Dzieciństwo – raj utracony? Recenzja filmu „Abel, twój brat”

Oto ostatnie zadanie – zadanie finałowe :)

 

Dzieciństwo – raj utracony? Recenzja filmu Abel, twój brat

  Co może opowiedzieć widzowi  XXI wieku film nakręcony w 1970 roku, a fabułą osadzony w „czasie, który nie jest tu jednak ważny”? Czy historia przekazana przez uczniów piątej klasy, z pomocą profesora języka polskiego, może przykuć uwagę kilkunastoletniego widza? Jak się okazuje pewne kwestie i problemy nie tracą na aktualności, czego doskonałym przykładem jest film Janusza Nasfetera Abel, twój brat.

  Obraz Nasfetera rozpoczyna scena niewinnego śpiewu jednej z uczennic. Wprawdzie dziecięca piosenka nie wzbudza podejrzeń co do fabuły filmu, a mimo to wprowadza przysłowiową nutkę niepokoju. Jednak to nie popisy wokalne kilkunastoletniej dziewczynki są tematem obrazu. Już w kolejnej scenie widz ma okazję poznać głównego bohatera – Karolka Matulaka (Filip Łobodziński), który beztrosko bawi się latawcem na tle panoramy miasta. Zdrobnienie imienia bohatera nie zostało tu użyte przypadkowo. Matulak wraz ze swoją wrażliwością, niewinnością a niekiedy naiwnością dla mnie zawsze pozostanie Karolkiem. Jego historia jest historią tragiczną choć rozpoczyna się dosyć prozaicznie. Nowy uczeń, nowa szkoła, nowa sytuacja i środowisko – motyw dobrze znany i wielokrotnie powtarzany w kinematografii. Ale to właśnie wspomniane, zwyczajne elementy stają się preludium do dramatu, jaki w niespełna 90 minut ma się rozegrać na oczach widza.

  Karolek Matulak nie potrafi odnaleźć się w nowej, szkolnej sytuacji. Jego delikatność nie pozwala mu na dopasowanie się do klasowej grupy łobuzów. Bohater za wszelką cenę próbuje przejąć nawyki Balona (Henryk Gołębiewski) i jego  towarzyszy. Gdy wydaje się, że Matulak w końcu odnalazł wspólny język ze swoimi kolegami, wówczas historia osiąga punkt kulminacyjny. Karolek, pod wpływem presji matki, wyjawia prawdę dotyczącą incydentu pobicia młodszego chłopca w związku z czym traci sympatię współtowarzyszy. Od tego momentu staje się kozłem ofiarnym. Dawni „przyjaciele” dokuczają Matulakowi, drwią z niego  a nawet decydują się na przemoc fizyczną. Wszystko to negatywnie wpływa nie tylko na psychikę Karolka, ale również na jego stan fizyczny. Chłopiec staje się coraz słabszy, choruje co nieuchronnie prowadzi do tragedii, tj. śmierci bohatera.

  Za niezwykle ważną w całym filmie uważam postać matki – pani Matulakowej. Jej wpływ na syna ujawnia się już od pierwszych scen obrazu Nasfetera. To słowa matki stają się niemal dekalogiem piątoklasisty. Jej monologom skierowanym do syna nieodłącznie towarzyszy przejmująca, smutna muzyka – jakby zapowiedź zbliżającego się dramatu. Chwile, które Karolek spędza z matką – wspomnienia czy codzienne czynności – przynoszą bohaterowi uczucie bezpieczeństwa. Z drugiej jednak strony jej postawa wydaje się zbyt gorliwa. Sam bohater być może czuje się stłamszony, a jego chęć dołączenia do Balona i jego spółki ma być pewną formą buntu przeciwko nadopiekuńczej rodzicielce. Relacje Karolka i jego matki są wątkiem, na który z pewnością warto zwrócić uwagę oglądając film Nasfetera.

  Na koniec warto zastanowić się nad znaczeniem tytułu filmu – Abel, twój brat. Jest to zdecydowanie nawiązanie do dobrze znanej bratobójczej, biblijnej historii. W tym przypadku Ablem staję się Karolek  - delikatne, naiwne i głęboko wierzącą w dobroć ludzką dziecko. Jego wrażliwość szybko jednak obraca się przeciw niemu, a cała fabuła wydaje się jakby uwspółcześnieniem  opowiedzianej już wiele wieków temu historii. Na tym jednak konteksty się nie kończą. W filmie kilkakrotnie słychać cytaty wypowiadane przez pana Jonasza bądź śpiewane przez niego pieśni kościelne. Najbardziej jednak utkwiły mi w pamięci co jakiś czas przeplatane czarno-białe sceny. Biorą w nich udział wszyscy uczniowie piątej klasy wraz z wychowawcą. Brakuje w nich natomiast głównego bohatera, dlatego prawdopodobnie jest to pogrzeb Matulaka (tezę tą potwierdza idący kondukt żałobny widoczny pod koniec filmu). Twarze uczniów, nauczyciela, ich zachowanie i przejmująca cisza wydają się jakby odzwierciedleniem biblijnego cytatu: „Kto jest bez winy niechaj pierwszy rzuci kamieniem”.

  Obraz Janusza Nasfetera ukazuje niezwykle uniwersalną i ciągle aktualną prawdę. Na korytarzu dzisiejszej szkoły również można spotkać ofiarę – Matulaka czy jednego z wielu winowajców Balona. Cała historia mogła wydarzyć się nie tylko w szkolnym środowisku, ale w każdej innej społeczności kiedy to człowiek krzywdzi… człowieka. Dlatego też film jest jeszcze bardziej wartościowy, niezwykle poruszający, a przede wszystkim PRAWDZIWY, ponieważ nie ma nic bardziej prawdziwego a zarazem zagadkowego niż ludzka natura.

Natalia Postek

 

7 dni stworzenia – 7 dni, bym mógł się urodzić.

Niezwykle przejmująca historia życia ukazana w filmie Terrence Malicka „Drzewo życia”. Poprzez barwne obrazy natury, reżyser pragnie przedstawić historię stworzenia – od Wielkiego Wybuchu aż do narodzin człowieka. Dlaczego jednak nie potraktować tej historii osobiście? Dlaczego nie uznać, że świat został stworzony z myślą o mnie; po to, abym to JA mógł się urodzić?

Seans szkolny ;)

Kolejne zadanie specjalne i kolejne zdjęcia!

W ramach zadani specjalnego zorganizowałam dla moich koleżanek i kolegów z klasy seans filmowy. Na warsztat wzięliśmy wzbudzający skrajne emocje (co się okazało w czasie projekcji) film z pakietu Filmoteki Szkolnej „Oj! Nie mogę się zatrzymać”.

Teledysk, który mnie inspiruje :)

Oto kolejne zadanie specjalne!

Dzisiaj opublikuję teledysk, który mnie inspiruje, skłania do myślenia i który najzwyczajniej w świecie mi się podoba! Jest to „Postój zimowy” z repertuaru Czesława Mozila (muzyka skomponowana do wiersza Czesława Miłosza). Klip ten można interpretować kilkakrotnie  i za każdym razem inaczej (sama nie jestem jeszcze pewna własnej interpretacji). Teledysk wręcz zmusza do zastanowienia się nad jego sensem i z pewnością nie można obok niego przejść obojętnie!

YouTube Preview Image

 

Plany filmowe ;)

Status

Przede mną kolejne zadanie specjalne. Oto jego efekty:

PERSPEKTYWA PTASIA – gdy kamera pochylona jest w dół.

ZBLIŻENIE – przedstawia twarz aktora.

PLAN BLISKI (PÓŁZBLIŻENIE) – plan pokazujący aktora od popiersia w górę; służy do  portretowania bohaterów.

 

Wspaniała modelka!

TopTen

Moja lista najbardziej cenionych i lubianych reżyserów:

  1. Woody Allen – za oryginalność, humor, inteligentne ukazywanie rzeczywistości         w krzywym zwierciadle  :)
  2. Wojciech Smarzowski – ukazywanie mentalności Polaków – nieco przerysowane, ale jednocześnie szczere i prawdziwe.
  3. Ryszard Bugajski – przede wszystkim za film „Przesłuchanie” z fenomenalną Krystyną Jandą w roli głównej, za odwagę mówienia o rzeczach wprost, a także za totalne odczucie niedowierzania i zmuszenie do głębokich refleksji, które towarzyszą oglądaniu produkcji tego reżysera.
  4. Alfred Hitchcock – za dreszczyk emocji, za klasyki kina światowego „Psychozę” czy „Ptaki”.
  5. Małgośka Szumowska – za ogromną odwagę w wyborze tematyki filmów, co niezwykle cenię.
  6. Jan Komasa – za oryginalność, odwagę w tworzeniu nowego, za „Salę samobójców” i nadzieję na kolejne, równie dobre produkcje.

7,8,9,10… Czekam na zapełnienie tej listy, gdyż ciężko jest mi stworzyć konkretną, jedną listę. Bardzo często cenię jeden film w dorobku danego reżysera, dlatego nie dodaję ich do tej listy :)