Pożegnania czas

I oto wielkimi krokami zbliżamy się do końca. Przez 3 lata nauki w gimnazjum prowadziliśmy bloga o różnorodnej tematyce – od recenzji książki, po opinię gier komputerowych. Nasi czytelnicy mogli obserwować nasze starania w realizacji projektu. Nie zabrakło również wspólnych zdjęć z wycieczek. Oprócz samej czynności, pisanie bloga było dla nas świetną okazją do lepszego poznania się, wymiany poglądów, towarzyszące przy tym wygłupy. :D               Chcemy bardzo podziękować za wspólne 3 lata, szczególnie za anielską cierpliwość naszej wychowawczyni i czytelników. :)

Julka, Klaudia, Olga, Patrycja, Zosia

Auschwitz-Birkenau – historia, którą trzeba znać

Dnia 8  czerwca 2016 roku pojechaliśmy na wycieczkę klasową do Oświęcimia.
Wszyscy zebraliśmy się punktualnie o 6:45 przed szkołą. Później wyruszyliśmy w drogę. Razem z nami pojechały nasze wychowawczynie. Około godziny 8:30 dotarliśmy na miejsce , gdzie znajdował się niemiecki zespół obozów koncentracyjnych i obozów zagłady Auschwitz – Birkenau. Wycieczkę prowadziła Pani przewodnik, która opowiadała historię Obozu.

„Arbeit macht frei” czyli  ”Praca czyni wolnym” taki napis na bramie rozpoczął naszą wędrówkę śladami historii obozu zagłady powstałego w czasie  II wojny światowej. Jakże mylące znaczenie on przedstawiał ponieważ w rzeczywistości Ten, kto przekroczył próg bramy nie miał szans na wolność, czekała go tam jedynie śmierć i wszelkiego rodzaju tortury…

Następnie zwiedzaliśmy budynki obozowe tzw. bloki. W każdym z nich znajdowały się liczne fotografie, przedstawiały one ludzi w różnym wieku i w różnych sytuacjach. Były także zdjęcia ukazujące pociągi przywożące ludzi, których czekała śmierć w komorach gazowych. Były tam również różnego rodzaju dokumenty oraz przedmioty codziennego użytku. Znajdowały się one za ogromnymi szybami, m.in. sterty butów, okularów, torb podróżniczych, garnków, szczoteczek i protez, a także strzępy włosów. W jednym z pomieszczeń za szybą leżała kupa aluminiowych puszek po silnie trującym gazie „Cyklonie B”, który używany był w komorach gazowych. Odwiedziliśmy też blok 11 był on wewnętrznym więzieniem przeznaczonym do odbywania kar za naruszenia prawa obozowego. Znajdowały się tam m.in. tzw. cele stojące. Były one tak małe, że zamknięci w nich po 4 osoby skazani musieli pozostawać w pozycji stojącej przez cała noc, a niekiedy przez kilkanaście z rzędu. Zobaczyliśmy również dziedziniec bloku 11, na którym stosowano tzw. karę słupkową. Na parterze bloku mieściły się cele, w których więźniowie czekali na rozstrzelanie pod Ścianą Śmierci, która znajdowała się na dziedzińcu między blokami 11 i 10. Na koniec pani przewodnik zaprowadziła nas do krematorium.

 

Po zakończeniu zwiedzania Obozu Auschwitz wraz z przewodnikiem udaliśmy się autokarem do Obozu Birkenau ( Brzezinka). Tam zginęła przeważająca liczba ofiar KL Auschwitz – ponad milion osób. Teren obozu to 140 h ziemi. Wejście do niego stanowiła ogromna brama wjazdowa, przez którą kiedyś przejeżdżały pociągi przywożące więźniów z całej Europy. Na terenie tego obozu mieliśmy możliwość zobaczyć pozostałości po barakach mieszkalnych i ruiny krematorium. Poznaliśmy także warunki w jakich musieli żyć więźniowie. Zwiedzanie Birkenau zakończyliśmy wizytą pod Międzynarodowym Pomnikiem Ofiar Obozu, gdzie znajdowały się tabliczki w 17 językach.

Na tym zakończyliśmy zwiedzanie i w zadumie rozmyślając powróciliśmy do Krakowa.

Julka

4 państwa w 4 dni

Image

Budzik we wtorek o 3.30 chyba nie jest normalną sprawą. Przyjście do szkoły o 4.30? Komu by się chciało? Na szczęście, to nie na lekcje, tylko na zbiórkę przed wycieczką.

Szanowny Pan Dyrektor Bogusław Wróbel zorganizował dla nas czterodniową wycieczkę do Budapesztu i Wiednia. Skąd w tytule 4 państwa w 4 dni? A mianowicie zatrzymywaliśmy się na przerwę na Słowacji, spędziliśmy dwa dni w Budapeszcie, jeden w Wiedniu, a w drodze powrotnej nie obyło się bez przystanku w Czechach. Żeby było ciekawiej, mieliśmy dość specyficznego przewodnika, który nie oszczędzał nam wiadomości o prywatnym życiu władców. Jedynym minusem tej wyprawy była pogoda – tylko w drugi dzień świeciło słońce, a tak to często padał deszcz i było chłodno.

Wycieczkę zaczęliśmy od Placu Bohaterów w Budapeszcie i zamku Vajdahunyad z zewnątrz. Następnie udaliśmy się pod Parlament, który jest przepiękny, i Bazylikę św. Stefana. Jako iż jesteśmy małymi dziećmi, musieliśmy się po drodze pobawić w fontannie. Na sam koniec, w ramach odpoczynku przepłynęliśmy statkiem po Dunaju. Wieczorem przyjechaliśmy do hotelu.

Następnego dnia po wymeldowaniu się z hotelu pojechaliśmy do oceanarium, a później na Wzgórze Królewskie. Tam zwiedziliśmy Basztę Rybacką, byliśmy przy Kościele św. Macieja, w ogrodach Pałacu Królewskiego, gdzie trafiliśmy na zmianę warty. Wyjechaliśmy także na Wzgórze Gellerta, skąd podziwialiśmy panoramę prawie całego Budapesztu. Chodziliśmy malowniczymi uliczkami miasta, a na sam koniec dotarliśmy do hotelu przy granicy węgiersko-austriackiej, w którym były podświetlane ściany z telewizorami!

Trzeciego dnia po śniadaniu wyjechaliśmy do Wiednia. Naszym pierwszym przystankiem był Pałac Schönbrunn. Zwiedzaliśmy go od środka, lecz ogrody tylko przez okna. Przechodziliśmy obok pałacu Hofburg i przez piękne wiedeńskie uliczki. Przerwę mieliśmy w nietypowej restauracji: przy zakupie specjalnej kawy można było dostać ręcznie zdobiony kubek gratis. Naszym ostatnim miejscem było Wzgórze Kahlenberg, z którego widoki były po prostu oszałamiające – wszędzie była biała chmura, niczego nie było widać na metr przed nami.

Szczerze mówiąc, to największą atrakcją były napoje Fanta w różnych smakach i ciastka Oreo o smaku masła orzechowego. Nie można również zapomnieć o typowych węgierskich przyprawach paprykowych. Mimo niesprzyjających warunków pogodowych wycieczka bardzo nam się podobała. Niestety był to nasz przedostatni wyjazd w tej szkole, który na pewno na długo zapamiętamy.

Gabrysia

Mściwy nietoperz – czyli z wizytą w Operze

W odległej przeszłości, około dwa miesiące temu, udaliśmy się do Opery Krakowskiej, w celu… zobaczenia krwawej rzezi.
Niestety, źle zinterpretowałyśmy tytuł: „Zemsta nietoperza” i … przedstawienie raczej pobudziło do śmiechu. Chociaż nie było to to, na co liczyłyśmy, przedstawienie było bardzo zabawne. Faceci tańczący w sukienkach i książę, który był kobietą, to według nas najlepsze postacie operetki.

Akcja dzieje się  w XIX w. pod Wiedniem i tyle wystarczy, nie zdradzamy fabuły ;p.

Spektakl polecamy wszystkim, można się pośmiać.

Klaudia, Patrycja, Zosia, Olga, Julia

Zemsta nietoperza

 

Magia w naszej szkole.

10 lutego do naszej szkoły przybył magik z Chorwacji z – powiedzmy – seksownym  akcentem :) Wstęp kosztował 9 zł, a całość odbywała się w czasie lekcji, więc wszyscy byli uszczęśliwieni.

Na wstępie pokazał nam kilka zwykłych sztuczek, a następnie prosił ochotników z widowni. Czytał w myślach pan dyrektora i kilku uczniów :D Sprawił, że jedna z asystentek lewitowała ( na miotle o dziwo).

Wykonywał też iluzje swojego autorstwa. Widać to było po ubraniach asystentek (miały stroje różowych króliczków ).

Generalnie  podobało nam się bardzo.

Jego strona  www. iluzja.pl.

A to bonus :

YouTube Preview Image

Klaudia, Zofia, Julia.

„Romek i Julka” – czyli „Romeo i Julia” we współczesnym świecie.

2 lutego całą klasą byliśmy w Teatrze im. J. Słowackiego na współczesnej wersji przedstawienia „Romeo i Julia”. Początkowo byliśmy przygotowani na klasykę, jednak romantyzm i klimat padł, gdy aktorzy zaczęli tańczyć, śpiewać, wygłupiać się i… rozbierać. Całą sytuację ratował imprezowy homoseksualista imieniem Merkucjo. Był jedyną barwną i ciekawą postacią. Uwagę dziewcząt skupiały skarpetki, a chłopaków kolory staników aktorek :D

Scenografia, kostiumy i efekty specjalne są, jak na teatr, naprawdę dobre (nam osobiście najbardziej podobał się bal).

Jesteśmy chyba dziwaczkami, bo innym bardzo się podobało, jedna z koleżanek stwierdziła, że to jedno z lepszych przedstawień jakie widziała ;p

Podsumowując, opinie są zróżnicowane, musicie sami zobaczyć i wyrobić sobie zdanie.

~ Klaudia, Julia, Zofia.

 

Bieg Niepodległości

10 listopada nasze gimnazjum, obchodziło Święto Szkoły. Z tej okazji co roku organizujemy Bieg Niepodległości.
Jest to impreza sportowa w formie sztafety. Biegnie 8 sztafet od około 2,5  do 3 kilometrów. Startujemy spod szkoły i kończymy pod kopcem Piłsudskiego – naszego szkolnego patrona. Bieg integruje wszystkie społeczności naszej szkoły, udział mogą wziąć zarówno uczniowie jak i nauczyciele a nawet rodzice czy też absolwenci, zwykli sympatycy naszego gimnazjum. Reakcje mieszkańców Krakowa były pozytywne, jedni witali nas brawami, a jeszcze inni z lekkim podziwem wpatrywali się w zaangażowaną młodzież. W różnych częściach Krakowa składaliśmy kwiaty, pod pomnikami pamięci.

Kilka ciekawostek na temat kopców:

W Krakowie obecnie jest 5 kopców (Planowane jest powstanie ”Nowych Kopców”):

  • Najwyższy jest Kopiec Piłsudskiego usypany w 1937 roku, na Sowińcu. Jego wysokość to 38 metrów. Kopiec ten, to symbol niepodległości Polski. Zawiera ziemię z pól bitewnych z lat 1794-1945. Sowiniec to „zielone płuca” Krakowa.
  • Największym krakowskim kopcem jest Kopiec Kościuszki. Usypano go w latach 1820-23 na wzgórzu św. Bronisławy nad Salwatorem. Jego wysokość to 34 metry. Kopiec otoczony jest potężnymi fortyfikacjami.  W bastionie V urządzono bardzo ciekawe wystawy tematyczne. Jest tu też restauracja i kawiarnia.
  • Najstarszy jest Kopiec Krakusa na Krzemionkach. Usypano go w VII wieku. Jego wysokość to 16 metrów. Jak mówi legenda, jest to mogiła założyciela Krakowa – księcia Kraka. Na szczycie Kopca Krakusa znaleziono resztki świętego drzewa pogan – dębu.
  • Swój kopiec ma córka Kraka – Wanda. Kopiec Wandy usypano również w VII wieku. Zlokalizowany jest na terenie byłej wsi Mogiła. Obecnie otaczają go zabudowania Huty im. Tadeusza Sendzimira i dzielnica Krakowa – Nowa Huta.
  • Najmłodszym kopcem krakowskim jest Kopiec im. Jana Pawła II przy Zgromadzeniu Księży Zmartwychwstańców na Dębnikach. Został  wzniesiony 28 czerwca 1997 roku na pamiątkę pielgrzymki papieskiej do Ojczyzny. Kopiec ten jest repliką Kopca Tadeusza Kościuszki w Olkuszu, miasteczku znajdującym się niedaleko Krakowa.
    Dodatkowo, kopce już nieistniejące to:
  • Kopiec Esterki – został zburzony na potrzeby budowy obiektów sportowych „Wawel”. Nastąpiło to w latach pięćdziesiątych XX wieku. Stał on w Krakowie- Łobzowie. Esterka Małach żyła w XIV wieku i według kronik Jana Długosza była kochanką króla Kazimierza Wielkiego. To na jego zlecenie został usypany kopiec. Inne źródła podają, że było to miejsce pochówku Esterki. Kopiec był dwukrotnie badany, ale nie znaleziono tam szczątków ludzkich.
    Kopiec Krakusa II – syna Kraka, był drugim nieistniejącym kopcem. Według legendy usypany był jako mogiła w podkrakowskiej wsi Krakuszowice.

Kopiec Piłsudskiego – źródło: www.krakow.travel

Olga. R i Zosia. G

Wdychać, czy nie wdychać? – czyli nasz projekt.

Mieszkańcy Krakowa już od wielu lat walczą ze smogiem. Kraków jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych  miast w Europie. Przez swoje położenie jest narażony na zbieranie się zanieczyszczeń,  ale można z tym walczyć.

Co już zrobiliśmy:

  • dopłaty do wymiany pieców,
  • wprowadzanie nowych hybrydowych autobusów,
  • promowanie przemieszczania się komunikacją miejską,
  • kampanie społeczne,
  • zwiększenie dotacji na odnawialne źródła energii.

Z informacji ze strony Magiczny Kraków dowiadujemy się: „ W ciągu najbliższych 3 lat na Program Ograniczania Niskiej Emisji wydamy ponad 220 mln zł. […]. W przyszłym roku Miasto chce też zagęścić sieć kontroli jakości spalin na terenie Krakowa. W okresie od maja do września br. policja i Inspekcja Transportu Drogowego przeprowadziły 591 kontroli samochodów, z czego 152 przy wykorzystaniu sprzętu zakupionego przez Miasto. W ich wyniku zatrzymano 142 dowody rejestracyjne, z czego 90 ze względu na złą jakość spalin. Większa ma być też sieć monitoringu. W przyszłym roku Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska uruchomi dwie stacje do monitorowania powietrza i jeden tzw. separator pyłów.”

Nasza szkoła wzięła udział w projekcie „Zdrowy Oddech”.  Projekt ma za zadanie zwiększyć świadomość o wpływie działalności człowieka na zanieczyszczenia. W ramach programu uczniowie wzięli udział w warsztatach i wykładach, które obejmowały tematykę:

  • Budowa atmosfery
  • Energia słoneczna i odnawialne źródła energii,
  • Gry dydaktyczne z zastosowaniem TIK
  • Badanie jakości powietrza z użyciem roślin wskaźników
  • Badanie zawartości tlenków w powietrzu metodą instrumentalną
  • Badanie obecności pyłów i ozonów w powietrzu
  • Badanie wpływu powietrza na różne materiały.

Nasza walka ze smogiem za pomocą smoka z plakatu.
http://zalacznik.wp.pl/0/d695/20151007_145625.jpg?tsn=1447422146791&zalf=Nowe&wid=12593&p=2&o2=1549117&t=IMAGE&st=JPEG&ct=QkFTRTY0
Plakat powstał w ramach programu ”Zdrowy Oddech” i otrzymał 1 nagrodę :)

P.s. Nasz artykuł zdobył 2 miejsce w kategorii form dziennikarskich. Wzięłyśmy udział w uroczystości kończącej projekt w Urzędzie Miasta Krakowa.

Patrycja M. ,Zosia G. ,Julia N. ,Olga R.

Jak załatwiaMY sprawy w naszej klasie – czyli laserowe wojny.

W środę nasza szkoła miała wybrać się do kina z okazji Dnia Nauczyciela. Jednak nasza klasa postanowiła być oryginalna i ”złamać wszelkie ograniczenia” – a tak naprawdę nie grali filmu, na który chcieliśmy iść.
Nasza wspaniała klasa postanowiła iść na wojnę, ubraliśmy się w barwy wojenne i ruszyliśmy na miasto. W mieście, znaleźliśmy bazę, którą szybko przejęliśmy i wtedy… zaczęła się prawdziwa wojna. Krew i pot…, łzy, lament, piski, wrzaski i z wolna nadchodząca śmierć… (i ta muzyka w tle)
Koty mają 7 żyć…, ale u nas w klasie, wszyscy ginęli średnio co 30 sekund. Obecnie jesteśmy najlepiej przeszkoloną jednostką militarną wśród uczniów gimnazjum, weterani są wśród nas.
Byliśmy w Laserparku :)
Gdyby ktoś chciał się wcielić w postać z gry komputerowej (albo się z nami zmierzyć) zapraszamy na stronę Laserparku ^^ – http://www.laserpark.pl

~Julia, Patrycja, Olga i Zosia.

Kamień nie kamień.

Codziennie mijasz setki kamieni, nie zwracając na nie szczególnej uwagi, myśląc o nich jako o szarych kawałkach skał. Jednak z odrobiną wyobraźni, chęci i farb mogą stać się czymś zupełnie innym. I właśnie z tego założenia wyszła nasza pani od plastyki – Beata Oziębła. I tak powstała wystawa kamieni ”nie kamieni” stworzonych przez uczniów naszej szkoły, przykładowo nasze kamienie stały się :

  • miś uszatek aka groźny niedźwiedź,
  • myszka komputerowa,
  • flagi,
  • twarze,
  • niebieska foka,
  • poduszka,
  • i wiele, wiele innych kamieni ”nie kamieni”.
YouTube Preview Image

~ Julia, Klaudia, Patrycja, Zosia i Olga.