Szukajcie a znajdziecie – gdzie szukać informacji na temat słownictwa gwarowego?

– No, jak to gdzie? Na wsiach!

I na tym właściwie mógłby się skończyć ten wpis, ponieważ tematu poszukiwania idealnego informatora, który by nas, jak to mówią na Kurpiach: z psiaknymi słóweckami zaznajomnił, dotyczył wpis poprzedni. Ale: zanotowanie gwarowych perełek to nie wszystko. Można bowiem spróbować dowiedzieć się o nich więcej. Pytanie tylko, jak to zrobić? Gdzie szukać znaczeń tych wyrazów, których w rozmowie z najstarszymi mieszkańcami wsi nie udało nam się ustalić? Gdzie sprawdzić, czy dane słowo używane jest tylko w naszej okolicy, czy może jest charakterystyczne także dla innych gwar i dialektów? Skąd się dowiedzieć, jak dawny jest wyraz, który usłyszeliśmy?

Na wszystkie te pytania odpowiedzieć mogą słowniki gwarowe. Zarówno te w formie tradycyjnej, papierowej, jak i coraz powszechniejsze, rozsiane w internecie słowniczki elektroniczne. Nie sposób ich wszystkich omówić na tym blogu. Tego trudu podjęła się prof. Halina Karaś, która w monografii Polska leksykografia gwarowa scharakteryzowała dzieła i dziełka słownikowe, które od wieków powstają na naszych ziemiach. Zainteresowanych odsyłam do tej książki.

źródło: Polska Biblioteka Internetowa

Zainteresowanych poszukiwaniem informacji na temat nurtujących nas słów odsyłam natomiast na stronę Polskiej Biblioteki Internetowej, na której znajduje się pierwszy całościowy słownik gwar polskich stworzony przez wielkiego miłośnika mowy wiejskiej –Jana Aleksandra Karłowicza. Jest to dzieło dość dawne, pochodzące bowiem z początków ubiegłego wieku (drukowane było częściowo już po śmierci autora w latach 1900-1911), ale wiadomo, że słowniki są jak wino – im starsze tym lepsze. Zatem do dzieła! Jak posługiwać się dziełem Karłowicza? Leksyka gwarowa została z nim ułożona w sześć tomów: t. 1 (A-E), t. 2 (F-K), t. 3 (L-O), t. 4 (P), t. 5 (R-T), t. 6 (U-Ż). Po otwarciu strony biblioteki cyfrowej szukam zatem interesującego nas słowa. Otwórzmy tom czwarty na przykładowej 89 stronie, aby przyjrzeć się budowie artykułu hasłowego. Znajdujemy tam hasło pępek.
– Jak to pępek? Przecież to wcale nie jest gwarowe słowo! Wszyscy znamy pępek, wiemy co oznacza, po co szukać go w słowniku w dodatku gwarowym!

Czy jednak na pewno o pępku wiemy wszystko? Spójrzmy na artykuł hasłowy, który jest bardzo rozbudowany. Po pierwsze, dowiadujemy się  z niego, że pępek to zdrobnienie od pęp, a w gwarach występuje w różnych znaczeniach, nie tylko tym znanym nam z języka ogólnopolskiego. Pojawia się na przykład w przysłowiu: „Jak dziecko płacze, to sobie ‘pępek wypłacze’”. Zaletą słownika J. Karłowicza jest bowiem fakt, że notuje on nie tylko słowa, ich znaczenia, ale przede wszystkim użycia: „Natychmiast po pierwszej kąpieli babka lub ciotka noworodka doręcza akuszerce rubla za ‘pępuszek’” – dzięki temu poznajemy nie tylko słowa, lecz także zaklęty w nich świat dawnych obyczajów, w którym płaciło się akuszerce za przecięcie pępowiny dziecka, tuż po jego przyjściu na świat. Z kolejnych elementów artykułu hasłowego dowiadujemy się jednak, że pępek to nie tylko zakończenie pępowiny, ale także: ‘brzuszek rybi solony’, ‘pępek u gruszki’ (czyli ogonek gruszki), ‘pączek’, ‘gatunek grzyba’. Najpowszechniejsze w gwarach znaczenie pępka ogniskuje się jednak wokół definicji ‘ostatnia garść zżętego zboża’, obok niej pojawiają się bowiem takie wyjaśnienia jak: ‘bukiet o trzech odnogach z ostatniej garści zboża zrobiony, przewiązany tasiemką różową lub innokolorową w środku, w odnogach i na wierzchu, umajony (czyli ozdobiony – MK) kwiatami polnemi’, ‘bukiet dożynkowy’. Z pozoru dobrze znany pępek pokazuje nam zatem odchodzący w zapomnienie świat zabaw dożynkowych. Słownik J. Karłowicza nie zawsze zawiera informację na temat lokalizacji danego słowa – czasami jednak możemy je w nim znaleźć. Skróty Pozn., Kuj. Wskazują na to, gdzie wyraz, czy też całe wyrażenie zostały zasłyszane. Niektóre cytaty pochodzą ze źródeł drukowanych – tradycja dokumentowania języka wsi sięga bowiem wieku XIX, kiedy to zaczęły powstawać czasopisma etnograficzne, takie jak przywoływana przez Karłowicza „Wisła”.

Oczywiście, słownik Karłowicza to nie jedyny słownik gwarowy, który znaleźć możemy w internecie. Na stronach wspomnianej PBI umieszczony został na przykład niewielki, bo liczący 122 strony Słownik gwary ludowej w okręgu tykocińskim, który notuje gwarę tylko jednego regionu. Jest zatem przykładem, że badania leksykograficzne mogą mieć terytorialnie wąsko zakrojony charakter.

W Internecie dostępne są drobne słowniczki gwarowe, tworzone przez osoby zafascynowane językiem swojego regionu. Dobrym pomysłem jest zatem próba publikacji zbiorów słownictwa, które Państwo zebrali w czasie projektu, na stworzonej samodzielnie stronie internetowej, stronie internetowej biblioteki, szkoły, gminy itp. Możliwości w tej materii są nieograniczone. Gdyby potrzebowali Państwo konsultacji dialektologicznych,zachęcam do kontaktu z pracownikami Zakładu Historii Języka Polskiego i Dialektologii UW.

dr Monika Kresa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge
css.php