Recenzja filmowa ‚Schody’

Film reżysera ,pt. „Schody” to jeden z krótkometrażowych filmów pochodzących z pakietu filmoteki szkolnej.

 

Opowiada historię człowieka, o nieokreślonej płci,czy wieku, o symbolicznej posturze, który błądzi po labiryncie tytułowych schodów.Krąży szukając wyjścia, końca,celu, czy też po prostu sensu daneg labiryntu.Na samym początku raz się potyka, ale wstaje i brnie dalej w głąb.W końcówce filmu natrafia na wysokoustawione stopnie. Wchodzi na nie mając nadzieję, że znajdzie drogę ucieczki, jednak dzieje się zupełnie inaczej, mianowicie upada i staje się jednym ze schodków, na samym szczycie, umierając w ten sposób.

Interpretuję to dzieło reżysera jako symbolikę życia, w którym zawsze czegoś szukamy, natrafiamy na przeszkody, jednakże pokonujemy je, ale i nie zawsze osiągamy sukcesy. Labirynt schodów ma znaczenie symboliczne jako wielkie cmenatrzysko.

 

Film na wysokim poziomie. Głęboko porusza, zarazem pobudza do refleksji. Pozostawia dużo pytań. Czarnobiała kolorystyka nadaje tajemniczości. Zakończenie zaskakuje(choć nie wiem jak będzie w państwa przypadku, gdyż zakończenie juz zdradziłam).Film dla osób z wyobraźnią. Na mnie wywarł duże wrażenie. Wszystkim polecam obejrzeć go i poświęcić chwilkę na przemyślenia.

 Oliwia Arent, Gimnazjum nr 1 w Trzebnicy

 

Recenzja filmu ‚ Chleb’

 

 

Film pt. „Chleb” Grzegorza Skurskiego, który obejrzałem w ramach projektu „Filmoteka Szkolna-Akcja!”, na długo pozostanie w mojej pamięci. Poetycka opowieść wywarła na mnie duże wrażenie, miałem okazję spotkać się z autentyczną osobą, która przeżyła podróż w głąb Rosji.

Zacznę od filmu. Można usłyszeć stukot kół, odgłosy ludzi mówiących w różnych językach, płacz dziecka. Obraz przedstawia widok szarych obrazów oglądanych przez szparę w desce oraz kolorowy obraz pod koniec filmu. Gest kolejarza podającego chleb i wyciągnięta przez kratę dziecięca dłoń usiłująca odebrać „dar”. Połączone w całość tworzą emocje, stwarzają odpowiednią atmosferę , w sumie – bardzo przejmujący obraz.

Od pierwszych scen nie mogłem w pełni go odczytać. Dopiero wspólna rozmowa na temat filmu, analiza poszczególnych scen przybliżyła mi jego tematykę oraz wymowę.

Zwyczaj witania chlebem i solą nazywamy rozpoczynaniem nowego życia, dzielenie się chlebem to symbol przyjaźni i gościnności, upuszczony chleb podnosi się z ziemi i całuje – jest to gest szacunku.

W filmie G. Skurskiego ukazany jest gest kolejarza, który bezrefleksyjnie i mechanicznie podaje chleb do rąk wystająch z okna wagonu ( prawdopodobnie dziecka ), który jest zbyt duży aby przejść przez kraty, można nazwać pomocnym przy jednoczesnej aprobacie zła.

Moją uwage, przykuła końcówka filmu. Ukazuje się nam kolorowy obraz ( który wcześniej był czarno biały, nawiązujący do szarości życia i braku jakiejkolwiek nadziei), który odzwierciedla jakąś nową nadzieje na lepsze życie, na lepszy byt. Widać pewną szansę i kolorowe życie. Ale ukazuje nam się także porzucony chleb. To jest przykład z naszej codzienności, ukazuje niestety że nie wszscy szanują to co mają , lub dostają.

Podróż przebiegała tak, jak przedstawiono ją w filmie: bydlęce wagony, krajobraz oglądany przez szparę, głód, zimno, niepokój, cierpienie, a więc to, co widzimy w filmie jest „ z życia wzięte”.

Zachęcam do obejrzenia tego niezwykłego, przejmującego filmu, ponieważ ten 10-minutowy obraz pt. „Chleb” skłania do głębszej refleksji o szacunku do rzeczy materialnych, tak jak i niematerialnych.

Wojciech Górski, gimnazjum nr 1 w Trzebnicy