najpiękniejszych filmów ukazujących miłość dwoja ludzi. Jednymi z najbardziej znanych filmów są „Titanic” oraz „Avatar”. LINK

3. Francis Lawrenc za film „Jestem legendą” i z niecierpliwością czekamy na drugą część Igrzysk Śmierci, tj. „W pierścieniu ognia” w jego reżyserii. LINK

4. Steven Spielberg ponieważ jest twórcą jednych z najlepszych filmów wszech czasów tj. „Park Jurajski” , „Faceci w czerni 3″ LINK

5. Gary Ross I za wyreżyserowanie jednego z moich ulubionych filmów „Igrzyska Śmierci”.LINK

6. Jacek Bromski ze względu na stworzenie filmu pt. „Uwikłanie” , który uważam za jedną z najlepszych polskich ostatnich lat. Bromski stworzył film o bardzo ciekawej i wciągającej fabule, która wzbudza wielkie zainteresowanie  w widzu. Ja osobiście wracałam wielokrotnie do „Uwikłania”. LINK 

7. Eugeniusz Korin reżyser świetnego thrillera pt. „ Sęp”, którego jest też scenarzystą. Do swego filmu dobrał obsadę najlepszych aktorów takich jak: Michał Żebrowski, Daniel Olbrychski, Anna Przybylska, czy Piotr Fronczewski. W „Sępie” udało mu się połączyć kino akcji z wątkami miłosnymi. Stworzył bardzo wciągający i emocjonujący film. Zawiera on wiele zagadek, które widz może rozwiązywać wraz z bohaterami. LINK

 

„Oszukana”

Nie jestem, zwoleniczką filmów, w którym pojawiają się krwawe sceny. Nie przepadam też za samą aktórką, która wcieliła się w gówną rolę. Angeline Jolie. Zostałam, więc zmuszona by obejrzeć ten film i nie żałuję.

Świetni aktorzy i kostiumy. Ukazanie tego w latach 30, XX wieku, dodaje uroku, rozgrywanym scenom. Jedyne, co mi się nie podobało, to ciągłość. Akcja rozgrywa sie po mału, nie dzieję się nic co by mogło doprowadzić do puenty, przez co wiele osób może się zastanawiać, czy rzeczywiście jest to na faktach autentycznych?

Sama, zaś Angelina, w pewnym momencie może drażnić, powtarzając w kółko „Gdzie jest mój syn?”. Gdyby, wiedzieli na pewno by jej w końcu powiedzieli :)

Mimo tego, bardzo polecam bo Eastwood, przedsatwił problem nie tylko tamtych czasów ale i obecny. Urzekł mnie wręcz, moment w której pokazuję matczyną miłość, którą inni na codzień nie dostrzegają i nie doceniają. W końcu trzeba coś stracić by to docenić.

Kasia.