WARSZAWSKIE KLIMATY

klasa2

My przed i po charakteryzacji.

 

klasa

 

 

 

 

różyczka

Różyczka wygląda jak prawdziwy powstaniec po przejściach.

kuchnia2 kuchnia1

Kuchnia filmowego mieszkania głównego bohatera.

Jola

Jak zawsze towarzyszyła nam pani Jola Psyk.

Kuba P.

 

Czyżby Kuba znowu kogoś zdenerwował?

Wszyscy wiemy, że wycieczki klasowe to wspaniały czas, aby zacieśniać więzi, miło spędzić dzień oraz poznać nowe zakątki świata i nauczyć się rzeczy o, których nie mieliśmy bladego pojęcia. 16 października 2014 r. całą klasą wybraliśmy się na jednodniową wycieczkę do Warszawy. Wszyscy spotkaliśmy się na dworcu o 7.15, a już dwadzieścia minut później siedzieliśmy w pociągu. W czasie podróży nie działo się nic na tyle ciekawego, aby o tym wspominać. Niektórzy słuchali muzyki, grali na komórkach, a jeszcze inni czytali książki. Trzy godziny później byliśmy już w stolicy.

Wysiedliśmy z pociągu i pospiesznie ruszyliśmy w stronę Pałacu Kultury i Nauki. Szybko udało nam się dotrzeć na miejsce, bo to naprawdę niedaleko od dworca. Tam nasza wychowawczyni wykupiła bilety na tzw. Szklaną Kobietę. W szatni zostawiliśmy nasze kurtki i plecaki, a zaraz potem poszliśmy parę pięter wyżej, aby dotrzeć do odpowiedniej sali. Pomieszczenie było małe, lecz każdy mógł rozłożyć się na wygodnym fotelu lub ławce. Szklana Kobieta to konstrukcja przezroczystej kobiety, której widać wszystkie narządy człowieka. Światło zgasło, a przez głośniki leciał przyjemny dla uszu głos mężczyzny, który opowiadał o Szklanej Kobiecie, oraz o częściach ciała człowieka. Gdy mówił o danym narządzie, on zapalał się, tak aby każdy dobrze widział. Kobieta obracała się wkoło przez cały seans.

Po pół godziny wyszliśmy z Pałacu Kultury i ruszyliśmy na dworzec, aby stamtąd pojechać autobusem na plan filmu „Miasto 44″. Wytwórnia Filmów Dokumentalnych i Fabularnych znajdowała się na ul. Chełmskiej, gdzie właśnie się wybraliśmy. Weszliśmy do środka, kurtki i torby zostawiliśmy w szatni i zaraz potem przyszła do nas Pani, która wszytko wytłumaczyła, powiedziała, co będziemy robić. Pierwszą jej prośbą było, abyśmy dobrali się w pary. Tak więc zrobiliśmy. Każdy został przebrany za powstańca z filmu „Miasto 44″. Ubraliśmy cienkie kurtki, na ręce założyliśmy biało-czerwone, powstańcze opaski, a na głowy dostaliśmy furażerki lub hełmy z polską flagą. Następnie, każdemu po kolei, Pani charakteryzatorka, zrobiła specjalnymi farbami na twarzy lub ręce (jak kto chciał) zakrwawioną ranę. Bardzo nam się to podobało. Po charakteryzacji, zdążyliśmy porobić sobie zdjęcia i ruszyliśmy na plan. Pierwszą rzeczą jaką zobaczyliśmy, było zniszczone przez wojnę mieszkanie, które zostało zbudowane specjalnie na potrzeby filmu. Pani, która oprowadzała nas po planie, opowiedziała o zawodach filmowych oraz o tym jak ekipa filmowa przygotowuje się do produkcji. Następną rzeczą jaką zrobiliśmy, było podzielenie się na dwie grupy. Jedna usiadła na kolorowych, wygodnych pufach i obejrzała krótkie filmiki o powstawaniu „Miasta 44″, a druga grupa ruszyła w głąb zniszczonego mieszkania i zwiedzając je, słuchała jak Pani przewodniczka mówi o tworzeniu dekoracji. W środku każda grupa zrobiła sobie grupowe zdjęcia i ostatecznie spotkaliśmy się przy wejściu do zbudowanego na potrzeby filmu mieszkania. Następną rzeczą o jakiej nam opowiadano, były miejsca, w których kręcono film oraz stroje wykorzystane w produkcji. Potem przeszliśmy przez ciemny tunel, w którym kręcono sceny w kanałach ściekowych. Dziewczyny, widząc dobrze zrobione zwisające z sufitu glony, piszczały i pospiesznie je omijały. Potem ponownie usiedliśmy na pufach i obejrzeliśmy prezentację multimedialną z komentarzami Pani przewodniczki o etapach powstawania filmu. Ponownie podzieliliśmy się na dwie grupy i każdej podano parę obrazków. Obie grupy wysłuchały odtwarzane po kolei dźwięki i pasujący do danego dźwięku obrazek kładły na ziemi. Tak szeregował się ciąg obrazków, który pasował do dźwięków. Następnie sprawdzono nasze odpowiedzi i okazało się, iż obie grupy dobrze wykonały to zadanie. Wyszliśmy z planu, oddaliśmy powstańcze stroje,  a w łazience pozmywaliśmy nasze charakteryzacje.

Następnym punktem naszej wycieczki były Łazienki Królewskie. Tam odpoczęliśmy wśród białych i różowych, ciągle kwitnących róż, siedząc na ławkach i wpatrując się w piękną rzeźbę Fryderyka Chopina. Potem ruszyliśmy w stronę pałacu, gdzie mogliśmy porobić zdjęcia oraz obejrzeć piękne krajobrazy Łazienek. Dziewczyny z naszej klasy ciągle biegały za wiewiórkami! Tylko chłopcy zdawali się nie być zbytnio zainteresowani rudymi stworzonkami. Odpoczęliśmy w Teatrze na Wodzie, aż w końcu ruszyliśmy w stronę przystanku tramwajowego.

Tam numerem 10, dojechaliśmy do Złotych Tarasów. Na samym dole Pani wychowawczyni powiedziała nam, że mamy dwie godziny na posiłek. Cała klasa poszła więc na ostatnie piętro, aby porządnie się najeść. Każdy poszedł do restauracji w jakiej akurat chciał coś zjeść. Niestety, większość klasy postanowiła się odwiedzić McDonalds’a lub KFC, czyli typowe fast foody. Dwie godziny zleciały nam zbyt szybko i ruszyliśmy w stronę pociągu, którym mieliśmy dotrzeć do domu.

O 20.40 byliśmy z powrotem w Koninie. Choć zmęczeni, to szczęśliwi. Rodzice przyjechali już po każdego z nas, więc tylko wsiedliśmy do aut i pojechaliśmy do domów, gdzie mogliśmy odpocząć po tak wspaniałej wycieczce.

 

WYBORY DO SAMORZĄDU UCZNIOWSKIEGO

30 września odbędą się wybory do nowego samorządu szkolnego. Kandydaci przygotowują się pełną parą. Jedną z nich jest nasza koleżanka z klasy Basia Szubert, która chce wprowadzić:

*możliwość wzięcia przez całą klasę jednorazowego nieprzygotowania,

*szczęśliwy numerek widoczny dzień wcześniej na Librusie,

*papier toaletowy i mydło w każdej łazience,

*więcej dyskotek i konkursów,

*wprowadzenie do kalendarza szkolnego różnych nietypowych świąt, np.Dnia Czekolady czy Dnia Dobrej Oceny.

Basia rozpoczęła kampanię wyborczą krótkim spotem umieszczonym na FB.

 

                                                   Zapraszamy do głosowania na naszą kandydatkę i życzymy jej powodzenia.

HURRRAAA!!!!!!!!!!!

Basia jest zastępcą przewodniczącego Samorządu Uczniowskiego! :)

Gratulujemy!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

KLASOWE SELFIE

TO

 

Prawie wszyscy się zmieścili, chociaż z Szymona widać tylko kawałek fryzury (po lewej stronie od Krzysia). Przyznacie, że jesteśmy śliczni.

Zapraszamy wszystkich do odwiedzania naszego klasowego bloga.

We wrześniu blogiem opiekują się Krzysiu i Kasia. Powodzenia!

 

MAJOWY KRAKÓW

W maju wybraliśmy się na trzydniową wycieczkę do Krakowa. Zatrzymaliśmy się w schronisku młodzieżowym „Oleandry”. Zaskoczył nas wystrój pokoi, w których na szczęście mieliśmy spędzić tylko dwie noce. :(

Poznawanie starówki zaczęliśmy od Kazimierza. Pani przewodniczka zabrała nas do synagog i na kirkut. Opowiadała o życiu, kulturze i zwyczajach Żydów mieszkających kiedyś w tej dzielnicy miasta. Po kilku godzinach zwiedzania odpoczywaliśmy na statku płynącym po Wiśle. Tego dnia byliśmy również w Teatrze Bagatela na komedii „Szalone nożyczki”, na której naprawdę świetnie się bawiliśmy.

 Drugi dzień rozpoczęliśmy na Wawelu, gdzie zobaczyliśmy groby znanych polskich osobistości takich jak – Kazimierz Wielki, Bolesław Łokietek, Józef Piłsudski oraz Dzwon Zygmunta. Później mieliśmy okazję poznać kościół oo. franciszkanów z witrażem Wyspiańskiego „Stworzenie świata”, a przed południem zasiedliśmy w Kościele Mariackim, by obejrzeć odsłonięcie ołtarza Wita Stwosza. 

 Sami planowaliśmy czas wolny,  a wieczorami chodziliśmy po Rynku, siedzieliśmy przy fontannach i krążyliśmy po Plantach. Bawiliśmy się w Parku Wodnym i staraliśmy nie zgubić podczas gry miejskiej. Dzięki tej wycieczce na pewno poznaliśmy bliżej Kraków. Niektórzy z nas mieli okazję po raz pierwszy jechać pociągiem i tramwajem. 

 

To mnie rusza… cz. 2.

Kolejne spotkanie z tańcem odbyło się 29 kwietnia 2014 roku. Obiecaliśmy foto-relację, więc czas dotrzymać słowa. :D

Droga do DK „Oskard” była przyjemna – pogoda piękne, ptaszki śpiewają, słoneczko grzeje… Wiosna!

DSC00305

 

Ulica Dworcową obok Konińskiego Domu Kultury, przez skwer obok fontanny.

DSC00310

 

I dalej w kierunku Alei 1 Maja. A słonko grzeje, chce cię pić, usiąść na ławeczce, popatrzeć na świat…

DSC00311Ale już „Oskard” i chłodek kamiennych ścian. Jesteśmy na tyle szybko, że możemy wybrać sobie miejsce. Po nas nadchodzą jeszcze kolejne szkoły, więc zanim na scenie pojawi się prowadzący, wszystkie fotele na sali są zajęte.

DSC00317

 

Na ekranie pojawia się fioletowe logo akcji „to mnie rusza…”, w kolorowych światłach widać dekoracje, za chwilę się zaczyna.

DSC00325

 

Pierwszy temat: Barokowy taniec na dworze Króla Słońce (XVIIw.)

Na kilka chwil przenieśliśmy się na salę balową pałacu króla Francji, by wziąć udział w lekcji tańca.

Niezwykle ciekawe było obserwowanie, jak tancerze wykonują figury i parady taneczne zapisane w dawnych traktatach, poświęconych tańcowi.

Pierwsza część spotkania z tańcem dobiegła końca. Mieliśmy chwile na odpoczynek.

Dzięki kolejnemu tematowi: Karnawał wenecki – taneczne szaleństwa w maskach (XVIIIw.), poznaliśmy Arlekina i Kolombinę, postacie z komedii dell’arte.

Arlekin zabawiał publiczność nie tylko tańcem.

Niezwykle ciekawe  i piekne były maski zaprezentowane przez tancerzy „Cracovia Danza”.

Przez chwilę poczuliśmy się jak na weneckim karnawale. Ukryć się pod maska i zatańczyć z tajemniczym nieznajomym… – marzenia podobno się spełniają, więc może warto zorganizować bal maskowy?

Na koniec „lekcji tańcującej” postanowiliśmy wejść na scenę, by uwiecznić miłe i interesujące chwile.

DSC00448

 

Dziękujemy organizatorom i uczestnikom za spotkanie. Do zobaczenia w maju. :D

 

 

 

 

 

 

 

 

css.php