„Talent bezcenny dar czy ciężka praca?”

Wreszcie doprowadziliśmy do końca nasz projekt poruszający tematykę uzdolnionej młodzieży z naszego gimnazjum i ich działań w lokalnym środowisku. Według nas tematyka projektu jest bardzo istotna dla nas i jak najbardziej zaangażowana społecznie. Film zrobiłyśmy tradycyjnie, ale udało nam się przeprowadzić wywiady z różnymi osobami. Pokazaliśmy go na imprezie szkolnej Talent Show.

Link do filmu:

WIOSENNY TALENT SHOW

W dniu 22 marca obchodziliśmy szkolny Dzień Wiosny. Po zrealizowaniu kilku lekcji  uczniowie zostali zaproszeni na halę sportową, gdzie czekał na nich bogaty program artystyczny w wykonaniu ich rówieśników, zatytułowany „Wiosenny Talent Show”. Prowadzący spotkanie poinformowali, że wystąpią w nim osoby, których może wcale nie znają, przechodzą obok nich obojętnie i nawet nie zdają sobie sprawy z ich uzdolnień i talentów. Te osoby wcale nie chcą być rozpoznawalne i popularne. One mają swoje pasje, którym się poświęcają i to sprawia im przyjemność. Rozwijają swe umiejętności uczestnicząc w różnego rodzaju warsztatach, biorą udział w konkursach, odnoszą swoje większe i mniejsze sukcesy. Poświęcając się swoim pasjom, czasami muszą zrezygnować z jakichś przyjemności, a w zamian za to ćwiczyć i doskonalić swoje umiejętności. Bo czymże byłby sam talent, gdyby go nie rozwijać.

Przed gimnazjalną publicznością wystąpili szkolni soliści: Magda Czeczot, Zuzia Łada, Patrycja Szczęsna, Hubert Anaczkowski prezentując znane piosenki. Na szkolnej scenie pojawiły się również pianistki: Emilia Olęcka i Julia Szczypińska w mini koncercie muzyki klasycznej. Duże grono aktorskie prezentowało humorystyczne skecze i nawet scenki w języku angielskim. Szkolne talenty aktorskie to: wspomniani wcześniej Hubert Anaczkowski i Patrycja Szczęsna oraz Julia Szczypińska, a także, Iza Kozłowska, Weronika Podlecka, Patryk Cechowski, Milena Bachorowska, Michał Ślizgi. Zaprezentowały się talenty poetyckie: Emilka Kornelska i Zuzia Łada, które przeczytały wiersze swojego autorstwa. Był też talent sportowy- Karol Bejgiert w pokazie taekwondo oraz mnóstwo talentów tanecznych w zbiorowej zoombie. Podczas całego pokazu Talent Show utalentowani plastycznie gimnazjaliści pracowali nad swoimi dziełami malarskimi. Jako podsumowanie pokazu przedstawiono filmik nakręcony przez realizatorów projektu, na którym wypowiadali się szkolni artyści.

003 005 011 018 029 036 043 DSCN6725zm DSCN6729zm DSCN6734zm DSCN6759zm DSCN6732zm

Tak spędzony Pierwszy Dzień Wiosny społeczność działdowskiej „Dwójki” oceniła bardzo wysoko, stwierdzając, że nikt się nie nudził, bo każdy w tym dniu znalazł coś interesującego dla siebie.

Dla Miłośników Sztuki Żywego Słowa

W dniu 24.03.2017r. w Miejskim Domu Kultury w Działdowie odbyły się Warsztaty Recytatorskie skierowane do wszystkich miłośników sztuki żywego słowa, w szczególności do uczniów i nauczycieli biorących udział w przygotowaniach do konkursów recytatorskich. Zajęcia poprowadził Jerzy Łazewski – aktor, reżyser i pedagog. Zaczęliśmy od ćwiczeń uruchamiających całe ciało, aparat mowy, prawidłowy oddech i wymowę, następnie uczyliśmy się, jak wchodzić na scenę i na co zwracać uwagę podczas prezentacji. Uczestnicy stawali się aktorami, którzy mogli zmierzyć się z trudną i wymagającą sztuką recytacji. Prowadzący na podstawie przygotowanych przez nich wierszy i prozy udzielał wskazówek oraz próbował wydobyć z każdego to, co najlepsze. Wszystkie uwagi były drogocenne, pokazywały szereg możliwości dotarcia do istoty recytacji.
Spośród uczniów naszego gimnazjum w warsztatach udział wzięli: nasz wszechstronny Hubert Anaczkowski, Julia Mętlicka i Maja Szczech. Teraz przed nimi pierwsze zmagania konkursowe w konkursie recytatorskim, który organizuje na początku kwietnia Miejski Dom Kultury. Życzymy powodzenia :-)

recyta Hubert recytacja  Maja i Julkarecytacja 1Hubert

Pierwsze miejsce Huberta w konkursie ogólnopolskim

20 marca 2017 r. w Miejskim Domu Kultury w Sopocie odbył się ogólnopolski konkurs piosenek „Piosenki Marka Dutkiewicza”. W tym konkursie wziął udział nasz kolega Hubert Anaczkowski z kl. II c. Oczywiście, jak się spodziewaliśmy, Hubert był bezkonkurencyjny i zajął pierwsze miejsce. Obok niego wystąpiło jeszcze dwóch reprezentantów naszego miasta – ze Szkoły Podstawowej nr 3. Młodsi koledzy Huberta również mogą pochwalić się sukcesem: jeden zajął II miejsce, a drugi zdobył wyróżnienie. Gratulujemy Hubertowi i razem z nim cieszymy się z jego sukcesu.

talent1 talent2 talent3 Hubert to ten w kapeluszu :-)

„Poezja wnosi do naszego życia piękno” Emilia Kornelska kl. II b

Z pisania wierszy czerpię ogromną satysfakcję, bo w końcu w ten sposób mogę wyrazić siebie-przedstawić swój światopogląd, emocje, myśli, a czasem też ponarzekać. Lubię też dzielić się swoją twórczością z innymi, ponieważ uczucie, że mój wiersz do kogoś trafił, komuś się podoba jest naprawdę niepowtarzalne.

Pisanie to głównie forma pokazania innym mojego, często dość odmiennego spojrzenia na świat. Poza tym jestem osobą, która potrafi dostrzec piękne i pozytywne rzeczy w czymś, co często ludzie uważają za prozaiczne, zwykłe. Poezja wnosi do naszego życia właśnie piękno. Ukazuje piękno rzeczy potężnych, jak na przykład piękno miłości, ale też piękno z pozornie zwykłego dnia codziennego. Cieszę się, że również mogę tym pięknem się dzielić.

Emocje jakie mi towarzyszą przy pisaniu to zwykle emocje po prostu adekwatne do nastroju wiersza. Czasami piszę pod wpływem impulsu, na przykład, gdy coś mnie zachwyci, a czasami zabieram się do pisania dopiero po długich przemyśleniach. Krótko mówiąc – pisząc wierszy smutny -jestem smutna, wesoły – wesoła, i tak dalej.

Na pytanie ile czasu poświęcam swojej pasji trudno jest mi odpowiedzieć, bo tak naprawdę poświęcam jej całe życie. Inspiruje mnie świat i życie codzienne. Wiersze piszę w różnych okolicznościach – w szkole, wieczorami, rano, w podróży, przy nauce, słuchając muzyki, czasami nawet na lekcjach… Nie mogę tego ograniczyć ramami czasowym.

W rozwijaniu moich umiejętności pomaga mi głównie Facebook. Często dodaję swoje wiersze na różne grupy facebookowe, zrzeszające młodych artystów. Spotykam się  nie tylko z aprobatą, ale też krytyką, dzięki której mogę wyciągnąć wnioski i unikać błędów w przyszłości.

Czy moje pisanie to łut szczęścia, czy talent? Myślę, że w pisaniu poezji nie ma czegoś takiego jak szczęście…Oczywiście są pewne predyspozycje, i to je określa się jako talent, ale pamiętajmy, że poetą nikt się nie urodził! Wiersze może pisać każdy, ale żeby napisać dobry wiersz trzeba trochę nad sobą popracować.

Motywacja? Sama dla siebie jestem najlepszą i w zasadzie jedyną motywacją .

Na twórczość zawsze znajdę czas. Doba ma 24 godziny, a nasz czas wolny zależy wyłącznie od tego jak sami się zorganizujemy.

Staram się nie wzorować na nikim bezpośrednio, ale za autorytety uważam poetów współczesnych takich jak Wisława Szymborska, Zbigniew Herbert, Andrzej Kotański czy Czesław Miłosz.

Jakie osiągnęłam sukcesy do tej pory? Kilka moich wierszy pojawiło się w szkolnej gazetce „GimŻycie”. Za sukces uważam też uznanie innych.

Przez to że piszę, nigdy nie spotkała mnie żadna przykrość, ale też nie spotykam się z jakimś większym uznaniem.

Na zakończenie kilka wierszy Emilki :-)

Proste rzeczy

Kwiaty na łące,
Żonkile pachnące,
Błękitne niebo,
Za oknem drzewo,
Płonąca świeczka,
Przy domu ławeczka,
Ramka do zdjęcia,
Szkolne zajęcia,
Me serce płonie,
Weź je w swe dłonie.

Wesoły wiersz

Tych smutnych wierszy są całe tomiki,
A tych pogodnych wciąż niedostatek.
W zasadzie trudno się temu dziwić,
O smutku jakby pisać jest łatwiej.
Tęsknotę przelać na papier,
Z łez słowa budować wciąż nowe,
Cierpienie wpleść miedzy wiersze,
I ból opisać dosadnie.
Dlatego też te dwa krótkie wersy:
Cieszmy się życiem kochani,
Wszystkimi, drobnymi chwilami. 

To „naturalne”

Czuję Twój dotyk na mojej skórze,
To „naturalne”, że Twoje dłonie,
Są bardziej szorstkie od moich,
To „naturalne”, że Twój głos,
Przekrzyczeć chce mnie stale,
To „naturalne”, że Twoje słowa,
Mogą mnie ranić jak ostre sztylety,
To „naturalne”, że Twoje uszy
Jakby ogłuchły na moje słowa.
To przecież takie „naturalne”.

„Naturalne” jest też to,
że ludzie jedzą zwierzęta,
A wegetarianie?

Więc odejdź już,
Dam sobie radę,
Bez Twojej „naturalności”.

Z Emilką rozmawiała i wywiad zapisała jej koleżanka z klasy Ola Chmielewska

Jak zmierzyć się z talentem? Rozmowa z nauczycielka tańca Panią Joanną Kolk

M: Pracuje Pani z osobami, które spełniają się artystycznie w swoich dziedzinach. Czy wśród nich zauważyła Pani szczególne talenty?

Pani Joanna Kolk: Na co dzień pracuję z dziećmi i z młodzieżą, które są uzdolnione, bądź które chcą uczyć się tańca i w tej dziedzinie głównie się poruszam. Zdecydowanie z roku na rok jest coraz więcej i takich dzieci i młodzieży, a również z czasem i dorosłych ludzi, którzy przejawiają taki talent czy predyspozycje w kierunku tańca. Zwłaszcza, że w obecnych czasach taniec jest ,,na topie”, tak jak fitness czy wszelkiego rodzaju aktywności sportowe, więc ludzie są coraz bardziej świadomi, a co za tym idzie- coraz więcej wykonują takich aktywności. Pracują nad tym, a to w ścisłej mierze wiąże się z tym, że ten talent się zwiększa, predyspozycje są coraz większe i to wygląda coraz lepiej.

M:Jakie spektakularne sukcesy odnoszą te osoby?

Pani Joanna Kolk: Tutaj polemizowałabym, czy spektakularne sukcesy. Zależy co dla kogo to ,,spektakularne” oznacza. Czasami spektakularnym sukcesem dla osoby jest to, że wreszcie zrobił na przykład upragniony szpagat. Czy macie na myśli raczej spektakularne sukcesy odnośnie konkursów na rangi ogólnopolskie lub dalej? My raczej zacieśniliśmy nasze kręgi do regionu, czasami jeździmy na konkursy ogólnopolskie. Zawsze udaje nam się zdobyć podium, a to jest już dla nas sukces i jest dla nas spektakularnym sukcesem oczywiście w naszej mierze. Jesteśmy z małego miasta, nasz taniec nie rozwija się jakoś bardzo długo, tak naprawdę ja prowadzę zajęcia teraz ósmy rok, ale zaczynałam tylko z pojedynczymi grupami, więc to się bardzo ładnie rozwinęło i od tego momentu te sukcesy są coraz większe. I to chyba jest nasz spektakularny sukces. A czy pojedyncze osoby jakiś spektakularne sukcesy odnoszą? W tańcu jeszcze nie, jeśli chodzi oczywiście o rangę, powiedzmy, regionalną, ale myślę, że już niebawem będziemy mogli o kilku osobach na pewno usłyszeć.

M: Czy sam talent wystarczy, aby osiągnąć sukces?

Pani Joanna Kolk: Tak jak już odpowiadałam przy pierwszym pytaniu, na talent składają się różne czynniki. Moim zdaniem, talent to odrobina predyspozycji i bardzo dużo ciężkiej pracy. Więc sam talent tak, wystarczy, żeby osiągnąć sukces, jeśli na ten talent właśnie składają się te dwa czynniki, o których mówię. A to zależy w dużej mierze tylko i wyłącznie od nas, nie trzeba się urodzić z predyspozycjami czy umiejętnościami tanecznymi od razu aby być tancerzem. Oczywiście jedne osoby mają większą łatwość ku temu, inne mniejszą, ale każdy ma, wydaje mi się, takie same szanse, żeby talent rozwinąć. Tak naprawdę zależy od naszej dobrej woli, chęci i ciężkiej pracy.

M: Jak wspomagać w rozwijaniu swoich umiejętności?

Pani Joanna Kolk: Jak wspomagać? Przede wszystkim umieć się samemu motywować, bo nie zawsze znajdziemy taką osobę, która w nas wleje mnóstwo mobilizacji i motywacji, nam musi zależeć i nam musi się chcieć, a jeśli chcemy, to możemy osiągnąć wszystko. Znam wiele osób, które uczą się  z internetu. Mamy teraz dobrze prosperujący YouTube, na którym jest mnóstwo toutoriali i różnych filmików z instrukcjami, jak się nauczyć kroków podstawowych, nawet jak się nauczyć całych choreografii, więc zdecydowanie chcieć, znaczy móc. Jak możemy jeszcze wspomagać? Oprócz tego, że nam się musi chcieć i musimy umieć się zaktywizować, warto jednak szukać takich mentorów i osób, które mogłyby być dla nas inspiracją. Nie jednej osoby, ale wielu różnych, które będą takim ,,naszym płótnem”. A my z tego płótna, z tego pejzażu, które stworzą nam te osoby, możemy wybrać to, co dla nas jest najpiękniejsze i stworzyć swój własny. To, co dla nas jest najbardziej wartościowe. Możemy też jeździć na warsztaty, czytać jak najwięcej. Jeśli teraz na topie jest internet, bo wszyscy z niego masowo korzystamy, wręcz do uzależnienia, to wykorzystajmy internet jako nasze źródło wiedzy.

My: Jak udźwignąć talent?

Pani Joanna Kolk: Nie wiem, czy zgodziłabym się ze sformułowaniem ,,dźwignąć talent”. Można się z nim mierzyć. Jeśli już mamy talent ku czemuś, to albo się z tym zmierzymy i albo będziemy próbowali to rozwinąć w dobrą stronę, albo się poddamy i zostawimy to po prostu swojemu biegowi i nie będziemy się rozwijać.

M: Jakimi cechami według Pani powinna się odznaczać osoba, która chce osiągnąć sukces w swojej dziedzinie?

Pani Joanna Kolk: Przede wszystkim musi być wytrwała. Są różne momenty, na początku może człowiekowi się bardzo chce i mógłby góry przenosić, ale zawsze i każdemu zdarzają się takie momenty po prostu nadzwyczajnego w świecie dołka, kiedy nie widzimy już sensu, kiedy brakuje nam jakichś perspektyw, kiedy jest cięższy czas, bo na przykład mamy dużo więcej innych obowiązków i na tę pasję niekoniecznie zawsze mamy chęć lub siłę, więc tutaj ta wytrwałość się bardzo przydaje. Wytrwałość i upór w dążeniu do celu.

M: Dziękuję bardzo!

Pani Joanna Kolk: Dziękuję!

Wywiad przeprowadziła Marta Ślizga

 

„Sztuką udało mi się zainteresować wiele młodych osób”

Wypowiedź Pana Andrzeja Walaska, malarza, nauczyciela sztuki w Gimnazjum nr 2           w Działdowie, którą zanotowała Nina Kordalska.

Obecnie nie współpracuję z osobami, które wykazują talenty plastyczne.  Owszem, spotykam się z twórcami na plenerach malarskich, na wystawach, w ramach wymian artystycznych, ale bezpośredniej współpracy w tej chwili w Działdowie nie ma. Jednak oczekuję, że wkrótce wokół mnie  pojawią  się osoby utalentowane. Być może ten stan jest tylko chwilowy, ponieważ dotychczas udało mi się zainteresować sztuką wiele młodych osób. Był okres kiedy istniała pracownia artystyczna „Młyn” na ulicy Wolności, która zrzeszała ludzi, którym często nie dawano żadnych szans, a się potem okazało, że ukończyli studia artystyczne. Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie skończyło 4 moich podopiecznych, a  1 dziewczyna skończyła kulturoznawstwo. I dzięki temu, że zainteresowali się naszą pracownią, zaczęli tu przychodzić, sztuka stała się sensem ich życia.

Nie trzeba filozofa, ponieważ każdy wie, że nie wystarczy sam talent. Trzeba pracować, a praca polega na tym, żeby doskonalić swoje umiejętności, oglądać to,  co inni stworzyli, wyciągać  wnioski, a przede wszystkim zgłębiać historię sztuki. Dopiero na takiej bazie możemy ocenić swoje umiejętności, ponieważ wiemy, w jakim jesteśmy miejscu i ile nas dzieli od doskonałości.

Jak wspierać rozwijanie własnych umiejętności? Po pierwsze, są to sprawy techniczne, czyli jakich materiałów używać, jakich technik stosować. Ważniejszym mi się jednak wydaje podróżowanie, inspirowanie się oraz kształtowanie swojej osobowości, gustu estetycznego i wrażliwości, żeby nie zamknąć się w jednym schemacie i być otwartym na to, co dzieje się zarówno w świecie sztuki antycznej jak i współczesnej; mieć krytyczne zdanie na temat aktualnych dzieł.

„OCENA INNYCH POMAGA MI ROZWIJAĆ MOJE UMIEJĘTNOŚCI”. Wywiad z Blanką Ulewińską, pasjonatką rysunku z klasy III c.

Wypowiedzi Blanki o jej artystycznych zainteresowaniach wysłuchała Ola Chmielewska.

Rysowanie jest zdecydowanie czymś co, sprawia mi przede wszystkim radość . Fascynuje mnie to, że wkład mojej pracy, czasu i uczuć w to co robię, ktoś może zobaczyć , a zarazem odczuć to samo co ja w trakcie. Na pewno sprawia mi to satysfakcję, ale chyba nie tak wielką jaką powinnam mieć, ponieważ wiele osób mówi, że moje rysunki są naprawdę dobre i są pod wrażeniem, a ja natomiast widzę moje błędy i to czego się jeszcze muszę nauczyć.

Głównym cel moich prac jest wyrażenie siebie, ponieważ moim zdaniem sztuka , jaką człowiek tworzy najdobitniej go przedstawia, pokazuje jego upodobania, styl, myśli.

Sztuka to mój drugi świat, wiele ludzi po prostu sie tym nie interesuje, więc jest to jakaś forma ucieczki od nich. Forma buntu? Myślę że nie, ale często moje prace wzbudzają wiele emocji ,ponieważ przedstawiają np. bardzo chude, półnagie kobiety. Z całą pewnością mogę przyznać,  że sztuka jest dla mnie czymś więcej niż tylko hobby.

Niekiedy zachwyt ludzkim ciałem. Uważamy je za takie krzywe i nieproporcjonalne, ale gdy próbuje pokazać jego piękno takim jakim jest wszystkie te „wady” znikają. I zawsze towarzyszy mi nadzieja, że komuś sie to spodoba, lub co najmniej uzna to za dobre, więc też determinacja często mi towarzyszy.

Staram sie poświęcać coraz więcej czasu rysowaniu, ale za każdym razem gdy przychodzę ze szkoły, nie czuję nic prócz zmęczenia ,więc najczęściej gryzmolę w weekendy. Trochę to mało jak na moje ambicje,  niestety.

Jestem typowym samoukiem, inspiruje się twórcami o stylu podobnym do mojego, próbuję to scalić na jedną kartkę, siadam i rysuję. Czasem wstawie coś na Instagrama.

Nie wiem ile w tym talentu, ponieważ za każdym razem widzę jakiś błąd do poprawy,  nawet gdy nikt inny tego nie widzi. Dużo pracy w to wkładam. ponieważ znalezienie odpowiedniej pozy, cienia, koloru lub światłorzutu zajmuje trochę czasu na poprawkach. Sztuka jest jedną z niewielu rzeczy,  które tak 100-procentowo mnie uszczęśliwiają i staram się ten zachwyt choć trochę pokazać w moich pracach

Moją motywacją są na pewno moje błędy, które za każdym razem dostrzegam i staram się poprawiać, ale także docenianie ze strony innych, choć nie jest to tak częste jak moje narzekanie na samą siebie i na moje prace.

Pasja jest po to, aby sprawiać przyjemność. Gdyby coś mi w tym przeszkadzało zapewne zrezygnowałabym z tego, bo po co robić coś,  co ma nam przeszkadzać i nie sprawiać przyjemności?

Moim wzorcem jest Lucas David. Jest moją muzą i inspiracją. Znalazłam go na Instagramie dzięki Frances Cobain, a jego ostatnia wystawa „EYELINER” zrobiła na mnie ogromne wrażenie.

Chwile zwątpienia w moje zdolności? Odczuwam je cały czas, ponieważ nie jestem pewna swoich umiejętności. Raz uważam, że moja praca jest kiczowata, a raz, że coś zrobiłam bardzo dobrze. Dlatego potrzebuje oceny innych, bo to pomaga mi rozwijać swoje umiejętności.

Jedynym moim sukcesem jest pozytywna ocena moich prac przez rówieśników oraz pana Walaska – nauczyciela plastyki! Obserwuje mnie też paryska galeria sztuki.

Rzadko opowiadam innym o swojej pasji. Ja po prostu rysuję i nikt się tym nie interesuje:)

blankaPraca plastyczna Blanki

 

Staram się zawsze myśleć pozytywnie i wierzyć w swoje zdolności.

Rozmowa z Julką Bodułą, uczennicą kl. III b. autorką m.in.  okładek do szkolnego pisma „GimŻycie”.

Co daje Ci rysowanie?

Rysowanie jest moją pasją. Ogromną satysfakcję sprawiają mi udane prace. Kiedy są takie, jakie je sobie wyobraziłam.Czy wyrażasz siebie rysując?Myślę, że tak. Próbuję w moich pracach wyrażać moje emocje, przeżycia, poglądy.

Czym dla Ciebie jest  twoja pasja?

Dla mnie to ucieczka od codzienności, problemów. Pozwala na wyrażenie siebie, swoich poglądów, swojego nietypowego spojrzenia na świat. Jest niezwykłą przyjemności. Pozwala na odcięcie się od świata, podróż do własnych myśli, krainy wyobraźni.

Jakie emocje Ci towarzyszą przy rysowaniu?

Kiedy realizuje moje pomysły, jestem szczęśliwa. Czuje się wolna w tym co robię. To są moje pomysły i prace, dlatego nikt nie może nic mi narzucić ani kazać.

Ile czasu poświęcasz swojej pasji ?

Jestem osobą, która posiada wiele rodzajów hobby. Na każde chciałbym poświęcić jak najwięcej czasu, aby się rozwijać. Niestety nie mam go dostatecznie dużo. Na każdą z pasji poświęcam, po trochu swojego wolnego czasu.

W jaki sposób rozwijasz swe umiejętności ?

Swoje umiejętności rozwijam przez podnoszenie sobie coraz wyżej poprzeczki. Jeżeli poddałam postawionym sobie celom, wówczas podnoszę porzeczkę jeszcze wyżej. Próbuje coraz więcej nowych, trudniejszych rzeczy.

Ile w tym jest Twojego talentu, ile pracy, ile szczęścia ?

Uważam, że talent to nie wszystko. Żeby się rozwijać trzeba włożyć dużo pracy, ćwiczyć swoje umiejętności. Owocna praca sprawia dużo radości.

Co motywuje Cię do działania?

Moją motywacją jest to, aby stworzyć coś nowego, coś nowego, coś co przez nikogo jeszcze nie było wymyślone. Chęć przebicia się przez innych lepszych ode mnie.

Czy poświęcając się swojej pasji, rezygnujesz czegoś?

Tak, Czasem bywa tak, że po prostu nie mogę odłożyć rysowania na bok i skupić się na nauce. Kiedy coś mnie natchnie, chcę od razu zrealizować swój pomysł. Staram się jednak nie zaniedbywać szkoły, a swoje przyjemności  przekładać na czas wolny.

Czy masz jakieś wzorce, które naśladujesz ?

Raczej nie. Staram się tworzyć coś nowego, własnego. Czasem jednak, gdy brak mi inspiracji, sięgam po prace innych artystów.

Czy masz chwile zwątpienia w swoje zdolności ?

Wydaje mi się, że chyba każdy czasem ma chwil zwątpienia we własne możliwości, zdolności. Często są one wywołane przez brak motywacji albo kiedy coś pójdzie nie po naszej myśli. Ja staram się zawsze myśleć pozytywnie i wierzyć w swoje zdolności. Wierzyć w siebie.

Czy nie czujesz się zniechęcona, że musisz ciągle ćwiczyć, pracować, rezygnować ze swoich przyjemności, mieć świadomość, że inni mogą być lepsi?

Czasami bardzo denerwuje mnie ciągły brak czasu, ciągłe przygotowywanie się do szkoły. Z tego powodu muszę rezygnować ze swoich przyjemności. Nie czuję z zniechęcenia, ale wręcz motywację,  aby być lepszą i więcej się starać. Jednak mam świadomość tego, że są ludzie którzy są ode mnie lepsi.

Jakie są Twoje sukcesy ?

Na razie nie mam wielu sukcesów. Uważam, że sukcesem możemy nazwać już ciężką pracę, przekraczanie własnych granic i radość z efektów.

Jak jesteś odbierana w środowisku koleżeńskim ?

Ludzie odbierają mnie różnie. Mój odmienny styl i odmienne zdania. Nie każdy potrafi mnie zrozumieć. Wśród mojego najbliższego otoczenia(bliskich mi osób) mogę swobodnie, bez jakichkolwiek nieporozumień, być sobą. W środowisku najbliższych koleżanek czuję się bardzo dobrze. Przez moje odmienne myślenie i postrzeganie świata czasem czuję się samotna i nie zrozumiana.

Kto udziela Ci wsparcia ?

Wsparcia udziela mi rodzina oraz inne bliskie mi osoby. Pomagają mi przy podjęciu ważnych dla mnie decyzji.

Dziękuję Ci za rozmowę i życzę czerpania przyjemności z realizacji swojej pasji.

Wywiad przeprowadził Hubert Anaczkowski