,,The piano” ~ MOJE przemyślenia i uczucia.

 1bcc09e7cd_101610255_o2

Prawie każdy film ma pewną alegorię, płente, morał… Ale nie każdy z nas to widzi. Ostatnio zastanawiałam się, dlaczego wiele filmów oskarowych jest trudnych do zrozumienia… Wszyscy patrzą na nie powierzchownie, i oceniają w pewnym sensie ”książkę po okładce”.

  Z klasą, jako że mamy kierunek ”medialny” raz w miesiącu chodzimy do kina na edukację filmową. Ostatnio puścili nam bardzo głęboki film, który dla mnie, mimo że musiałam przeznaczy chwilę do refleksji nad nim, był w miarę zrozumiały. „Fortepian”, odebrałam ten film jako namiętność kochanków których połączył instrument. Również drugim metaforycznym określeniem wspomnianej wyżej ”namiętności” może być sam instrument.

  Jednak dla reszty był to dziwny, film erotyczny. Nie zobaczyli, że w tym filmie było również pokazane jak kobiety były traktowane w XIXw. , i że to wszystko było dość prawdziwe.

  Coś co najbardziej oburzyło mnie w komentarzach moich znajomych, to odpowiedź na moją wypowiedź w sprawie filmu… „Racja… Dziwny, ale dobry, głęboki film”, a oni na to ”Monia nam oszalała”.

  Oszalałam… Może? Ale czy szaleństwo jest złe? Sama stworzyłam swoją teorię na temat tego filmu, i będę jej się trzymała. Nie jestem przyzwyczajona do takich filmów, i nawet nie wiem czy dobrze go interpretuję… Ale to jest moje zdanie i moja wyszukana alegoria. :)

,,At night I think of my piano in its ocean grave, and sometimes of myself floating above it. Down there everything is so still and silent that it lulls me to sleep. It is a weird lullaby and so it is; it is mine.”~ Ada McGrath

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge